
„Małe, beżowe figurki, siedzące w pozie tłustego Buddy i patrzące na nas – ludzi – ciemnymi, skrzącymi się oczkami, kręcąc przy tym łebkami i robiąc przedziwne miny, sprawiaja wrażenie, że o czymś myślą. Jeżeli tak, to o czym? Jeśli o nas, to może lepiej nie pytać…”
[S.Kuchlewski, Mops]

Wspaniali Mali ❤️ Jadą do weterynarza 🤘🏻 Kumok ma kolejną serię badań… Trzeba było widzieć minę weterynarza robiącego USG, gdy skakałam z radości na wieść o wynikach Kumoczego USG: guz na nadnerczu, powiększona wątroba, przewlekłe zapalenie trzustki, złogi w nerkach i woreczku żółciowym oraz zapalenie krezki… Skąd więc…

Na termometrze -20*C, a tymczasem komitet urodzinowy w składzie: Lena (love), Tata Marcin i matka Zazie oraz Misór wiozą jubilatkę Kumok na badania: Normalnie chcieliśmy jechać pociągiem z wózkiem, a w wózku śpiwór i dwa termofory, ale jednak trzaskający mróz to nie są idealne warunki dla Kumoka, więc poprosiliśmy Ciocię…

Dzisiaj Kumok kończy 12 lat ♥ Nigdy wcześniej nie miałam psa. I nawet nie chciałam go mieć, bo alergia i astma. Aż pewnego dnia niespodziewanie spadło na mnie w prezencie rozwrzeszczane i buńczuczne mopsie szczenię: Kumok Nigdy nie przypuszczałam, że można kochać tak mocno. Kumok jest moim sercem. To…

Pytacie co u Kumoka i Miszura? Po staremu. Dosłownie! ;) Nasze mopsie emerytki robią z nami co chcą. Aktualnie traktują nas jako… podajniki karmy. Niestety Kumok od kilku tygodni zaskakuje nas coraz wyższym poziomem potasu we krwi, będącym poważnym zagrożeniem dla jej serduszka. Diagnostykę tego problemu rozpoczęliśmy już…

Śniło mi się, że pędzę mostem Poniatowskiego uczepiona zewnętrznej burty tramwaju. Pędziłam na lotnisko, bo miałam lecieć do USA, ale dziwnie, bo Airbusem przez kosmos, serio (już drugi raz dni mi się, że do Stanów leci się przez kosmos). Ale okazało się, że zapomniałam paszportu i dzwonię do Mamy,…

Czasem uronię symboliczną łezkę, że nie udało mi się zostać „sławno blogerko i influenserko”, która dostaje gifty od firm i kosmetyki „Hello body, bye-bye brain”. Jednak powiem Wam, że poszczęściło mi się o wiele bardziej, bo czasem dostaję naprawdę wyjątkowe prezenty od wyjątkowych osób – takie prawdziwe i od…

Wiem, że różne rzeczy, ludzi i zjawiska uznajecie za ładne albo nawet piękne: wasze dzieci, psy, koty czy małżonków. Okej, całkowicie rozumiem, że możecie tak sądzić. Ale chyba sami przyznacie, że nie ma na świecie piękniejszej istoty niż przykurzony Kumok, zadowolony i zmęczony spacerem, niesiony przez swego Tatę Marcina…

Patrząc na blogowe fotki naszych mopsów, można by sądzić, że Kumok i Miszur, roztaczają wokół siebie słodką, senno-miękką atmosferę jesieniarsko-kocykową. I tak jest w rzeczywistości… [serious-slider id=”1150″] Biszkoptowe grubaski świetnie wychodzą na zdjęciach, idealnie komponują się z ideą hygge… … i cudownie uosabiają sielskie życie wypełnione pozytywnym myśleniem…

O tym, na co i jak często chorują nasze mopsy, wśród bliższych i dalszych znajomych krążą już srogie legendy oraz grube żarty. Doprawdy nie wiem, czy drogą losowania, czy też czystego przypadku – zostaliśmy przez „mopsią Bozię” wytypowani jako ci, którzy wraz z Kumokiem i Miszurem zaliczą pełne spektrum…

Letnie miesiące z tymi małymi wstręciuchami, choć jak zwykle słodkie i cudowne, z roku na rok nastręczają coraz większych trudności. Bądźmy szczerzy – Kumok i Miszur nie młodnieją, siły już nie te i wytrzymałość na upały coraz mniejsza. Wakacyjny wyjazd raczej odpada, bo raz: wszystko idzie na weterynarza, a…

Przeglądając archiwum bloga, rzadko kiedy wracam do notek będących zapisami depresyjno-maniakalnej sinusoidy, emocjonalnych wyziewów czy pseudoegzystencjalnego bełkotu. Zawsze za to – z radością i wzruszeniem – wracam do wpisów o mopsach. Bo w sumie tylko one się liczą, od lat pozostając na pierwszym miejscu mojej codziennej życiowej “Listy Wdzięczności”.…

Desant kosmitów czyli mopsy w Pruszkowie Emocjonującą jesień i kawałek zimy mopsy spędziły z Mamą Zazie w słodkim królestwie Jadzi i Maszy, co było ekstra, bo wiadomo, że w kupie raźniej, a i w nos komu dać jest dla Kumoka większy wybór, a nie tylko plaskać po ryju wciąż…
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę zazie.com.pl.
Prawa autorskie i autorstwo treści
Wszystkie teksty publikowane na stronie zazie.com.pl stanowią utwory w rozumieniu ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych i podlegają ochronie prawnej. Autorstwo poszczególnych tekstów jest każdorazowo oznaczane; w przypadku braku wyraźnego wskazania autora, autorką tekstu jest Olga Gromek (Zazie). Kopiowanie, rozpowszechnianie oraz publikowanie treści – w całości lub we fragmentach – bez zgody autora lub właścicielki serwisu jest zabronione. Treści publikowane na zazie.com.pl nie są udostępniane do trenowania modeli językowych, systemów generatywnych ani innych narzędzi sztucznej inteligencji. Jakiekolwiek wykorzystanie treści w tym celu wymaga uprzedniej, pisemnej zgody właścicielki serwisu. Wszelkie prawa zastrzeżone.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek