strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu
oto moje dwa największe skarby – po 10 kg każdy:

cieplutkie, mięciutkie, pachnące mopsikiem i chrupeczkami…

niegrzeczne jak jasna cholera i czterdziestu rozbójników!

przynajmniej dwa razy dziennie muszą się pokotłować, żując nawzajem swoje uszy i okładając się piąstkami po ryjach

szczególnie Kumeczek kocha sporty kontaktowe i nieustannie prowokuje Miszura do walki wręcz

Kumciu uwielbia być przez Miszura podgryzana, czochrana, szarpana, turlana i miętoszona

Kumeczek jako alfa-beta mopsiego stada z radością przyjmuje wszystkie Miszurze wurazy uznania, oddania i miłości

tak mniej więcej do 23.00, bo potem to już chce mieć święty spokój

– Święty spokój, słyszałaś?!

no ale jak tu Kumok ma mieć święty spokój, kiedy oddano jej pod opiekę dwa prosiaki…

oraz małą świnkę bez oka i połowy mózgu…

Miszur ze smarkiem z nosa. tęskni na kanapie za Kumeczkiem.

– Nie zbliżaj się, zasmarkany ryju!

– Kumeczek, ale my ciebie kochamy!!!

– ojajebie… – westchnęła Kumeczek.

tymczasem małe świnie już się moszczą i mlaskają przedsennie…

Nindża już się kiwa, przechodząc powoli w fazę REM

no i dobranoc. się pospały.

drobne przetasowania interpersonalne. Miszur wypadł za burtę oraz z kadru.

ale już jest – już się wpierniczył i wkokosił.

no i płyną sobie senną mopsią łódeczką…

szczęśliwe, chrapiące i ciepłe….
Autor: Olga Gromek (Zazie)
Tekst autorski opublikowany na zazie.com.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.


Dodaj komentarz