
założę się, że wino, które piliśmy dziś w nocy, było co najmniej halucynogenne. w zasadzie nie wino, a wina. bo każdy przyszedł z inną butelką/gatunkiem/kolorem. mieszaliśmy aż iskry szły. po mieszkaniu (prócz uroczych istot płci obojga) szalał dziki pies z gumową, piszczącą wniebogłosy piłką. pluł się i lizał nas po…

Czyli – „fszyscy klaszczom, śpiewajom i robiom meksykańskom fale”. Właśnie tak. Pamiętacie Jerzego Połomskiego i jego nieśmiertelny hicior „Cała salaśpiewa z nami”? Do dziś funkcjonuje jako symbol biesiadnego kiczu i przaśnej masówki, których – rzecz jasna – unikamy jak ognia. A poza tymjakim prawem jakiś wypomadowany bubek w retro-peruce ma…

O kulcie supermarketów i niedzielnych pielgrzymkach do miejsc uświęconych handlem detalicznym powiedziano i napisano już chyba wszystko. Począwszy od statystycznych analiz postaw konsumenckich, przez socjologiczne raporty na temat popytu i podaży, a baudrillardowskiej wizji simulacrum skończywszy – tak czy inaczej: „sópermarket rzondzi” i basta! Wiem co mówię, bo niejeden raz…

Coraz częściej przekonuję się, że w dzisiejszym świecie „światopogląd” jest towarem deficytowym. No dobra, nie mam zamiaru się nadymać i uderzać w wysokie tony, odstawiając dramat w trzech aktach pt. „O czasy, o obyczaje!” Dziwi mnie tylko, że moi rówieśnicy coraz rzadziej mówią własnym językiem, coraz częściej zasłaniają się wygodnym…

wracają ci, którzy kiedyś uciekli. trwają ci, którzy byli zawsze. znikają ci, których nigdy nie było. porządkuję sobie wszystkie partycje dysku. naprawiam pliki systemowe. jaka radość – zaczynać na czysto.

śniło mi się nawet, że otworzyłam przewód doktorski w PANie.

Ostatnio miewam dziwne sny. To chyba od nadmiaru wieczornych seansów na kanale Discovery. Tajemnicze zbrodnie, laboratoria kryminalistyczne, portrety pamięciowe zbirów wszelkiej maści i masowo zdejmowane odciski palców. Jak zwykle oglądam te rewelacje z otwartymi ustami. Około drugiej w nocy z pokoju obok wynurza się rozczochrany Krecik mamrocząc, sunie w kierunku telewizora…

Będzie bez nazwisk, żeby nie było politycznie i anty-światopoglądowo, no ale bez przesady! Ktoś chce nam gwizdnąć Pałac Kultury! Naszą dumę stołeczną, zerowy południk tego miasta! Pewien Pan proponuje natychmiastową rozbiórkę owego „symbolu sowieckiej dominacji”, podkreślając, że jego zbudowanie było „elementem walki o polskie dusze. Obca, architektonicznie zwalista i przygniatająca…

po serii rozmów, spotkań i ustaleń – zaczynam. od jutra. nie wiem, czy dam radę, więc myślę o tym w kategoriach eksperymentu. praca po 10-12 godzin na wysokich obrotach, pod presją czasu i uogólnionego stresu. moja poprzedniczka w ciągu 3 miesięcy schudła z rozmiaru 42 do 38. więc potraktuję to…

Jak to jest mieszkać w mieście, którego symbolem jestpół-baba/pół-ryba oraz koszmarne gmaszysko będące „darem naroduradzieckiego dla narodu polskiego”?Odpowiem, że tak sobie. A już zupełnie niefajnie jest być warszawiekiemnp. w pociągu relacji Opole-Suwałki albo krakowskiej knajpie naKazimierzu. Skąd wiem? Ano z doświadczenia. I nie będę się rozpisywać, bo to co dzieje…
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę zazie.com.pl.
Prawa autorskie i autorstwo treści
Wszystkie teksty publikowane na stronie zazie.com.pl stanowią utwory w rozumieniu ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych i podlegają ochronie prawnej. Autorstwo poszczególnych tekstów jest każdorazowo oznaczane; w przypadku braku wyraźnego wskazania autora, autorką tekstu jest Olga Gromek (Zazie). Kopiowanie, rozpowszechnianie oraz publikowanie treści – w całości lub we fragmentach – bez zgody autora lub właścicielki serwisu jest zabronione. Treści publikowane na zazie.com.pl nie są udostępniane do trenowania modeli językowych, systemów generatywnych ani innych narzędzi sztucznej inteligencji. Jakiekolwiek wykorzystanie treści w tym celu wymaga uprzedniej, pisemnej zgody właścicielki serwisu. Wszelkie prawa zastrzeżone.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek