miesiąc po napisaniu tej notki otrzymałam maila od firmy whitedotseo.com
o treści:
Witam
Pracuję w firmie, która jest właścicielem strony keton-malinowy.pl
Proszę o niezwłoczne usunięcie naszych autorskich elementów graficznych z Pani strony
https://zazie.com.pl/2014/02/odchudzanie-cuda-wianki-i-keton-malinowy-co-uderza-do-glowy/
Nie posiada Pani praw autorskich do wykorzystania tych materiałów,
a to co Pani aktualnie robi jest łamaniem obowiązujących w polskim prawie przepisów.
Odsyłam do wyroku w sprawie I ACa 595/2012, LexPolonica nr 3998159
Jeżeli artykuły nie zostaną natychmiastowo usunięte,
wstąpimy na drogę sądową w celu egzekucji należnego zadośćuczynienia.
Pozdrawiam
całość sprawy tutaj: https://zazie.com.pl/2014/03/hej-ho-pani-mi-grozi/
ponieważ nie stać mnie na wyimaginowane zadośćuczynienia dla pani z whitedotseo.com
postanowiłam zmodyfikować zrzuty ekranu ze strony keton-malinowy.pl,
tak aby nie przedstawiały elementów graficznych należących do firmy dystrybuującej ten specyfik.
natomiast zgodnie z prawem cytatu w internecie
mogę pisemnie cytować informacje zawarte na stronie www,
które to informacje przedstawił mi do wiadomości dystrybutor/sprzedawca ketonu malinowego.
————————————————————————————-
oryginalna notka:
nie chudnę. waga stoi w miejscu. co raczej nie powinno mnie dziwić,
bo ostatnimi czasy nie jestem w najlepszej dyspozycji i szczytowej życiowej formie.
i chyba nawet wiem, dlaczego!
otóż jakiś czas temu zupełnym przypadeczkiem – przysięgam! naprawdę niechcący! –
stałam się tymczasową posiadaczką nowiutkiego opakowania – rzekomo cudownego –
specyfiku odchudzającego o dźwięcznej nazwie keton malinowy, a dokładniej:
tabletek Raspberry Ketone 75mg marki Nutririon.

i teraz, drodzy Czytelnicy, zanim w komentarzach dacie upust
wszystkim odmianom pogardy i negatywnych emocji względem “specyfików z internetu”-
pragnę raz jeszcze zaznaczyć, że owych tabletek sama sobie nie kupiłam,
a jedynie zostałam nimi poczęstowana
przez stryjeczną siostrę kuzynki mojego ciotecznego brata ze strony ojca,
która – uprzednio kupiwszy czy też dostawszy – w porę się opamiętała
i stwierdziła, że “bez przesady, podejrzanego świństwa łykać nie będzie”.
tymczasem ja nie byłabym przecież sobą, gdybym nie chciała się przekonać na własnej skórze,
czy aby faktycznie na pewno. no więc wszystko zostało w rodzinie,
a dokładniej – tabletki u mnie.

oh so what?!!
gdybym miała do zrzucenia 5 kilogramów, to bym nie kombinowała z tabletkami,
ale ponieważ mam do zrzucenia jakieś 30 kg, to sami rozumiecie, że jestem
naprawdę mocno zdespero… zmotywowana!
dlatego, trzymając w dłoni pełne opakowanie ketonu malinowego,
zakrzyknęłam swoim zwyczajem: “no to jedziem z tym koksem!”. nomen omen.
i pojechałam.

no owszem, keton malinowy wystrzelił mnie odrobinę poza margines rzeczywistości,
ale tłumaczę to sobie tym, że może po prostu nie jestem przyzwyczajona
do tego rodzaju specyfików. a że z natury jestem gorącą i pełnoenergetyczną dziewczyną,
to jak mnie jeszcze coś od środka chemicznie podkręci –
jestem bliska stanu wrzenia i uogólnionego pandemonium.
zostawmy jednak moją osobistą udrękę+ekstazę i przejdźmy do konkretów ketonu malinowego

Keton malinowy – według producentów suplementów – RZEKOMO:
– zwiększa metabolizm tłuszczów
– redukuje poziom złego cholesterolu
– obniża ciśnienie tętnicze
„Ketony malinowe są związkiem, który reguluje poziom adiponektyny,
polipeptydowego hormonu, który wytwarzany jest i wydzielany do krwi
przez dojrzałe komórki tłuszczowe. Niski poziom apipodektyny
jest uważany za czynnik prowadzący do rozwoju cukrzycy typu 2.
Badania naukowe prowadzone nad skutecznością ketonu malinowego wykazały,
że ten w 100% naturalny, ziołowy związek jest niezwykle skutecznym sposobem
na pozbycie się problemów z otyłością w bardzo krótkim czasie
i w zasadzie bez większego wysiłku fizycznego na siłowni.
Zwiększenie poziomu apipodektyny poprzez przyjmowanie tabletek
zawierających ketony malinowe znacząco zmniejsza stopień otyłości u osób,
które poddały się takiej kuracji. Ketony malinowe odpowiadają także za
regulowanie poziomu noradrenaliny, co z kolei prowadzi do niewielkiego wzrostu
ogólnej temperatury ciała i przyspiesza proces odchudzania.”

dlaczego ten obrazek jest nieczytelny? dowiesz się TUTAJ tekst na obrazku głosi:
Malinowe odchudzanie z Nutrition!
Ketony malinowe są związkiem, który reguluje poziom adiponektyny,
polipeptydowego hormonu, który wytwarzany jest i wydzielany do krwi
przez dojrzałe komórki tłuszczowe. Niski poziom apipodektyny jest uważany
za czynnik prowadzący do rozwoju cukrzycy typu 2.
Badania naukowe prowadzone nad skutecznością ketonu malinowego wykazały,
że ten w 100% naturalny, ziołowy związek jest niezwykle skutecznym sposobem
na pozbycie się problemów z otyłością w bardzo krótkim czasie
i w zasadzie bez większego wysiłku fizycznego na siłowni.
Zwiększenie poziomu apipodektyny poprzez przyjmowanie tabletek zawierających
ketony malinowe znacząco zmniejsza stopień otyłości…
no być może się czepiam, ale użycie w pierwszym akapicie słowa „adiponektyna”,
zaś w dwóch kolejnych „apipodektyna” – robi różnicę. jak dla mnie dużą.
ale idźmy dalej. faktycznie źródła podają, że leczenie dietetyczne
prowadzące do zmniejszenia otyłości znacząco zwiększa stężenie adiponektyny we krwi –
ale – z tego czego dowiedziałam się podczas researchu – nie udowodniono w badaniach klinicznych,
że keton malinowy wpływa na poziom adiponektyny w krwi.
czym tak naprawdę jest keton malinowy jako substancja chemiczna?
to organiczny związek chemiczny 4-(4-hydroksyfenylo)-2-butanon
(z grupy fenoli – hydroksylowych pochodnych węglowodorów aromatycznych),
który w niewielkiej ilości naturalnie występuje w owocach malin, jeżyn i żurawiny.
ilości te są naprawdę śladowe: z 1 kg świeżych malin uzyskuje się zaledwie od 1 do 4 mg ketonu malinowego.
oczywistym więc jest, że naturalny organiczny keton malinowy jest substancją „drogocenną” –
za kilogram czystego ketonu malinowego trzeba zapłacić nawet 20.000 dolarów. nice, huh?

jeśli dodamy do tego fakt, że keton malinowy od dawna stosowany jest w przemyśle spożywczym
jako uniwersalny aromat nadający produktom miły słodki owocowo-malinowy zapach (np. lizakom!)
szybko pojmiemy, że o wiele bardziej opłaca się używać syntetycznego ketonu malinowego,
którego udział procentowy na rynku ketonu malinowego wynosi obecnie 99% .
w 1965 roku amerykańska rządowa Agencja Żywności i Leków uznała keton malinowy
za substancję „generalnie bezpieczną” pod warunkiem stosowania niewielkich ilości
jako aromatyzującego dodatku do produkowanej żywności.
jeśli zajrzymy do karty chemicznej synetycznego „ketonu malinowego” (klik!) – zobaczymy, że
substancja ta należy do grupy „chemikaliów laboratoryjnych” służących do „produkcji substancji”.
dalej przeczytamy, że 4-(4-hydroksyfenylo)-2-butanon (czyli keton malinowy)
„działa szkodliwie po połknięciu”, zaś w rubryce INFORMACJE TOKSYKOLOGICZNE
widnieje wpis TOKSYCZNOŚĆ OSTRA oraz dane bardziej szczegółowe:
LD50 [czyli dawka śmiertelna/lethal dose] u szczura po podaniu doustnym = 1.320 mg na kilogram
Uwagi: Zachowanie: Zmieniony czas snu (w tym zaburzenia równowagi). Zachowanie: Analgezja.
oczywiście przemysł spożywczy nie stosuje dawek śmiertelnych ani niebezpiecznych,
ale faktem jest, że syntetyczny keton malinowy do najzdrowszych i najbezpieczniejszych nie należy.
to po pierwsze.
po drugie – nawet jeśli mamy do czynienia z czystym, naturalnym i organicznym ketonem malinowym,
jakim go Matka Natura stworzyła, to niestety spieszę donieść, że nie istnieją żadne wiarygodne badania
potwierdzające, że keton malinowy zwiększa spalanie tłuszczów i sprzyja odchudzaniu.
działanie ketonu malinowego badano w 1970 roku na grupie szczurów laboratoryjnych,
którym podawano dawki 4-(4-hydroksyfenylo)-2-butanonu dochodzące nawet do 100mg na kilogram ciała.
jedyne co stwierdzono, to ogromną toksyczność ketonu malinowego,
pozostającą bez większego wpływu na wagę ciała szczurów.
kolejne badania – z 2005 roku – podczas których szczurom podawano mega dawki tej substancji
(nawet do 20 gramów na kilogram ciała, co stanowiło 2% całej masy szczurzego ciała,
i proporcjonalnie przekraczało dopuszczalną dawkę dla człowieka 4761 razy)
wykazały jedynie, że statystycznie(!!!) keton malinowy zapobiega znacznemu przytyciu
szczura(!!!) podczas stosowania u niego wysokoenergetycznej i wysokotłuszczowej diety.
keton malinowy nigdy nie był testowany na ludziach!!!
nie przeprowadzono żadnych badań klinicznych!!!

czy ktoś ma jeszcze jakieś pytania?! :D
skąd więc ta cała amerykańska histeria na punkcie ketonu malinowego?
otóż w lutym 2012 roku w telewizyjnym show pt. „Dr Oz” – niejaki doktor Mehmet Oz
(nota bene – ulubiony konsultant medyczny w programach Oprah Winfrey)
mimo braku jakichkolwiek przesłanek medycznych określił keton malinowy
mianem „cudownego spalacza tłuszczu” (“Raspberry ketone: Miracle fat-burner in a bottle”).
no i się zaczęło!Ameryka oszalała na punkcie ketonu malinowego.

mimo, że dietetycy, chemicy, lekarze, a nawet uznani producenci suplementów
ostro skrytykowali rewelacje Dr Oz’a i odcięli się od szalejącej po USA „urban legend”
na temat cudownej substancji na odchudzanie –
to i tak ketonowo-malinowa machina do zarabiania kasy ruszyła pełna parą,
a w internecie jak grzyby po deszczu wyrastały kolejne firmy oferujące
„jedyny prawdziwy i skuteczny 100% keton malinowy”.


jasne, chętnie schudnę w tydzień – ale wiemy już, że sam keton malinowy mi w tym nie pomoże,
gdyż działa równie skutecznie, co kwasek cytrynowy wcierany w skronie podczas pełni księżyca
oraz aromat waniliowy zakraplany doodbytniczo po oddaniu stolca o poranku. albo coś w ten deseń.
szału nie ma, dupy nie urywa.
do czasu.

wiele osób na keton malinowy reaguje ostrą biegunką.
podobno zdarza się to nader często (mnie na szczęście ominęło).

nie jest żadną tajemnicą – ani też jakimś szczególnym cudem – że kilkudniowe rozwolnienie
prowadzi do odwodnienia organizmu, które bezpośrednio przekłada się
na ekspresową utratę kilku kilogramów. logiczne? dosyć.
pytanie – co my właściwie połykamy w tych magicznych kapsułkach,
zapłaciwszy uprzednio te – bagatela! – 140 zł …?

