
strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu * własne dzieci zawsze wydają się człowiekowi najcudowniejsze na świecie. * traktowanie psów jak dzieci jest chore i nienormalne! * ile wy kasy wydajecie na te psy?!! * siczki-kupki, papki-srapki, dupki-łapki… weź się ogarnij! * czemu ciągle jeździcie z…

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu ej, no nie wierzę. jeszcze wczoraj staliśmy bezradnie na zasranym podwórku stajni dorado, a dzisiaj boso na białym piasku… jesteśmy nad morzem!!! oto niezbity dowód. – Cekajcie, sama musem to fprawdzić! – Ja nie fprawdzam, wierzem mamie na suowo!…

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu jak tradycja nasza świecka Wyspy Sobieszewskiej nakazuje – śniadanie mistrzów na trawie mali mistrzowie – zjadłszy uprzednio swoje porcje – cierpią na nagły atak głodu i rozpaczy – Chies cuje chrapke na tfojom kanapke… – A ja jusz leżem z…

acha, zapomniałam Wam napisać, że jakiś czas temu – w połowie sierpnia – zupełnym przypadkiem wylądowalismy nad morzem. a było to tak: z okazji wizyty SuperBadiego zamarzył nam się weekend na łonie przyrody, trawa do kolan, szum drzew i obłoczki sunące po niebie niczym stado puchatych baranków. acha, no i…

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu nasze mieszkanie łączy północ z południem – zaciszne wilgotne podwórko ze słoneczną i ruchliwą ulicą. balkon południowy jest idealnie skrojonym prostokątem wiszącym nad wielkomiejskim zgiełkiem. balkon północny to fantazyjne półkole z widokiem na wiekowy ksztanowiec. na południu wisi…

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu a było to tak: Quentin w końcu powstał z Beddinge. i stała się światłość. i w tej światłości Quentin chwycił pędzel i biały akryl, a następnie uczepił się naszej antycznej bieliźniarki celem przemalowania jej na biało. bo Quentin kocha…

dobra energia Starej Ochoty przyciąga jak magnes. oto nawiedziły nas Evbe i Aurelia – z rożnych stron świata – przypłynęły jedną łódką wprost do naszego stołu: takie trio potrafi roztrzaskać każdą krzyżówkę z Przekroju – nawet tę z hasłem: enkrojczy w ramach relaksu dziewczęta łupią w scrabble a ja lulam sobie Miszura, bo jak…

ponieważ spłukałyśmy się totalnie, płacąc haracze bankom, notariuszom, pośrednikom, ubezpieczycielom i inszym przedstawicielom machiny kredytowej – i naprawdę nie zostało nam nic (a białą farbę kupił nam Quentin w prezencie) zmuszona byłam puszczać mimo uszu dobre rady pewnej znajomej, które szły mniej więcej tak:“Do przeprowadzki koniecznie wynajmijcie firmę Zdzisiex&Władex, bo…

Tramwajem jadę na wojnę, tramwajem z przedziałem: 'Nur für Deutsche’, z pierwszosierpniowym potem na skroni… posłuchajcie, proszę: „” zawsze, gdy tego słucham, robi mi się zimno. robi mi się gorąco. robi mi się słabo. mam dreszcze. chce mi się krzyczeć i płakać. teraz, w pracy, przy biurku. z kubkiem kawy, kubkiem herbaty,…

Chwytać byka za rogi, a mopsa za uszy – kto nie spełnia swych marzeń, ten się w sobie zasuszy… …
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę zazie.com.pl.
Prawa autorskie i autorstwo treści
Wszystkie teksty publikowane na stronie zazie.com.pl stanowią utwory w rozumieniu ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych i podlegają ochronie prawnej. Autorstwo poszczególnych tekstów jest każdorazowo oznaczane; w przypadku braku wyraźnego wskazania autora, autorką tekstu jest Olga Gromek (Zazie). Kopiowanie, rozpowszechnianie oraz publikowanie treści – w całości lub we fragmentach – bez zgody autora lub właścicielki serwisu jest zabronione. Treści publikowane na zazie.com.pl nie są udostępniane do trenowania modeli językowych, systemów generatywnych ani innych narzędzi sztucznej inteligencji. Jakiekolwiek wykorzystanie treści w tym celu wymaga uprzedniej, pisemnej zgody właścicielki serwisu. Wszelkie prawa zastrzeżone.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek