za chwilę dalszy ciąg programu

przepraszamy_za_usterki

przepraszam Was za milczenie, ale niestety po super lalkowym weekendzie – wraz z poniedziałkiem trochę się rozpadłam. na drobne i nijak nie pasujące do siebie kawałki. głupia ja, zamiast lecieć naprzód siłą rozpędu – zagapiłam się niechcący, zerknęłam we wsteczne lusterko, na wszystko, co zostawiam z tyłu za sobą i wtem… jeb!
posypało się konfetti, baloniki popękały, kolorowa krepina wpadła w błoto, a lalkom odpadły rączki i nóżki. rozpieprzyłam się koncertowo o przydrożną kapliczkę. siedzę sobie na poboczu i co robię? ryczę. głównie ryczę.
oraz nagle gorąco zapragnęłam – tak jak dotąd nie chciałam – powrotu na stare tarchomińskie śmieci. zaczęłam nawet szukać do wynajęcia małej pracowni na wszystkie moje lalkowe graty, dioramy, domki i scenerie.
obiecuję, że zaraz się pozbieram. i wszystko Wam napiszę. i wrzucę zdjęcia z warsztatów lalkowych i super wystawy “Podziemne życie lalek” w Teatrze Lalka w czasie Nocy Muzeów. i pokażę, jakie nowe materiały kupiłam dzięki Waszemu wsparciu. i na jakim etapie są Burkhardtowie. i wszystko. jak tylko przestanę ryczeć.

 

[uprasza się o naprawdę głośne słuchanie]

 

no więc tak to się, słuchaj, kończy.
patrz uważnie, może się czegoś nauczysz.
w co jednak wątpię.

cześć.

 

 

 

     
↓  SKOMENTUJ PRZEZ FACEBOOKA ↓ 

4 Comments

  1. wani29 maja 2015

    Zazie… czy przestałaś brać leki?

    Odpowiedz
  2. katarzyna19 maja 2015

    rycz, mała rycz…

    jutro będzie lepiej

    Odpowiedz
  3. Franczeska19 maja 2015

    Na Tarchominie wiosna nie mniej piekna, jak na Ochocie. Poskładaj się i wróć. Poczekamy. Ja szczególnie na Małego Kasztana.

    Odpowiedz
  4. viki19 maja 2015

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Scroll to top