crash test dummy

friendship

ostro się ostatnio przejechałam w kwestii przyjaźni i kilku pokrewnych tematów międzyludzkich. nie wyrobiłam na cudzych wertepach i ostrych zakrętach, wpadłam w koleiny i wyjebało mnie do rowu na poboczu drogi. więc dziękuję, ja wysiadam, dalej pójdę już pieszo. może niekoniecznie boso, ale ważne, że powoli i bezpiecznie. to nie jest moja wina, nie jestem wytrawnym graczem ani zawodowym kierowcą rajdowym. nie mam siły na jazdę bez trzymanki i emocjonalny rollercoaster. jeszcze się rozpłaczę, porzygam i będzie nieładnie. moja ścieżka wiedzie pod górę, jest stroma i wąska. widoki średnie, bo bez przerwy mgła. przepraszam, nie mogę jej tak bezmyślnie rozjeżdżać, bo zaraz wszyscy spierdolimy się w przepaść.

falling

     
↓  SKOMENTUJ PRZEZ FACEBOOKA ↓ 

3 Comments

  1. joanna29 kwietnia 2015

    Mistrzyni krótkich wpisów!
    Zaz -aj low ju! <3

    Odpowiedz
  2. katarzyna29 kwietnia 2015

    shit happens
    wytrzyj buta o trawę i naprzód

    Odpowiedz
  3. Anis29 kwietnia 2015

    Ładnie i dosadnie

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Scroll to top