ale tylko formalnie, bo mentalnie nadal jestem w nastroju co najmniej wczasowym.
co z tego, że czeka na mnie stuosiemdziesięciostronicowe tłumaczenie + jeden zaległy tekst do napisania
oraz codzienne dyżury w redakcji. no co? mówiła, że da rade, to niech daje.a poza tym. taaa-daaam! schudłam.
zamiast czekolady przyjmuję cukier w postaci bardziej subtelnej.
od wczoraj słucham słodkiej do urzygu piosenki rhcp i jakoś nie mogę cholera przestać,
choć mój wewnętrzny jukebox nakazuje mi stanowczo: „zmień płytę, idiotko!”.
no nie mogę, nie mogę. co za landrynkowy kretynizm.you’re my angel baby
you’re my darling
you’re my star
lo lo lo lolita
let her see me deep in love
nofakinszit. nic nie mogę zrobić, tylko się bujam do rytmu z głupią miną.
niech ktoś mnie zatrzyma. nogę podstawi albo grabie.
Autor: Olga Gromek (Zazie)
Tekst autorski opublikowany na zazie.com.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.



Dodaj komentarz