się ściemnia…

tym razem nie zasnę, nie zmrużę nawet oka. za bardzo się boję, zbyt mocno mnie boli, tak wiele mam do stracenia. nie ukoi mnie nic. mogę tylko trwać i  łaknąć , łapczywie pożądać niemożliwego. w takiej chwili jedyną moc ma nade mną dźwięk. prosta renesansowa pieśń o słowach niczym kołysanka, które prócz braku wiary, budzą we mnie dziwną,...

Śmierć na pięć czyli głośny szloch zza kanapy

W roku 1984, w sercu nowoczesnego warszawskiego osiedla mieszkaniowego na prawym brzegu Wisły, 34-letni Lech Gromek, z burzą lekko falujących włosów i gęstą czarną brodą, którą odruchowo podskubywał i gładził, lubił siadać na pufie przed swoją ukochaną stereofoniczną “elizabetką” i z wielkimi słuchawkami na uszach , nie chcąc przeszkadzać małżonce swej Ewie i dwojgu...

Scroll to top
error: Content is protected !!