rzadko, naprawdę rzadko i w wyjątkowych przypadkach ulegam fascynacjom męskimi wokalami.
i moja orientacja nie ma tu nic do rzeczy. po prostu – w męskich głosach zazwyczaj brakuje mi
tego rozdzierającego liryzmu, krystalicznej wrażliwości i absolutnego wyczucia rytmu.
owszem, zdarzają się wyjątki.
george, jeff, thom.
a teraz jamie.
poległam. z rozkoszą.
jestem absolutnie zakochana.
ten do bólu niepozorny chłopiec
wydaje mi się wcieleniem boga seksu.
oto potęga dźwięku.
Autor: Olga Gromek (Zazie)
Tekst autorski opublikowany na zazie.com.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.


Dodaj komentarz