nie jestem artykułem pierwszej potrzeby. nie musisz mnie mieć na wyciągnięcie ręki. nie zaspokajam głodu. nie leczę z kaca i depresji. nie łagodzę wysypek i świądu. nie trzeba mnie mieć w znajomych na facebooku i w kontaktach na gg. nie będę miss publiczności. nie ukoję serduszka. nie poratuję miłym słowem. …
2010-11-12 pokrótce jest tak: stoję i czekam. nie wiadomo na co. niecierpliwię się. wkurwiam. przebieram nogami. nosi mnie odśrodkowo. zamykam oczy. ruszam z kopyta. przyspieszam w sekundę. nie zatrzymuję się. skaczę przez przeszkody. wbiegam na pionowe ściany i poziome sufity. skaczę przez ogrodzenia. maski samochodów. śmietniki. klomby. ronda. skrzyżowania. biegnę, nie dotykając stopami ziemi. …

2010-11-10 swego czasu bezskutecznie poszukiwałam Kumokowiego rodzeństwa na psich forach. teraz, kiedy mamy Miszura i poznałyśmy jej mopsie siostrzyczki, marzy mi się, by znalazły ciepłe domy i kochające ręce, gdzieś niedaleko. albo nawet daleko, byleby tylko wiedzieć gdzie. bo fajnie jest się spotkać, zobaczyć jak rosną, jak bardzo są do siebie…
2010-11-10 5.40. budzi mnie psie marudzenie. miarowy, jednostajny i złowrogi szum deszczu za oknem. moje lewe oko nie che się otworzyć. powiedzcie im, że śpię jeszcze. że mnie nie ma. proszę zostawić wiadomość, na wszystko odpowiem po powrocie. po omacku idę do kuchni. tłusta dżdżownica i gruby karaluch plączą mi…
formalnie się nie spieszę, chociaż w środku cały czas biegnę. przemieszczam się ukradkiem, pośpiesznie. zostaję tylko na chwilę, bo już dawno powinnam być gdzie indziej. robić coś. zdążać. dążyć. zmierzać. działać. żartuję do syd, że boję się żyć. a ona, że przecież ty tak lubisz żyć, no bo kto jak…
minęła 7.30. w naszym mieszkaniu trwa właśnie wielka gonitwa pardubicka – Kumok i Miszur biegają jak oszalałe, tłukąc zawzięcie szkitkami o panele. znów zaspałam. nienapisane teksty męczą jak czkawka. usiąść, skończyć, wysłać i zapomnieć. Miszur, nie gryź Kumoka! Kumok, przestań szarpać Miszura! Kumok!!! Miszur, puść ucho Kumoka!! Miszur, przestań lizać…

– Nic już nie będzie takie jak przedtem… – Mamo, no sorry, ale wiesz… mamy z Miszurem do pogadania… – A teraz ci zrobię pierdutki w brzuszek… ej, pacz… prrrrr…. upfffrrrrr…. pppfrrrr…. fajne? – Aaaaaaaaaaaahhhraaaaa ueeeee aaahhhhhrrrrraaa uaaaaaaaaa…. – Apcia… apcia… apcia… Miszur! – Aaaaaaaaaaa…. uaaaaahahahahahahaaa….. puuuuscaaaaj!!! puuuscaaaaj Kumoook!!! –…
2010-11-08 tymczasem niech cię nie zmylą te zupki-kupki i mopsie brzuszki. nadal duszę mam czarną i mroczną, ciężką schizę, mentalną skazę krwotoczną. i’m a fountain of blood in the shape of a girl. więc wiesz, hej ty, tak.. ty, you! miej się na baczności. niezależnie od okoliczności w życiu chodzi…
życie płynie nam łagodnie rzadką wytrawną kupą i słomkowym moczem o delikatnym aromacie południowych zbocz. zdążyłam już zapomnieć, że taki mały szczeniak jest prawdziwą przetwórnią spożywczą i tłucze na akord, wyrabiając w dwie godziny 600% dziennej normy dorosłego psa. ile by mu nie dać, tyle zje, a jeszcze więcej wydali.…

2010-11-07 najsłodsze mopsie dziecko świata.
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę zazie.com.pl.
Prawa autorskie i autorstwo treści
Wszystkie teksty publikowane na stronie zazie.com.pl stanowią utwory w rozumieniu ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych i podlegają ochronie prawnej. Autorstwo poszczególnych tekstów jest każdorazowo oznaczane; w przypadku braku wyraźnego wskazania autora, autorką tekstu jest Olga Gromek (Zazie). Kopiowanie, rozpowszechnianie oraz publikowanie treści – w całości lub we fragmentach – bez zgody autora lub właścicielki serwisu jest zabronione. Treści publikowane na zazie.com.pl nie są udostępniane do trenowania modeli językowych, systemów generatywnych ani innych narzędzi sztucznej inteligencji. Jakiekolwiek wykorzystanie treści w tym celu wymaga uprzedniej, pisemnej zgody właścicielki serwisu. Wszelkie prawa zastrzeżone.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek