fat bottomed girl

stało się. bociany wystartowały z Czarnego Lądu
ku polskim strzechom, bursztynowym świerzopom i dzięcielinie-pale.
słowo się rzekło i nim bocian wiosenny u płota –
ja znów będę piękna, wiotka i jeszcze bardziej powabna niż zazwyczaj.
innymi słowy – odchudzam się. serio.
dotychczas oszukiwałam, ale teraz mówię prawdę.

 

w niedzielę po raz ostatni nawpierniczałam się słodyczy
celem podkręcenia metabolizmu oraz zwiększenia motywacji wprost proporcjonalej do poziomu poczucia winy,
a od poniedziałku – no wiecie… smutek i żal oraz gotowany drób z gotowanymi warzywami.

 

plus tajski masaż aromatycznymi olejkami,
po którym odblokowała mi się jakaś czakra czy inny kanał energetyczny,
albowiem w domu runęłam nieprzytomna na łóżko i trwałam w śpiączce do rana,
kiedy to o 6.30 zadzwoniła Czmuda, że właśnie wychodzi z domu i idziemy razem na siłkę.
szkurva!
zaspałam!

 

a przysięgam, że nastawiałam budzik, a Czmuda zadzwoniła akurat wtedy,
kiedy śniłam, że poszłam na basen i właśnie stoję półnaga w szatni
i konstatuję, że zapomniałam kostiumu.

 

o ‘laboga!
ale od jutra będę nowym lepszym człowiekiem!

 

ps. drogie Czytelniczki i Czytelnicy – help!
podzielcie się doświadczeniem nie tylko w kwestii odchudzania, ćwiczeń i ohydnych dietek,
ale także w kwestii blogaskowych formuł motywacyjnych – nie wiem, co jest teraz w modzie:
czy wklejać na bloga suwaczki wagi, zdjęcia anorektycznych modelek
czy może raczej zdjęcia opasłych Amerykanek wpierniczających junk food?
zniosę wszystko. tylko nie wiem, co najbardziej działa…

 

fat bottomed girl, you make the rockin’ world go round!












 

 

Dołącz do Zazie na Facebooku!

 

więcej na:

https://zazie.com.pl/odchudzanie/

odchudzanie_banner

 

     
↓  SKOMENTUJ PRZEZ FACEBOOKA ↓ 

27 Comments

  1. Roz23 lutego 2012

    nie wiem,czy schudnę,ale od tygodnia wszędzie chodzę z buta i plus na pewno taki,że jeść mi się nie chce

    Odpowiedz
  2. blablabla18 lutego 2012

    http://dietamm.com/forum/ – schudłam 16kg:).
    Może kup sobie taką wagę – http://technow.pl/internetowa-waga-lazienkowa. Pomaga śledzić postępy. Najlepiej sprawdzaj przed obiadem:)

    Odpowiedz
  3. schron16 lutego 2012

    na chudnięcie najlepszy jest stres. w ciągu tygodnia można stac się cieniem. no ale stres sam w sobie jest fe! więc absolutnie nie polecam!

    Odpowiedz
  4. Darek16 lutego 2012

    Na odchudzanie dobra jest yerba, jako wspomagacz.

    Odpowiedz
  5. Jo16 lutego 2012

    prosze:)

    Odpowiedz
  6. Doll15 lutego 2012

    Może warto pójść zbadać cukier :) po co katorga na siłowni nieumiejętne ćwiczenia jeszcze pobudza efekt przyrostu masy mięśniowej.

    Odpowiedz
    1. zazie.com.pl15 lutego 2012

      to jest mysl! dzięki! :)
      póki co wiem, ze mam za wysoki cholesterol chyba…

      a jakie badania warto jeszcze zrobic?

      Odpowiedz
      1. taleyah15 lutego 2012

        w kwestii cholesterolu to może warto lipidogram zrobić coby się dowiedzieć ile i czego się posiada

        Odpowiedz
        1. zazie.com.pl15 lutego 2012

          ja miałam lipidogram i mogę wkleic tutaj wyniki! ;)
          bo oczywiście nie poszłam z nimi do lekarza!

          [gópia ja]

          Odpowiedz
          1. taleyah16 lutego 2012

            I jak wypadasz w widełkach uznawanych za normy?(chyba, że masz naprawdę chęć wstawić tu wyniki:P)
            Mnie (po zapoznaniu się z moimi uznanymi ogólnie za ZŁE) zalecono kwasy omega 3, słodycze i tłuszcze mocno do ograniczenia(cuksy i czekoladki i ciasteczka najlepiej zupełnie won) plus skierowanie do kliniki leczenia chorób otyłości( co budzi niesamowitą wesołosć u moich znajomych). lekarz uznał, ze nie ma sensu zaczynać leczenia farmakologicznego bo na to przyjdzie czas oby w jak najodleglejszej przyszłości.

            Odpowiedz
      2. Doll16 lutego 2012

        wysoki cholesterol bierze się z nadwagi i niewłaściwego odżywiania , można też zbadać TSH , a cholesterol może być przyczyną niedoczynności tarczycy , więc można tyć . Ech….w sumie to chyba miej żreć i tyle ;-) i minie . Warto też jeść zupy na warzywach ale nie miksowane , dobrze się po nich chudnie , przyspieszają metabolizm i dają poczucie sytości . I marchewka może być jak słodycz w tej zupie , znaczy się …

        Odpowiedz
        1. taleyah18 lutego 2012

          ,,nadwagi i niewłaściwego odżywiania” koniunkcja mi tu nie pasuje, bo dla przykładu zbyt wysoki cholesterol mam<i zaczynam się jak Yoda wysławiać) a nigdy nie miałam nadwagi

          Odpowiedz
  7. Jo15 lutego 2012

    hej, odezwij sie do mnie na priv jak mozesz:)

    Odpowiedz
    1. zazie.com.pl15 lutego 2012

      bardzo chętnie, ale podasz mi jakis namiar mailowy do siebie? ;) dzięki!

      zaziezazu@gmail.com

      Odpowiedz
  8. archiwistka15 lutego 2012

    Musisz sobie wmówić, że nie lubisz słodyczy! I zamiast czekolad, cukierków i ciasteczek jeść bardziej naturalne przyjemności jak orzeszki, pestki, suszone owoce. Z ograniczaniem tłuszczów nie ma co przesadzać. Tzn. lepiej jeść oliwę, warzywa duszone na oliwie niż tłuszcze zwierzęce. I pieczywo, makarony, ryż pełnoziarniste :D

    Odpowiedz
    1. zazie.com.pl15 lutego 2012

      nie lubię słodyczy jak jasna cholera! nie lubię słodyczy jak jasna cholera! nie lubię słodyczy jak jasna cholera! nie lubię słodyczy jak jasna cholera! nie lubię słodyczy jak jasna cholera! nie lubię słodyczy jak jasna cholera! nie lubię słodyczy jak jasna cholera! nie lubię słodyczy jak jasna cholera! nie lubię słodyczy jak jasna cholera! nie lubię słodyczy jak jasna cholera!

      działa? ;>

      Odpowiedz
      1. taleyah16 lutego 2012

        w moim przypadku taka mantra na niewiele się zdaje
        i nie da się zastąpić słodyczy suszonymi owocami w żaden sposób;]

        Odpowiedz
  9. czmuu14 lutego 2012

    ps. lost pussy też :)

    Odpowiedz
  10. czmuu14 lutego 2012

    marjanie, jutrom odpuszczom bo bedem szla jak ty bedziesz w pracy, ale za to we wczwartek, ale za to we czwartek bedziesz czmude na nowo przeklinać. a ja ciem bedem ganiac z miotłą. i kupie Ci porządny budzik. to tez :*

