strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu
czyli: jak oddałam swój „rodowy przydomek”przecudnej mopsiczce w potrzebie,
która pewnej kwietniowej nocy pojawiła się w naszym Salonie Ochockim.
jest godzina 03.40
oto Czmuda i Quentin z trasy Warszawa-Katowice-Warszawa
oraz nowa siostrzyczka dla Bułeczki:
Syrenka urodziłą się z przepukliną mózgowo-rdzeniową, ma niezbyt sprawne tylne nóżki, widzi tylko na jedno oczko –
ale jest najsłodszym i pełnym radości mopsim szczeniakiem, który dziś w nocy dołączył do naszej wielkiej mopsiej rodziny!
w dalszej części filmiku następują sceny, w których Syrenka Nindża najpierw sika na naszą kanapę,
a potem robi kupkę w to samo miejsce. hell, yeah!
jest tak słodka i kochana, że nie mogę!!!! :))))
Autor: Olga Gromek (Zazie)
Tekst autorski opublikowany na zazie.com.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.



Dodaj komentarz