słowa nienajlżejsze.

oto bardzo dobra piosenka i bardzo zły, kiczowaty i pretensjonalny teledysk
w żenującej estetyce wczesnych lat 90.
cały ten entourage prowincjonalnej artystki miejscowego domu kultury
włazi mi pod paznokcie i straszy żałobą.

przed wielu laty znajoma nazwała mnie – w kontekście mojego bloga –
“ukraińską gwiazdą disco”. trochę się na nią wtedy obraziłam,
bo oczywiście miała rację.

w lipcu mój blog skończył 12 lat, a ja nadal się zastanawiam,
czy jest sens go pisać.
ani to poczytne, ani modne. ot, zwykłe biadolenie
przedwcześnie zestarzałej nastolatki.

 

bored

 

 

 

 

 

 

 

     
↓  SKOMENTUJ PRZEZ FACEBOOKA ↓ 

8 Comments

  1. MW28 sierpnia 2014

    poczytne!

    Odpowiedz
  2. Coconut23 sierpnia 2014

    Czasem, gdy nie czuję się najlepiej, zaglądam, a u Zazie de… i od razu raźniej :)

    Ale i tak najlepsze:
    https://zazie.com.pl/2014/05/gwiezdne-psy-i-swinia-w-kosmosie/
    Oglądam przed snem :D

    Odpowiedz
  3. M22 sierpnia 2014

    Pisz!!!!!!!!!!!!!!!

    Odpowiedz
  4. wani21 sierpnia 2014

    Ciekawie piszesz, nawet wtedy, gdy piszesz,że nie piszesz ciekawie ;).
    Nie przestawaj. Z żadnego powodu.
    Ja będę wszystko czytać.
    I na pewno nie tylko ja.
    Bez tego pisania powstanie wielka, wielka DZIUUUUŁA w kosmosie!!!

    Odpowiedz
  5. Porcelina21 sierpnia 2014

    Myślę, że jest sporo osób, które lubią jak ktoś ładnie biadoli, i kiedy Mela Koteluk jest ZAMIAST, to jednak im czegoś brakuje.

    Odpowiedz
  6. astr.21 sierpnia 2014

    obawiam się, że gwiazda disco była rumuńska. przekręcasz!

    Odpowiedz
  7. Zła Maga19 sierpnia 2014

    ja lubię to biadolenie :)

    Odpowiedz
    1. iwonaw17 września 2014

      ja też. bardzo.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Scroll to top