    Odpowiedz
  11. kaś14 lutego 2012

    Zaz, jeśli Twój poziom rozpaczy i motywacji jest równy mojemu to śpieszę z pocieszeniem i doświadczeniem własnym. Minus 10 kg (ok, zajęło to 2,5 miesiąca ale za to od 3 – zero jojo): chleb tylko na śniadanie, zero słodyczy, zero żarcia po 18. tyle. zadziałało. trzyma.
    pozdrawiam,

    Odpowiedz
  12. taleyah14 lutego 2012

    z musu musiałam przejść na dietę niskotłuszczową i ograniczająca słodycze, przy normalnym wsuwaniu produktów niskotłuszczowych i warzyw waga poleciała 4 kg w dół(efekt uboczny diety bo do końca nie byl to mój zamiar)- więc może żeby tak nie gwałtownie od razu to na początek słodycze i tłuste w duzym stopniu won?
    ilewazy.pl fajna stronka gdybyś chciała wiedzieć ile i czego ma dany produkt

    Odpowiedz
  13. pumba_the_pug14 lutego 2012

    Zazie ja postanowiłam zrzucić w tym roku kilka cm w talii i udach. Przede wszystkim ćwiczę dużo – mam Wii Balance Board – jest świetne, nie muszę się martwić, że przeziębię się w trakcie powrotu z klubu fitness do domu…
    Polecam najpierw poćwiczyć w domu. Nawet proste brzuszki, przysiady, coś z hantlami itd. Hula hop jest dobre.
    A po drugie bardziej uważać na to co jesz, nie stosować żadnej konkretnej diety, ale wykluczyć całkowicie słodzone napoje, tłuste potrawy, fast foody i ograniczyć spożycie węglowodanów. Jeść dużo sałatek. Polecam te z mojego bloga ;) http://wlodarczyki.net/mopswkuchni/?cat=12
    A poza tym dużo spać, i nie jeść po 20.00 ;)
    Trzymam kciuki.

    Odpowiedz
  14. tykwa14 lutego 2012

    polecam głównie większe dawki ruchu, diety powodują zasmucenie a zasmucenie powoduje jedzenie :) ja schudłam bez diety, bieganie. truchtanie właściwie, powoli bez zadyszki, a do tego jak poprawia nastrój, nawet kiedy waga się nie zmienia zmieniają się obwody. A potem jak już będzie trochę Cie mniej to może i zrezygnujesz parę razy z kolacji bo będziesz zmotywowana :)

    Odpowiedz
  15. aselniczka14 lutego 2012

    Mogę polecić b.fajną panią Kulke od diety. Trzeba co prawda być jej wierną, bo jak się zbyt wcześnie osiądzie na laurach to potem co zrzucone – wraca, ale zasadniczo jest skuteczna. I jej grożenie blond paluszkiem stanowi potężny motywator.
    Innych motywatorów nie znam. Mi się lepiej katuje cieleśnie, gdy w głowie jest porządek. Dlatego idę do pani Kulki, jak mi się w głowie jeszcze lepiej poukłada :))))
    Pókico jestem fanką Brazylijczyków, którzy są fanami mnie i podryguję w rytm pagode zagryzając wafelkiem torcikowym :)
    http://www.youtube.com/watch?v=jgkMT6QmoHI

    Odpowiedz
    1. zazie.com.pl14 lutego 2012

      gdzie jest pani Kulka? chcę do niej biec!

      Odpowiedz
  16. quentin14 lutego 2012

    jakie szczęście, że kumok i miszur są gabarytowo bezpieczne. w przeciwieństwie do tej biednej cziłały z obrazka.
    :P

    Odpowiedz
    1. zazie.com.pl14 lutego 2012

      Bułka już nie jest taka bezpieczna – chciałam zaznaczyć nieco złosliwie ;P
      proszę o bardziej konstruktywna motywację, iguniu ;*

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Scroll to top