strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu
Tamisia nie skacze wesoło jak inne mopsy. Siedzi cichutko w kąciku, patrzy ogromnymi oczami na świat, którego nie rozumie.
Przez wiele lat zaniedbana, przekazywana z rąk do rąk, wykorzystywana jako maszynka do rodzenia szczeniąt czekała na odmianę losu.
Półtora roku temu przygarnięta przez nową rodzinę, teraz znowu szuka domu. Tamisi nie jest łatwo.
Lata zaniedbania odbiły się na zdrowiu: całkowicie ogłuchła, zerwane wiązadła w tylnych łapkach utrudniają chodzenie.
Stara się być dzielna: mimo utraty słuchu umie komunikować się z ludźmi,
ciągnie obolałe nóżki tupiąc do człowieka w nadziei na odrobinę pieszczot.
Bo choć ludzie tyle razy ją zawiedli, ona nadal ufa, że nie wszyscy są źli.
Wierzy, że znajdzie się ktoś, kto pokocha ją taką, jaka jest,
a ona w zamian odwdzięczy się mu bezgraniczną, bezwarunkową miłością.
Ona, tyle razy porzucona, nigdy, przenigdy nie zostawi swojego człowieka,
będzie z nim na zawsze, na dobre i na złe.
Kontakt w sprawie adopcji: mopsywpotrzebie@wp.pl
w zamian za troskę, opiekę, cierpliwość i wyrozumiałość –
wielkie mopsie serduszko na zawsze i kochana mopsia buzia do wycałowania :*
Autor: Olga Gromek (Zazie)
Tekst autorski opublikowany na zazie.com.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.



Dodaj komentarz