
poranek z małą kluseczką, która kolebie się po mieszkaniu na zaspanych jeszcze nóżkach…

piszczenie w tonie „daj jeść… daj jeść… chies ma pusty brzuszek…”

mina numer 5 – „bardzo biedny, mały i niekochany chies”

teraz już obie leżymy na podłodze…

moja mała pomarszczona i włochata buzia :*

chies psi… nie szeszkadzaj…

moje słoneczko
komentarze ze starego bloga zazie-dans-le-metro.blog.pl
Autor: Olga Gromek (Zazie)
Tekst autorski opublikowany na zazie.com.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.



Dodaj komentarz