
2010-06-14 co jak co, ale z lansem u nas na bakier. wszyscy już byli, widzieli, słyszeli, jedli – a my zazwyczaj nie wiemy, gdzie dzwonią. ostatnio kiedy kolejna osoba powiedziała mi, że była na przepysznym humusie w Telawiwie, i spotkała tam Józia, Miecia i Jadwigę, odrzekłam lekko zdziwiona: – A…

2010-06-14 niedziela w samo południe. tupot kilkudziesięciu grubawych szkitek na świeżej zielonej trawie. chrumkanie. postękiwania. szaleństwo merdających ogonków. wspaniała okazja, by zaprezentować szlachetny stęp rodem z Wielkiej Pardubickiej – raz, dwa, trzy, prawa! cztery, pięć, sześć, bęc! popisać się koloraturowym mopsim sopranem, który kruszy najtwardsze mury poocierać się w tłumie…

2010-06-12 mops chłodzi brzuszek i dobiera się do zimnego mleka komentarze ze starego bloga zazie-dans-le-metro.blog.pl

2010-06-11 kolejnym etapem mojego opatentowanego przez lata i niezawodnego kiełznania fazy neurotycznej jest tradycyjnie – tarantella. nie potrafię wytłumaczyć, czemu słuchanie tej właśnie muzyki wpływa na mnie tak kojąco i ożywczo zarazem. od pierwszych dźwięków kręgosłup prostuje mi się jak struna, puszczają zaciśnięte pięści, rozpościerają się ręce. sceptyczna z natury,…
2010-06-11 zacznę po prostu tak: od wielu lat mam kosę ze słońcem. nie wiedzieć czemu. jako ciemnowłose dziecko ekspresowo nabierałam barw hebanu, spędzającw ruchu długie godziny pod rozżarzonym niebem, nieczuła na tropikalneupały. nienawidziłam "się opalać" i leżeć plackiem. nigdy w życiu nie byłam na solarium. nigdy nie miałam problemów ze…
2010-06-10 nocą szło mi naprawdę nieźle. zelżał skwar, a pozlepiane od gorąca oczyotworzyły się szerzej. mops chrapał. syd nie, ale też we śnie. i teraz uwaga – o ironio! punktualnie o drugiej padł net. niby nic,zdarza się – powiecie. tyle że większość materiałów, nad którymipracuję mam online. szfaka! no i…
rzeczywistość rozgrzana czerwcowym słońcem nie pozostawia złudzeń – to, co do tej pory wydawało nam się jedynie specyficznym pachnidłem, umiłowaną, acz osobliwą, wonią istot, które darzymy uczuciem, nieco przykurzonym zapachem przedmiotów, którymi zwykliśmy się otaczać czy aromatem pokarmów, które codziennie dostarczają rozkoszy naszym podniebieniom – teraz poddane wielogodzinnej ekspozycji na…
2010-06-09 _____________________

jedliście już drugie sniadanie? lunch? obiad? one nie. http://szerlok.pl/nakarm_psa/ 1. Wybierzpieska, któremu chcesz pomóci kliknij w przycisk na jego stronie. 2. Kiedy otrzyma odpowiednią ilość kliknięćSzerlok.pl wyśle mu wielką paczkę karmy! 3. Liczymy jedno kliknięcie dziennie, więc odwiedzaj stronę każdego dnia aby nakarmić swojego psiaka! Akcja pod patronatem Towarzystwa Opieki…
2010-06-09 jutjuby, dżimejle, fejsbuki, historie odwiedzanych stron, pendrajwy i twarde dyski. you are currently using 4619MB (61%) of your 7463MB. the world is not enough. not enough storage is available to process this command. insufficient disk space. zaczynam się gubić. zapominać. przeoczać. pomijać. kasować. odzyskiwać. kląć. nie mogę znaleźć. rozpaczliwie…
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę zazie.com.pl.
Prawa autorskie i autorstwo treści
Wszystkie teksty publikowane na stronie zazie.com.pl stanowią utwory w rozumieniu ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych i podlegają ochronie prawnej. Autorstwo poszczególnych tekstów jest każdorazowo oznaczane; w przypadku braku wyraźnego wskazania autora, autorką tekstu jest Olga Gromek (Zazie). Kopiowanie, rozpowszechnianie oraz publikowanie treści – w całości lub we fragmentach – bez zgody autora lub właścicielki serwisu jest zabronione. Treści publikowane na zazie.com.pl nie są udostępniane do trenowania modeli językowych, systemów generatywnych ani innych narzędzi sztucznej inteligencji. Jakiekolwiek wykorzystanie treści w tym celu wymaga uprzedniej, pisemnej zgody właścicielki serwisu. Wszelkie prawa zastrzeżone.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek