Strona główna » groovy, jazzy, funky, sexy…
, ,

groovy, jazzy, funky, sexy…

2010-10-17
czyli – wybrałyśmy się do stołecznego TK Maxx.
rozwydrzone przecenami i okazjami brytyjskich 'tikimaksów’ pognałysmy świńskim truchtem, obiecując sobie totalne szaleństwo.
i co? i to. w atrakcyjnej cenie były jedynie gacie na wacie. czyli na Quentina. dontlike.

Autor: Olga Gromek (Zazie)
Tekst autorski opublikowany na zazie.com.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

KOMENTARZE

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x