najsmaczniej jak zwykle w spinaczu :) no i co tu gadac? wiosłuj, wiosłuj! bary i jego obsesja kątów prostych :> marcin i akrobacje na czubku noża. zazie próbuje namoczyc syda w cytronecie. evbe smakuje. marcinowi jakby mniej. a oto i gwiazda każdego posiłku! oda do ziemniaka & apologia mizerii w…
jedziemy jeszcze bardziej na południe. odespac. na zielonej trawie. niektórzy śpią już w drodze. na tylnym siedzeniu czilautka. akrobacja tylko dla odważnych lub zdesperowanych. – Kuuuuumoook…. śpiiiiisz? – niesmiało muczy najlepsza kumpela naszego psa. – Kuuuumoook…. fstaaawaaaj…. baaafmyyy sieeem! Kumok wstawac ani myśli. co więcej – oddolnie manifestuje swoją dominację…

Kama & Kumok K&K: śpiew koloraturowy, stepowanie z laseczką, pływanie synchroniczne i haft krzyżykowy! Kumok w bonusie robi za buldożka francuskiego :>

dumnie wypinamy pierś i z nadzieją wypatrujemy Nowych Horyzontów… modny strój to podstawa. zwłaszcza w mieście Breslau. się lansujemy w ramionach Syda – wieża cisnień i wysokich napięc wiele nowych twarzy… szyk i styl spacery po festiwalowych trotuarach nowe znajomości z osobnikami o dziwnym kształcie – dziwny gośc… – pomyślał…
prawą ręką jem truskawkowe wafelki. lewą trenuję mopsa sznurem powiązanych skarpetek. na cóż nam gryzaki z wapniem, gumowe piłeczki osobliwego kształtu i kongi za 60 zeta, kiedy mopsa najbardziej na świecie jara tuzin bawełnianych skarpet w paski…? oraz gumowe klapki w rozmiarze 37 i 42. poza tym – szczerze nie…
podczas gdy więdłam sobie w najlepsze przy pracowym biurku, astrid brała czynny i bierny udział w obronie jasnej góry: ekipa tvn24 nagania tłum i zagrzewa do walki: bigger, better, faster, more!!! zjednoczone siły kiboli przybywają z odsieczą. latające płyty chodnikowe i kostka brukowa dają radę. gaz lzawiący, armatki wodne oraz…
zdarza się, że łykam persen. zdarzyło się wczoraj. bo – jak to się mówi – „czepało mie od wewnącz z nerw”. jak zwykle okazało się, że zupełnie niepotrzebnie. było fajnie. mam dużo do napisania. lubię tak, choć oczywiście to znów niezły pretekst, żeby znowu mię-trochę-poczepało-od-wewnącz na tę okoliczność. chyba musi,…
Miss Lina i okładka jej najnowszej płyty pt. „Sznur” – czy zechce się pan zapisac do mojego fanklubu? będą ciasteczka! zazie chce byc menadżerem. albo chociaz inspiracją. syd generalnie jest wszystko jedno. woli arbuza. iga oblicza zyski i pluje pestkami w noc. – no to jak mam się nazywac? Pneumonia?!…

powietrze jest tak gęste, że można je kroic nożem, pakowac w folię i sprzedawac na allegro po 3,50 pln obrażony Kumok. nie może zrozumiec, że spacery przy 40 stopniach w cieniu to nie jest dpobry pomysł dla małego mopsa scena balkonowa – miłośc w pełnym słońcu.
35 stopni w cieniu, zimne piwo, mokry ręcznik dla Kumoka. Emi: – czy ja wyglądam na fankę piwa z soczkiem?! Maugosia: – oeza, potrzymaj chwilę, bo mi zimno w rączkę! z cyklu: „żywot szczeniaczka” – odcinek 158 pt. „na warszawskim bruku”
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę zazie.com.pl.
Prawa autorskie i autorstwo treści
Wszystkie teksty publikowane na stronie zazie.com.pl stanowią utwory w rozumieniu ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych i podlegają ochronie prawnej. Autorstwo poszczególnych tekstów jest każdorazowo oznaczane; w przypadku braku wyraźnego wskazania autora, autorką tekstu jest Olga Gromek (Zazie). Kopiowanie, rozpowszechnianie oraz publikowanie treści – w całości lub we fragmentach – bez zgody autora lub właścicielki serwisu jest zabronione. Treści publikowane na zazie.com.pl nie są udostępniane do trenowania modeli językowych, systemów generatywnych ani innych narzędzi sztucznej inteligencji. Jakiekolwiek wykorzystanie treści w tym celu wymaga uprzedniej, pisemnej zgody właścicielki serwisu. Wszelkie prawa zastrzeżone.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek