into the groove

sho

schudłam już 14kg. jeszcze tylko kilogram i – tak jak sobie sama obiecałam –
napiszę wam wszystko o mojej diecie.

dlaczego dopiero po utracie równych 15kg?
ot, z wrodzonej przekory.
zważywszy na to, że do tej pory miałam raczej w zwyczaju
popisywać się swoim słomianym zapałem, ogłaszać wszem i wobec, że oto:
“odchudzam się, zaczynam nowe życie i zmieniam się na lepsze”,
wpierdalając sobie beztrosko na boku “tę ostatnią w moim życiu” tabliczkę czekolady,
pizzę, słoik masła orzechowego oraz pół pudełka tofifi.
teraz miało być inaczej. i było.

bez żartów, śmichów-chichów z samej siebie, kombinowania na boku,
zaczynania diety w poniedziałek, kończenia jej w środę, weekendowych obietnic poprawy,
kolejnych “pożegnań z jadłospisem” oraz “jeszcze tylko jedno małe ostatnie ciasteczko”.
było inaczej i zadziałało.

i działa dalej, bo mam do zrzucenia kolejne 15kg.
chcę wrócić do mojej wagi sprzed fazy “kaa-boom!” i iść gdzieś potańczyć.

 

 

 

 

 

 

 

 
 

 

Dołącz do Zazie na Facebooku!

 

więcej na:

https://zazie.com.pl/odchudzanie/

odchudzanie_banner

 

 

     
↓  SKOMENTUJ PRZEZ FACEBOOKA ↓ 

13 Comments

  1. roz10 maja 2014

    ja myslę,że nie jesz glutenu :-)

    Odpowiedz
  2. Ann9 maja 2014

    Gratulacje:) To imponujący wynik.
    P.S. Mam takie same buty :)

    Odpowiedz
  3. viki5 maja 2014

    no pospiesz się, plisss, z tym kilogramem, bo musze schudnąć 6 kg w 3 tygodnie :)
    i szacun za wynik:)

    Odpowiedz
    1. Gunia7 maja 2014

      Podłączę się pod prośbę Viki. :) Ja już też przebieram nogami czekając na Twój post z zasadami dzięki którym jesteś 15 kg lżejsza – to jest absolutnie zajebisty wynik! :) Gratuluję, Zaz!

      Odpowiedz
      1. viki8 maja 2014

        kurcze, myślałam, że ten kg poszedł już w cholerę, bo coś czuję, że on mi wskoczył, a nawet na pewno ;)
        Gunia, wskocz do mnie pilnie :)

        Odpowiedz
  4. Ina El5 maja 2014

    Droga ZAZ, proszenie wielkie o opis diety i kontakt do dietetyka. Please:)

    Odpowiedz
  5. Kasia5 maja 2014

    Nie ukrywam, że też w głębi duszy liczę na fajną, prostą i nieskomplikowaną dietę, którą ukradnę;) Choć znając życie pewnie: odmierzasz, ważysz ,liczysz, sumujesz… czyli czasowniki , od których już na wstępie chce się pochlastać;(

    Odpowiedz
  6. Anonim5 maja 2014

    j

    Odpowiedz
  7. schronienie5 maja 2014

    poprosimy o zdjęcia figury ;)

    Odpowiedz
  8. kapibara5 maja 2014

    Czytam twojego bloga od dawna i w postach dotyczących diety widzialam siebie.
    Tyle razy myślałam jak to zrobic,zeby przytłaczająca jojo nie spychalo mnie w kategorie wagową „otyła”…
    A rozwiązaniem zapewne jest proste zdanie „nie wpier***ać” :-)
    Gratuluję Ci moja ulubiona blogerko :-) oby tak dalej!

    Odpowiedz
  9. Kasia5 maja 2014

    Gratulacje Olga! To wielki wyczyn! :)

    Odpowiedz
  10. szak5 maja 2014

    stawiam, że przestałaś jeść mięso :)

    Odpowiedz
    1. zazie.com.pl5 maja 2014

      wręcz przeciwnie! ;) jem małe porcje mięsa 3 razy dziennie ;))

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Scroll to top