W licznych listach do Redakcji pytacie, co u Miszurka… No cóż, rzekłabym, że prowadzi życie luksusowca i wygodnisia:

a tak serio to Miszurek jest najczulszym, najbardziej empatycznym i wrażliwym stworzeniem na świecie ❤️
Bardzo przeżywa chorobę Kumusia i pociesza ryczącą Matkę Zazie, siadając jej niemal na głowie i wtulając się swoim mięciutkim kochanym ciałkiem.

No dobra, na tej focie jest zupełnie odwrotnie – i to matka Zazie uwala się swoim cielskiem na delikatnym jak pączek róży Miszurku :)
Z kolei Kumok nienawidzi, gdy Matka Zazie ryczy, bo uważa, że w życiu trzeba być kowbojem, a nie mazgajem.

Patrzy wtedy zdegustowana na matkę i fuka z dezaprobatą jak mały wkurwiony jeż.
No ale miało być o Miszurku. Od wczoraj strasznie kaszle. Zapisałam ją na USG serca i płuc, bo – nauczona doświadczeniem z Kumokiem – nie chce tracić czasu na leczenie „przeziębienia”, gdy potem okaże się, że stan serca jest o włos od tamponady…

Autor: Olga Gromek (Zazie)
Tekst autorski opublikowany na zazie.com.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.


Dodaj komentarz