dlaczego ten obrazek jest nieczytelny? dowiesz się TUTAJ
oprócz cudownego unikalnego i wyjątkowo skutecznego ketonu malinowego
kapsułki „odchudzające” firmy Nutrition zawierają:
GUARANA – zawiera 4 razy więcej kofeiny niż ziarna kawowca; przyspiesza przemianę materii,
zwiększa wydolność fizyczną; działa antybakteryjnie i jest dobrym przeciwutleniaczem.
Guarana jest obecna w większości fat-burnerów i suplementów wspomagających odchudzanie.
czyli nie mam zastrzeżeń.
IRVINGIA GABONENSIS – afrykańskie drzewo owocowe, zwane inaczej „dzikim mango” (dika / ogbono);
owoce bogate są w zdrowe tłuszcze oraz białko; badania naukowe z lat 2005 -2010 potwierdziły ich skuteczność
w walce z otyłością oraz obniżaniem ciśnienia krwi u ludzi z nadwagą. świetnie, smacznego!
SPROSZKOWANY OCET JABŁKOWY – zawiera wiele minerałów i witamin, m.in.: potas i sód, magnez, fluor, chlor,
żelazo, miedź, fosfor, krzem, witaminę A, witaminy z grupy B, C, E, P i beta-karoten, kwas mlekowy, cytrynowy i octowy.
Bardzo dobrze hamuje uczucie głodu, reguluje procesy przemiany materii.
JAGODY ACAI – cud nad cudy, na równi z jagodami goji [klik!] – mają wiernych wyznawców na całym świecie;
którzy zostali wyleczeni ze wszelkich chorób, zgryzot, kompleksu małego członka i odstających uszu.
a tak na serio – jagody acai pochodzą z puszczy amazońskiej, zawierają duże ilości antycyjanów i flawonoidów,
dzięki czemu są świetnym przeciwutleniaczem. są także bogate w kwas oleinowy i działają przeciwzapalnie.
jak wiele innych owoców i warzyw na całym świecie.
WODOROST KELP – żyje sobie w morzu, jest sympatycznym uśmiechnietym glonem i należy do rodziny brunatnic.
zawiera beta-karoten, witaminy z grupy B (także witaminę B12), witaminę C, D, E, K, bor, brom, miedź, żelazo,
magnez, molbiden, potas, selen, siarkę oraz dużo jodu. poprawia przemianę materii.
EKSTRAKT Z ZIELONEJ HERBATY – no boże drogi, wszyscy wiedzą, że zielona herbata to samo zdrowie,
długowieczność, przeciwutleniacze i mnóstwo innych cudowności. bardzo smacznych zresztą.
SPROSZKOWANY GREJPFRUT – jest źródłem wartościowej pektyny, która zmniejsza tempo wchłaniania cukru
z pożywienia, daje uczucie sytości, wspomaga oczyszczanie organizmu i przyspiesza przemianę materii.
RESWERATOL – to nic innego jak silny przeciwutleniacz, którego najwięcej jest w winogronach, jagodach,
borówkach i żurawinie. nie od dziś wiadomo, że antyoksydanty są zdrowe, opóźniają procesy starzenia i robią samo dobro.
więc co tak naprawdę dostajemy
w tych cudownych kapsułkach za 140 zł?

brawa dla tej pani!
z ciekawości przejrzałam składy suplementów typu „keton malinowy / raspberry ketone”
innych producentów i znalazłam w nich dokładnie to samo + dodatkowo L-karnitynę.


czyli oprócz nieprzebadanego i nieskutecznego ketonu malinowego
powyższe suplementy diety nie zawierają NIC, czego byśmy dotąd nie znali
w dziedzinie niekończącej się walki ze zbędnymi kilogramami…
a dyskusja, czy akurat ekstrakt z grejpfruta, jagody acai lub inne wodorosty
działają tak piorunująco, że aż chudnie się w oczach – trwa od lat i naprawdę nie widzę powodu,
dla którego mielibyśmy dopłacać do niej 140 zł lub promocyjną wielokrotność tej kwoty.
bo to, że sam keton malinowy jest gówno warty – nie ulega obecnie kwestii.
pozostałe ekstrakty i wyciągi zawarte w ketonowo-malinowych kapsułkach
możemy sobie kupić w zwykłej aptece za 15 zeta.

dystrybutorzy dosyć szybko poczuli, że ketonowo-malinowy grunt usuwa im się spod nóg,
bo konsumenckie recenzje suplementu nie były aż tak entuzjastyczne jak telewizyjna histeria Dr Oz’a.
dlatego na wielu stronach www oferujących tenże suplement możemy znaleźć taki oto testimonial:

dlaczego ten obrazek jest nieczytelny? dowiesz się TUTAJ
tekst na obrazku brzmi:
„Kupiłam tabletki Nutrition w promocyjnej cenie, nie zdając sobie sprawy, co kupuję!
Ten produkt okazał sie jednak w moim przypadku wyjątkowo skuteczny,
dlatego dziwią mnie negatywne opinie na temat tabletek Nutrition, które znalazłam w sieci.
Po niespełna dziesięciu dniach stosowania tabletek zauważyłam pierwsze efekty i prost nie mogłam uwierzyć,
że przyjmując 2 tabletki zawierające TYLKO naturalne składniki mozna osiagnąć wymarzone efekty.”
jak widzimy – anonimowa pani ze zdjęcia na stronie www.keton-malinowy.pl jest zadowolona, choć nie wiedziała, co kupuje.
inne panie ze zdjęć na stronie dystrybutora także są zadowolone – pani Iga W. z Gliwic oraz pani Agnieszka P. z Białej Podlaskiej

