Czy ja zawsze muszę tryskać energią, mieć sto pomysłów na minutę i trajkotać trzy-po-trzy?
Nie sądzę.
Na ten weekend zrobiłam sobie wolne od „pozytywnego nastawienia do całego świata”.
(„I’m confessin’ that I love you”Vinilistic, który usłyszałam w radiu dla kretynów i odtąd łazi za mną,
a ja śpiewam,doprowadzając moich znajomych do szału).
Teraz jest mi źle i marudzę.
Mojeprognozy astrologiczne i perspektywy życiowe
że w zasadzie nie powinnam nawet wstawać z łóżka.
Autor: Olga Gromek (Zazie)
Tekst autorski opublikowany na zazie.com.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.


Dodaj komentarz