że sama sobie zaczynam już współczuć. ale spokojnie. jutro idę tam po raz ostatni.
dzisiejsza scena ostatecznie przekonała mnie, że to ja stoję po jasnej stronie (nie)mocy.
bo jeśli ktoś o godzinie trzynastej miesza mnie z błotem, a już o szesnastej publicznie i czule ściska,
wręczając prezent – to jestem więcej niż pewna, że klasyfikacja ICD-10 ma na to odpowiedni podpunkt,
gdzieś pomiędzy F00 a F99. jedyne co mogę zrobić, to współczuć. bo przecież o swoje walczyć nie wypada.
ale przynajmniej mam czyste sumienie, że spróbowałam.
Autor: Olga Gromek (Zazie)
Tekst autorski opublikowany na zazie.com.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.


Dodaj komentarz