dlaczego ten obrazek jest nieczytelny? dowiesz się TUTAJ
tekst na obrazku brzmi:
Iga W. (Gliwice): O ketonie malinowym przeczytałam po raz pierwszy w amerykańskich serwisach poświęconych odchudzaniu.
Opinie na temat produktów zawierających ekstrakt malinowy wydawały mi się kolejnym naciąganiem zawiedzionych
skutecznością innych tabletek klientów. Kiedy jednak zaczęłam przyjmować pierwsze na polskim rynku tabletki
zawierające keton malinowy nie mogłam sie powstrzymac przed wyrażeniem swojej opinii – dziewczyny!
Nutrition naprawde działa! Mam nadzieję, że zgodnie z obietnicami dystrybutora nie wystąpi efekt jo-jo,
ale żeby temu zapobiec już dzisiaj zamówię kolejne opakowanie… super smak, super jakość, rewelacyjne efekty bez wysiłku!
Agnieszka P. (Biała Podlaska): Zaczęłam przyjmowac tabletki Nutrition mniej więcej miesiąc temu.
W pierwszym tygodniu nie zauwazyłam w zasadzie żadnych efektów, ale przyjemny malinowy posmak sprawił,
że postanowiłam kontynuować kurację. Postanowiłam dac tabletkom szansę… i dziś nie żałuję!
Po dwóch tygodniach od rozpoczęcia kuracji moja waga zaczęła się nieśmiało zmniejszać,
ale juz wtedy kobieca intuicja podpowiadała mi, że Nutrition “coś w sobie ma”.
W przyszłym tygodniu kończe pierwsze opakowanie – schudłam prawie 6 kg!
Na pewno będę kontynuowała kurację odchudzającą z Nutrition! Polecam wszystkim niezdecydowanym kobietom!
nie mamy podstaw, by nie wierzyć szczęśliwym i odchudzonym konsumentkom ketonu malinowego,
ale – proszę spojrzeć! – niesamowity zbieg okoliczności sprawił, że pani Iga i pani Agnieszka
na anglojęzycznej stronie www.eketone.eu figurują jako cudownie odchudzone
Chloe Steward z Salisbury oraz Linda Smith z Birmingham.

dlaczego ten obrazek jest nieczytelny? dowiesz się TUTAJ
no nie wiem, czepiam się… ale może keton malinowy w swym cudownie uzdrawiającym działaniu także klonuje ludzi? no bo czemu nie?
ale zaraz zaraz… na dole strony czytamy:
„Utraty masy ciała pokazana na tej stronie – to nie są średnie wyniki uzyskane po podaniu suplementów żywnościowych.
Ta strona internetowa ilustruje pewne szczególne przypadki ludzi, którzy mieli zaprezentować wyjątkową sytuację utraty wagi,
do których mogli przyczynić się dodatkowe czynniki. Typowe wyniki odchudzania nie zostały poddane naukowym badaniom
przeprowadzonym na reprezentatywnej próbie. Nutrition – to nie produkt farmaceutyczny i nie jest wydawany na receptę.
Nutrition – to suplement diety.”

dlaczego ten obrazek jest nieczytelny? dowiesz się TUTAJ
a…
acha…?
czyli… jak odchudza, kiedy nie odchudza?

no dobra, trudno…
odchudza, nie odchudza… – ale połknąć można, nie?

ja na szczęście połknęłam je za darmo.
od ketonu malinowego dostałam jedynie palpitacji serca z nadmiaru kofeiny,
zawrotów głowy, duszności i mdłości.
oczywiście, że nie schudłam – bo niby jakim cudem?! ;))
o kolejnych odchudzających wynalazkach – napiszę innym razem!

mam jeszcze pas neoprenowy na brzuch i neoprenowe galoty do kostek.
jak szaleć to szaleć!

jest moc!!!
Przyłączysz się? Ciałopozytywnie o życiu, tyciu i chudnięciu
Autor: Olga Gromek (Zazie)
Tekst autorski opublikowany na zazie.com.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.



Dodaj komentarz