


No więc w skrócie: jeśli już wysupłacie z wiecznie dziurawej skarpety te swoje marne kilkaset groszy, nakupujecie makaronu w Lidlu i konserw w Tesco, opróżnicie kuchenne szafki z wszelkiego alkoholu oraz wykonacie całą resztę zaawansowanych ćwiczeń z ekwilibrystyki ekonomicznej pod hasłem “żeby było po taniości”, a na końcu upchacie ten…

[tak wiem, że mam paprochy wielkości biedronkek na matrycy, ale nie chciało mi się czyścić ;P] —————————— nasze zaklęcia zostały wysłuchane – oto pierwszy poranek bez gęstej mgły: nasza załoga w składzie – porucznik Zaz, sierżant Syd oraz mali mistrzowie drugiego planu – pakuje swe manatki oraz zapasy mrożonej ektoplazmy…
Wygląda na to, że wróciłyśmy. Cóż więcej rzec… Po dziewięciu dniach bez maila i fejsbuczka, zrobiłam szybki skan internetu i… nic. Nuda, panie. Nic się nie wydarzyło, nic mnie nie ominęło, świat nie posunął się ani o krok naprzód. To rozczarowuje. I cieszy zarazem. Bo swego czasu zaczynałam podejrzewać, że…

Podobno Eskimosi mają w swym języku niemal 100 różnych słów na określenie bieli śniegu. Po kilku zaledwie dniach spędzonych w regionie Monde Bondone mam już cały zbiór słów i metafor obrazujących mgłę, brak widoczności, galopującą depresję i wilgoć ciężko osiadającą na twarzy. Tak naprawdę nie przyjechałam tutaj na narty.…

Oczywiście, że pojechaliśmy na narty, a zamiast cekinów i piór zabrałam ciepłe gacie, wełniane skarpety oraz buty w stylu gumofilców małorolnego chłopa. Ale po cichu liczyłam – i nie tylko ja – że Vason by night to nie tylko granatowa mgła i szum wiatru, ale coś bardziej na kształt przytulnej…

Ale nie ma nic za darmo. skipass kosztuje, a w jedynym bankomacie w Vason skończyły sie właśnie pieniądze. musimy więc zjechać krętymi drogami do niżej położonego Sopramonte. Autochtoni, wskazując nam drogę, twierdzą, że to jakieś 15 minut jazdy. czyli de facto 30, bo kombajnem kombi z rzygającą załogą na…

komentarze ze starego bloga zazie-dans-le-metro.blog.pl

Po nakręceniu najdłuższego filmu drogi w historii europejskiej kinematografii niezależnej cała nasza ekipa udała się na zasłużony wypoczynek, nie zauważywszy nawet, że w wysokogórskiej miejscowości, do której właśnie przybyliśmy śniegu jest raczej jak na lekarstwo. Poranek pozbawił nas jednak reszty złudzeń. Obiecano nam pokój z widokiem na ośnieżone szczyty monumentalnych…
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę zazie.com.pl.
Prawa autorskie i autorstwo treści
Wszystkie teksty publikowane na stronie zazie.com.pl stanowią utwory w rozumieniu ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych i podlegają ochronie prawnej. Autorstwo poszczególnych tekstów jest każdorazowo oznaczane; w przypadku braku wyraźnego wskazania autora, autorką tekstu jest Olga Gromek (Zazie). Kopiowanie, rozpowszechnianie oraz publikowanie treści – w całości lub we fragmentach – bez zgody autora lub właścicielki serwisu jest zabronione. Treści publikowane na zazie.com.pl nie są udostępniane do trenowania modeli językowych, systemów generatywnych ani innych narzędzi sztucznej inteligencji. Jakiekolwiek wykorzystanie treści w tym celu wymaga uprzedniej, pisemnej zgody właścicielki serwisu. Wszelkie prawa zastrzeżone.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek