nach Groojetz! || wycieczka na oparach benzyny

miniony tydzień zainspirował mnie do podjęcia pewnych decyzji
i nakręcenia ajfonkiem filmu moralnego niepokoju:


przerażenie w oczach – bezcenne!

 

 

czy da się przejechać ponad 100 kilometrów na oparach benzyny? och, według Zazie oczywiście, że ofkors!

wycieczka podmiejska na oparach benzyny

moja siła perswazji jest tak powalająca, że zdołałam przekonać Syda, że po drodze będzie jeszcze bombilion stacji benzynowych…
wycieczka podmiejska na oparach benzyny

no ale trochę przestrzeliłam. nie było ani jednej.
wycieczka podmiejska na oparach benzyny

tymczasem nasz niezawodny Saabuś pokazał, że “benzinku niet” i że jednak trochę zupki by się przydało,
bo on w takich warunkach to nie będzie kręcił kółeczkami.

 

 

wycieczka podmiejska na oparach benzyny

czyli jesteśmy w dupie. a raczej w środku lasu. na ostatnich kropelkach paliwa – tych z samego dna baku, poniżej lini 0,000 litra –
poturlałyśmy się jeszcze po okolicznych drogach, napotykając samych starych dziadków na rowerach,
którzy o benzynie gdzieś kiedyś słyszeli, ale jeszcze za czasów, gdy sami mieli traktor Ursus. czyli jakieś półwiecze temu.

 

 

wycieczka podmiejska na oparach benzyny

z Jazgarzewa dotoczyłyśmy się do Gołkowa…

 

 

wycieczka podmiejska na oparach benzyny

gdzie kazali nam się weselić. i tak też uczyniłyśmy na widok stacji benzynowej.

 

 

wycieczka podmiejska na oparach benzyny

konkret. korki. joł.

 

 

wycieczka podmiejska na oparach benzyny

Festiwal Sztuka Ulicy.

 

 

wycieczka podmiejska na oparach benzyny

nad naszą wsią przeleciał meteoryt…

 

 

wycieczka podmiejska na oparach benzyny

dobra, jesteśmy na miejscu. tutaj będą mnie, Zazie – czyli Pikusia – naprawiać…

 

 

wycieczka podmiejska na oparach benzyny

a wiecie, taka eksperymentalna terapia – jazda na wrotkach popod balustradami malowanymi na murze w trójwymiarze…

 

 

wycieczka podmiejska na oparach benzyny

open bar i last supper. long time ago.

 

 

a reszta to tajemnica. może kiedyś opowiem ;)

 

 

 

0 0 vote
Oceń tę notkę
Subscribe
Powiadom o
guest
4 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
a.kocica

Fajny fotel – ten zielony – było brać!

Imago

Szkoda, że na oparach “próndu” też tak się nie da xD Albowiem smutny pan Renault musiał w kijowym miejscu dać w mojej Imegane “akuńmulator” i trza się troszkę natrudzić by go wyjąć :D

schronienie

o boże, boże! a cóż to za miejsce-cudo? dokąd Wy dojechałyście? widzę Cię tam, zaz, przechadzającą się w balerinach w truskawki, w powłóczystem kardiganie i z Kumokiem na ramieniu. koniecznie opowiedz! a Syd i Miszur grają na fortepianie :)

Aniaha

umiesz rozpalac wyobraznie. i ciekawosc…

Scroll to top
4
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x