nie czas na łzy, gdy płonie ci szarlotka… oto bowiem nastał Nowy Początek. twoja szarlotka okazała się obcą planetą. czarna dziura i biały karzeł już zacierają ręce… dawno, dawno temu, gdzieś w odległej galaktyce… dryfowała sobie z wolna asteroida B-612 ta gwiazda była widziana raz tylko, w 1909 roku, przez…
czyli – co kryje wielka czerwona wściekle pikowana torba Zazie: podsumowując: najebane jak u Cyganki w tobołku cytując Astrid: "bo Ty trochę jesteś jak cyganka!!! ale w dobrym znaczeniu :) kolorowa :) i taka nie wiem, wędrowna. może duchem wędrowna, ale zawsze. nie ma w Tobie niczego zgnuśniałego. nawet jak…
na okoliczność nowego roku i trzaskających mrozów najpopularniejszym słowem w naszej redakcji stało się nagle „el-cztery”. robi oszałamiającą karierę. każdy albo ma, albo się stara, albo dopiero chce mieć „el-cztery”. niestety – z wrodzonym sobie chilloutem i brakiem wyczucia obowiązujących trendów – przegapiłam właściwy moment na wzięcie „el-cztery” z okazji…
arabika. robusta. cynamon. ciemny brąz.
w nowy rok wciąż pytałam K., jak mam żyć, żeby było mi dobrze. a K. powiedział tylko: idź. i płoń. i ma rację. no bo kto zna mnie lepiej niż on. I co? I pożar. To bardzo powoli się zaczynało. Najpierw mnóstwo znaków, zapachów, trzasków, drobnych świateł. Teraz płonie. Poważnie.…
może chciałabym odpocząć, ale nie potrafię stanąć w miejscu. pcha mnie. dokądś. donikąd. to bez znaczenia. iść. po prostu iść. z prądem. pod prąd. pod prądem. pod napięciem. wspinać się. i oddychać. * * * Niebo Można także zamieszkiwać Szarość nadchodzącej zimy, Znaleźć tam spokojny kąt, Trochę cienia,…
Zaz: – wiesz co… zdradze Ci moją tajemnicę… zawsze chcialam mieć torebkę w stylu twojej mamy… żeby się błyszczała… i miała np frędzle… albo jakieś koła metalowe! ale nie mam odwagi… no kurwa, nie mam odwagi! Astrid: – :> spróbuj, to nie boli. moja mama ma dużo dziwnych torebek…
słucham jej od kilku dni i nie mogę przestać. koi mnie i kołysze. powoli. coraz ciszej. " z okazji nowego roku życzyłabym sobie odrobiny zdrowego cynizmu. jednak moja wewnętrzna polyanna zna tysiące antidotów na tę truciznę. tłumaczę jej: – zostaw, tak chcę. tak będzie lepiej. a ona tupie lakierowanymi bucikami…
minął kolejny. od wczoraj moja mała daruma patrzy na mnie czujnie swoim jednym okiem. mówię jej: – będzie, dobrze. przecież mnie znasz. to nic, że w tym roku znów wpieprzę się w tysiąc historii rodem z czeskiej kinematografii lub wenezuelskiej telenoweli, to nic, że będę gnała na oślep, przeskakiwała pionowe…
tajny ośrodek badań krystalograficznych. skuta lodem. kiedyś jeździłam sobie w te i wewte małym czołgiem. dziś mogłabym lodołamaczem. tylko po co? lód jest piękny. i dźwięczy metalicznie. przebiec kładką ponad lodem.
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę zazie.com.pl.
Prawa autorskie i autorstwo treści
Wszystkie teksty publikowane na stronie zazie.com.pl stanowią utwory w rozumieniu ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych i podlegają ochronie prawnej. Autorstwo poszczególnych tekstów jest każdorazowo oznaczane; w przypadku braku wyraźnego wskazania autora, autorką tekstu jest Olga Gromek (Zazie). Kopiowanie, rozpowszechnianie oraz publikowanie treści – w całości lub we fragmentach – bez zgody autora lub właścicielki serwisu jest zabronione. Treści publikowane na zazie.com.pl nie są udostępniane do trenowania modeli językowych, systemów generatywnych ani innych narzędzi sztucznej inteligencji. Jakiekolwiek wykorzystanie treści w tym celu wymaga uprzedniej, pisemnej zgody właścicielki serwisu. Wszelkie prawa zastrzeżone.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek