Sąsiedzka Potańcówka w Parku Wielkopolskim

Czasem mam wrażenie, że Ochocianie to zupełnie inny gatunek niż reszta warszawskich autochtonów – stadny, gromadny, zabawowy, kontaktowy i na przekór nie zawsze fajnej codzienności skory do uciech wszelakich. Regularnie raczę Was na blogu newsami z naszej dzielni – począwszy od smaczków i smakowitości nieodżałowanego Posłańca Uczuć (który niestety przegrał z osobliwymi fluidami mieszkańców...

„MY LIFE IS BESED ON A TURE STORY” czyli: “Moda jest sposobem na to, żeby powiedzieć, kim jesteś, zanim jeszcze się odezwiesz”

To będzie przydługa notka o tym, jak starzejąca się blogowa frustratka z pryszczem i mopsami – pod bezkształtnym płaszczykiem nonszalanckiej obojętności modowo-urodowej – cierpi na głębokie kompleksy estetyczne i marzy jej się smukła kibić, pantofelek na szpilce oraz płaszczyk (bynajmniej nie z obojętności, tylko z butiku), ale za cholerę się do tego nie przyzna,...

z cyklu: żenujące fakty, którym nie potrafię zaprzeczyć – brazylijska masakra w życiu i na danceflorze

otóż mam ogromną słabość do muzyki brazylijskiej, a raczej śpiewania, mówienia i życia w brazylijskiej odmianie portugalskiego, który uważam za najbardziej zmysłowy język świata: melodyjny i szeleszczący, a zarazem intensywny, dziki i pełen pasji – mówiony seksownym, niskim i lekko zachrypniętym głosem Sonii Bragi. bo to od niej – a nie od uwielbianej masowo...

3m² ochockiej magii w 1500m² do wynajęcia na świątecznym Urban Markecie

cała Stara Ochota kocha swojego Posłańca Uczuć, ale czy reszta Warszawy cokolwiek o nas wie? :) jest pysznie, zdrowo, energetycznie i radośnie! modnie to raczej nie bardzo, bo na Ochocie wśród sąsiadów chodzi się w dresach lub gaciach od piżamy ;P delikatesy wśród tłumów, tłumy wśród delikatesów   prześliczne Posłanki Uczuć i Rozkoszy Kulinarnych...

Pieśń Lodu i Ognia – czyli: zimowo-lalkowa sesja zdjęciowa w Posłańcu Uczuć

dłubię sobie w domowym zaciszu te moje śmieszne lalki Blythe, rzeźbię, szlifuję, maluję i… odkładam, nie pokazuję, czaję się, wstydzę… żeby opanować coś do perfekcji potrzeba ponoć poświęcić temu przynajmniej 10.000 godzin. ile poświęciłam dotąd? wciąż za mało. o deficytach talentu nie wspomnę, bo mi przykro. dlatego kiedy Moncziczi zaproponowała mi, by w zimowej...

lato miejskich ludzi

jak się przez cały tydzień nakurwia konceptami i napierdala projektami w agencji reklamowej to w weekend człowiek chciałby zrobić coś ekstra. oprócz najebania się nad Wisłą, rzecz jasna. w tym sezonie najmodniejszy jest ślizg poziomy na skimboardzie. Marlenka z działu obsługi klienta wykonuje akrobację z rozbryzgiem.   Czarek z IT takoż, tyle że z...

WhatsApp na dzielni!

niedzielny poranek. najpierw do Posłańca wpada nasz posłaniec i sprawdza, czy kuchnia już wydała… ooo, panie… wydała. i to jak wydała! nabogato!!! no więc posłaniec szybciutko – cyk! cyk! cyk! cyk! – rozsyła pikczersy po ziomkach z dzielni…     i wrzuca na fejsbunia, żeby reszta świata doznała ślinotoku i  zapalenia kubków smakowych…  ...

Scroll to top