Strona główna » Flea Market w Mieście Cypel
, ,

Flea Market w Mieście Cypel

do neominimalizmu jeszcze nam daleko, ale frugalizm wdrażamy z powodzeniem.
dlatego na marginesie zawodowego copywritingu zostałam także rasową handlarą, przekupką i sprzedawczynią.
jak już pewnie zdążyliście zauważyć – prowadzę domową wyprzedaż przeczytanych książek [klik!] –
oprócz tego przetrząsnęłyśmy nasze szafy i pozbyłyśmy się złudzeń. zwłaszcza ja.

od 2 lat trzymam w szafie pokaźną kolekcję jeansów, licząc na to, że jednak wrócę do wagi
oscylującej wokół 55 kg.
może wrócę, może nie wrócę. a póki co potrzebujemy kasy.
jak będę szczupła i bogata, to sobie kupię nowe ;P

Flea market Miasto Cypel wrzesień 2012 blog Zazie

póki co – rozłożyłyśmy swój majdan pośród hipsterskich projektów młodych niezależnych projektantów
projektujących niezależne offowe projekty typu polaroidy, konfitury ze śliwek i inne takie.

 
Flea market Miasto Cypel wrzesień 2012 blog Zazie

Syd jako menadżer produktu. Zazie jako dyrektor marketingu i działu PR.

 
Flea market Miasto Cypel wrzesień 2012 blog Zazie

Malkama i je niezależny offowy projekt „stare szmaty, ale z metką” ;)

 

 

Flea market Miasto Cypel wrzesień 2012 blog Zazie

a ten projekt nazywa się:  boski mejkap barbiowy od Kamarzy!

 

 

Flea market Miasto Cypel wrzesień 2012 blog Zazie

marzę o lalce od Kamarzy, ale wstydzę się do niej napisać ;P

 

 

Flea market Miasto Cypel wrzesień 2012 blog Zazie

a to już kultowa Blythe ADG – własność Stefana w marynarskie paski ;)

 

 

Flea market Miasto Cypel wrzesień 2012 blog Zazie

Stefan ma też Peppermintkę, dlatego też troszeńkę zawiszczę Stefanowi… ;)

 

 

Flea market Miasto Cypel wrzesień 2012 blog Zazie

a oto Peppermintka i Prairie Posie po customie

 

 

Flea market Miasto Cypel wrzesień 2012 blog Zazie

Stefan prezentuje upolowany przeze mnie przed chwilą dział kadr i księgowości w firmie  Budex-Śrubex.
od lewej stoją:  pani Halinka, pani Grażynka, pani Bożenka i pani Jolanta

 

Flea market Miasto Cypel wrzesień 2012 blog Zazie

a tutaj Bogna w mojej spódniczce sprzed 10 kilogramów – lookin’ good! ;)

 

 

Flea market Miasto Cypel wrzesień 2012 blog Zazie

ale utarg był marny. nie wiem, może bradziej się opłaca sprzedawać konfitury albo insze offowe projekty?

 

 

 

 

 


Autor: Olga Gromek (Zazie)
Tekst autorski opublikowany na zazie.com.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Subskrybuj
Powiadom o
guest

15 komentarzy
Najnowsze
Najstarsze Najwięcej głosów
hohola

czy macie może buty w rozmiarze 41/42 czy to pomówienia?

futrzak

o ja bym chciała rozmiar 42 jak jest. duże 42.

futrzak

chyba schudnę za jakieś10 lat, zostawcie mi jakieś fajne ubranie:D

Honorata

Straszliwie żałuję, że niczym prawdziwy marynarz w prawdziwe paski byłam na tak wielkim kacu :/
Ale wracanie do świata żywych w Waszym towarzystwie było jednym z najcudowniejszych doznań EVER :*

roz

ja się piszę!

archiwistka

A w ten weekend też będziecie?? Spódnica się sprzedała??

bogna

sprzedała :-) i nie oddam :-)

malkama

Było rewelacyjnie, atmosfera boska, co widać po mojej ciągle roześmianej paszczy! Utarg faktycznie…jak na moje metki marny, ale za to towarzysko jestem spełniona :)

schron

dorzucić Wam moje dżinsy z epoki 55kg? też mam całą stertę. tudzież biustonosze 75B. możecie się wystawić na londyńskich targach. ja do handlu smykałki nie mam :)

Maramausch

Zazie Schroni a ile macie wzrosta?
Bo ja spoko takie dżiny bym chciała, tylko żem z wyskoka wysoka.
Nie umiem spodni kupować, ale jak to cudze są, to łatwiej mi sprawdzać czy pasują, nowych nie kupuję już kolejny rok. Wolę CODZE.

Maramausch

(potem będe mówić: no na zakupy to do londynu jeżdzę :P)

bogna

Ja też chce na prywatna garażówkę :-) przed 20tym najchętniej ;-)

Maramausch

Schroni to pewnie opendzluje spodzieniaszki zanim do Niej dobiję płynąc wpław kanałem (Schroni zostaw dla mnie jedną parę proszę, niech czeka na mnie).
Tymczasem Zazie ja się piszę. Piszę się w całości.
Choć widzę to w barwach pesymistycznych, raczej szarych (korpus mam podługowaty i zazwyczaj większość koszulek kończy mi się na poziomie talii – świecę pępkiem na lewo i prawo co wciąż pozostawia mnie w imidżu nastoletnim i daje asumpt doświadczonym kobietom w wieku moich potencjalnych teściowych do komentowania mojej wątpliwej przyszłości pełnej ich zdaniem bezpłodności spowodowanej złapaniem wilka). Syd jest też wzrostu konkretnego, czyż nie? – tu moja nadzieja.
Ale nawet jesli nic nie będzie na mnie pasować, to przynajmniej na pocieszenie wyściskam mopsy. Jestem na tak i miej na to proszę poprawkę przy organizacji garażówki w połowie września czy kiedykolwiek jak również na to, że przyniosę chętnie zagrychę bo ostatnio bez ciasta pod pachą z domu nie wychodzę.

schron

ja bardzo chętnie bym zjechała we wrzesniu, tylko przyszło mi za mąż wychodzić po drugiej stronie oceanu tej jesieni ;) ale nic straconego. szmaty w dobrym stanie są, to i do wiosny przetrwają. bosko było by z Wami i Mar zorganizować akcję! do tego tańczące Mopsy i guiness punch :)))

Mar, nie jestem zbyt wysoka (169), ale zachowam dla Ciebie te przydługie Yanuki :)))

15
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x