sunburn

zazie_sleep

 

jestem, obecna. ale zgłaszam nieprzygotowanie do zajęć i brak pracy domowej. przepraszam.
pomilczę jeszcze chwilę, a potem wszystko opowiem, dobrze? o diecie, owsiance i kaszy jaglanej,
o sprzątaniu i myciu podłogi octem, o upale i włosach, które schną w pełnym słońcu, o tym, że najpierw nie mogę spać,
a potem dostaję afrykańskiej śpiączki od tego żaru tropików i pełzam po podłodze z zamkniętymi oczami,
raz po raz napotykając palcami martwe owady, zasuszone w skwarze popołudnia.
jeśli będziesz nieostrożna, mówię sobie, to zaschniesz.
zaschniesz, skruszejesz i obrócisz się w pył.
jeszcze chwila i podniosę się z kolan, obiecuję.

 

 

 

0 0 vote
Oceń tę notkę
Subscribe
Powiadom o
guest
8 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
martajadwiga

Trzymaj się Zazie!

iwonaw

gut nius :)

Nan

Zazie, trzymam kciuki za wygrzebanie się. Przykre słowa w komentarzach i morze niezrozumienia. (trudno mi teraz nawet ułożyć zdania w głowie, dopiero od miesiąca leczę depresję, którą miałam od dawna). Ludzie nie wiedzą jakie mają szczęście, żyjąc bez tej choroby.

podpis

Proste, pozwalasz sobie, bo ktoś za ciebie troszczy się o twoje jedzenie, twój dach nad głową, twoje leczenie, twoje zabawki… sama to przecież wiesz

Robert

Tak mądralo, bo depresję to ma się z nudów i dobrobytu. Pustak jesteś, mądralo.

hana

Hmm, to ciekawe czemu miliony ludzi na świecie, którzy mają wsparcie i są otoczeni troską, jakoś nie wpadają w depresję tylko, wręcz przeciwnie, całkiem sobie dobrze w życiu radzą? Myślisz, że psychiczne (duchowe) cierpienie jest tak łatwo wytłumaczyć i zdeprecjonować?
Zazie, strasznie Tobą miota, współczuję. A może złe leki, zła diagnoza, ostatnie wahania trochę chorobę dwubiegunową przypominają. Życzę powrotu do lepszej kondycji, bo takie walenie się po gębie nic dobrego nie przyniesie. Może i masz duże ego, ale na pewno jest ono wartościowe, ciekawe i twórcze :)

Patti

Wiesz co zazie?

Może to głupie, ale zazdroszczę Ci że możesz sobie pozwolić na taka niemoc………moja obowiązkowość i to wieczne “muszę” mnie wykończy!

Nie wiem może źle myślę , może kraczę …….ale chciałabym nie mieć siły wstać rano z łóżka i mieć w dupie “że powinnam” , że obowiązki wzywają ,że robota sie nie zrobi, mieć w dupie klientki, które przyjdą i pocałują klamkę, mieć w dupie zaschnięte muchy na podłodze, niedomyty zlew i niedoprawioną zupę na gazie……

Chcę żeby w koło mnie “nie działo sie nic”

Patti

ann

no,

głupie to
niewymownie głupie

bo deprechę się masię z tytułu niechcenia wstania z łóżka
bądź też,
z tytułu chcenia posiadania w dupie klientek ewentualnych
bądź jeszcze z powodu niechcenia zmywania,
ewentualnie
jeszcze
bo nie chce się jej zapewne podłogi umyć

ojacie!
ona to ma wyjebane!
na taki luz/luksus nie każdego stać

co nie…?

Scroll to top
8
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x