Czytelnicy, pomóżcie! ;)

Rozpaczliwie, bezskutecznie i od wielu lat poszukuję nagrania spektaklu „Mechaniczna Magdalena” (Teatr Młodego Widza, TVP 1988) w reżyserii Andrzeja Maleszki z niesamowitą Magdaleną Gensler w roli głównej. Kolejny raz próbuję dobić się do archiwum TVP z prośbą o odpłatne udostępnienie (koszt: 200 pln za każdą godzinę materiału + rozliczne problemy …

mała pogańska choinka, kamienica von Burkhardtów i sztuka ambalażu

cud! stał się prawdziwy cud! w piątek wieczorem, w przeddzień wigilii, panowie robotnicy  stwierdzili, że przed świętami dadzą nam już spokój i ogłosili tymczasowe zawieszenie broni. czyli że jak bardzo chcemy, to se możemy posprzątać dla niepoznaki, zanim oni znowu przyjdą i nabałaganią. i powiem Wam, że nigdy nie byłam …

termin nieprzydatności do spożycia minął

no proszę, nie sądziłam, że pilotażowy odcinek Sagi Rodu Burkhardów wywoła tak żywą dyskusję na temat mojej dojrzałości (tudzież jej braku) oraz innych równie ważkich parametrów życiowych.   z rozkoszą mogę więc przyznać, że nie jestem dojrzała – och, jak bardzo nie jestem dojrzała! – mimo swoich 33 lat, zmarszczek …

modelowa rodzina ze szlachetnej turyndzkiej gutaperki

kocham zabawki. i nie chodzi mi o wydizajnowane elektroniczne gadżety dla przeterminowanych wielkomiejskich dzieci.  ja po prostu kocham zabawki. takie z ordynarnego plastiku, o kuriozalnym wzornictwie i lichym wykonaniu. peerelowskie laleczki, gumowe ludziki, odpustowe cacuszka, toporne precjoza, zezowate piękności. szukam ich na pchlich targach, kupuję na allegro, żebrzę po znajomych. …

Rarka Orka na Grzyborkach – czyli: Grzybobranie 2011 [Fundacja Form i Kształtów]

pytacie mnie w listach, skąd się biorą dzieci. chętnie odpowiem na to pytanie.  otóż – biorą się one z kapusty. tak jak ta oto – widoczna na zdjęciu – Rarka Orka (tłum. lalka Olka). Rarce Orce nudziło się w kapuście – iście przeraźliwie! ileż bowiem można dręczyć stonkę ziemniaczaną, szykanować …

The Dolls House Emporium

południowa Walia wita nas iście angielską pogodą:  deszcz, wilgoć i pleśń wpełzająca pod letnie sukienki… oh, lusty month of june! Montypridd leży 12 km od Cardiff. jest piątek. charity shops otwierają swe przyjazne podwoje. w jedym z nich grono lokalnych starszych pań miauczy sobie walijska angielszczyzną miejscowe ploteczki, a my …

alle-urwał!

niewiarygodne! założyłam sobie w końcu własne konto na allegro! no i co? no i kupuję, nabywam, gromadzę.  z całego kraju rwącą i wezbraną rzeką spływają do mnie śmieci, rupiecie, kadłubki,  pierdoły i reszta cudownego barachła: Barbie, Fleur, Steffi… oraz wszystkie inne laski, które rżną lasy deszczowe. ooo, zemsta będzie sroga! siedzę …

Daruma: wola mocy czyli jednooki policjant

Styczeń dobiega końca i założę się, że połowa waszych noworocznych postanowień  wypowiadanych w pijanym widzie po hucznym sylwestrze poszła się pieprzyć w siną dal.  Nikt już się nie odchudza – ani metodą dukana ani dietą montignaca, wszyscy jaracie szlugi jak smoki,  przepuszczacie kasę, nadużywacie facebooka, uciech cielesnych i korektora maskującego …