mam nowe pomysły, chcę je rozrysować, już teraz, opowiadam je sydowi
i instruuję, jak będzie wrzucać przez rurę ludzika do roztworu z soku malinowego,
– a ja w tym czasie będę… och, syd, nie mogę spać! nie mam czasu!
– ja też nie mogę spać – mówi syd.
– dlaczego? – pytam.
– bo może pod poduszką gniecie mnie prezent od mikołajka? – śmieje się syd.
– jaktooo???!!! – opada mi szczęka, bo kurwasz zapomniałam o mikołajkach –
syd się śmieje, że nawet gdyby mi włożyć kilo ziemniaków pod poduszkę, to bym nie poczuła.
ej! wyciągam! aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!! łowca androidów dicka!!!
– co?!! – zrywam poduszkę i ląduję ryjem w jelly beans.
zasypiam.
Autor: Olga Gromek (Zazie)
Tekst autorski opublikowany na zazie.com.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.





Dodaj komentarz