Kolorowy plasterek na ropiejącej ranie.

Bądźmy szczerzy: w tym sezonie, mimo obietnic poprawy, również nie zasłużyłam na tytuł “blogerki roku”, jako że częstotliwość moich wpisów oraz obecność w social mediach – pod szyldem Zazie – była mocno ograniczona. Powód jest błahy: nadmiar roboty i brak czasu, a przede wszystkim uporczywe unikanie trudnych tematów, które domagały się spisania, lecz notorycznie przegrywały z moją wrodzoną, hue hue…, dyskrecją.

Problem w tym, że nieoczyszczone rany, szczelnie zaklejone kolorowym plasterkiem z bohaterami dziecięcych kreskówek, mają niestety tendencję do brzydkiego ropienia, sączenia się i paprania. Tygodniami, miesiącami, latami.

Jestem mistrzynią w zamiataniu trudnych spraw pod dywan. Zwłaszcza jeśli jedyną formą poradzenia sobie z problemem jest konfrontacja z drugim człowiekiem i powiedzenie mu kilku dobitnych słów prawdy. Mojej prawdy. Mojej wersji prawdy.

Niestety zazwyczaj wybieram milczenie. Żeby nie zranić, nie pozbawić złudzeń, nie przyczynić się do cudzego dyskomfortu, gniewu czy bólu. Wolę zaciskać zęby, trenować milczenie, na siłę racjonalizować sobie i tłumaczyć, że nie ma o co kruszyć kopii. Bo przecież ze wszystkim dam sobie radę sama i po cichu przerobię wszystko to, co powinnam wykrzyczeć komuś w twarz.

Tym samym utrzymuję tę drugą osobę w bezpiecznym kokonie iluzji: że jej racja jest jedyną słuszną, bo przecież moje milczenie zapewne oznacza zgodę na jej wersję rzeczywistości, w której jestem jedyną oskarżoną i jedyną winną.

Mój wewnętrzny sprzeciw znaczy tyle, co nic.
Nieobecni nie mają racji. Milczący biorą wszystko na siebie.

“Zostańmy przyjaciółmi…” to bullshit.
Kolorowy plasterek na ropiejącej ranie.

Możemy go zerwać, wiesz?
Ale będzie bolało. I mnie, i Ciebie.

 

 

     
↓  SKOMENTUJ PRZEZ FACEBOOKA ↓ 

4 Comments

  1. Anonim26 czerwca 2019

    Niestety dokładnie tak jest…
    Czas nie leczy ran. My je leczymy właściwą pielęgnacją.

    Odpowiedz
    1. Taleyah26 czerwca 2019

      „Zostańmy przyjaciółmi” ma dla mnie taki sam wymiar jak „Musimy się koniecznie zdzwonic”. (Czyli nastąpi to nigdy bo coś trzeba było powiedzieć na zakończenie niezręcznego spotkania na mieście).

      Odpowiedz
      1. zazie.com.pl29 czerwca 2019

        Haha, kocham ten tekst! :D

        Odpowiedz
    2. zazie.com.pl29 czerwca 2019

      właśnie rozpoczęłam tę pielęgnację. długa i żmudna robota, ale cóż począć…

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Scroll to top