
Mars ain’t the kind of place to raise your kids. In fact it’s cold as hell… And I think it’s gonna be a long long time Till touch down brings me round again to find I’m not the man they think I am at home Oh, no… no… no… I’m a…

no właśnie. co sądzicie o reklamach na blogach? właśnie rozważam tę kwestię w teorii i – jak widać na górnym pasku strony głównej – w praktyce. po prawej stronie prywatnie zamieszczam akcje charytatywne: Psią Miskę i Pajacyka – za kliknięcie psiaki i dzieciaki dostają grosiki. po lewej stronie w ramach AdTaily…
zimny kraj, zimny maj. koty śpią, miasto śpi, czarodziejskie śnią się sny. dzień po dniu majówkowe plany idą się gonić. czwórkami do nieba pełnego stalowoszarych chmur. na południu spadł śnieg. słuchamy trójki, pijemy kawę, bolą nas głowy. szukamy idealnego mieszkania. średnio co kwadrans doznaję eksplozji entuzjazmu, piszczę, tupię i ogólnie…

siadam do pracy. rzecz jasna robię sobie kawę o poranku. ale jestem tak pobudzona, że oczywiście o niej zapominam. kawa stygnie. płoną mi policzki i trzęsą się ręce. powinnam raczej napić się melisy, żeby okiełznać ten kociokwik w głowie. robię wszystko jednocześnie, bojąc się, że umkną mi pomysły, słowa i skojarzenia. …

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu czyli: gdzie iskry się sypią, tam mopsy strugają wariata – Suhaj, jak ciotka siem odwróci, to idzies po tom kieubase! – Chybaty!!! – Myslis, ze te ziemniacki to guemboko siedzom…? – Racej ryjmy od spodu… Psekopem, no…

jak długo można dawać się fotografować w parterze?! jak być celebrytką w pozycji kucznej i pełzającej?! koniec z fotografowaniem nas na tle butów, krawężników i kałuż! na tle pięknego drzewostanu nawet mops bez nosa wygląda jak – nie przymierzając – Calineczka! w ramach fototapety mamy jeszcze falujące łany zbóż czy…

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu przez cały poranek mali mistrzowie nie mogli oderwać wzroku od bezkonkurencyjnej sikawki ogrodowej, która nie miała sobie równych w osikiwaniu terenu w promieniu 10 metrów. mali mistrzowie byli pod wrażeniem. szczególnie Miszur, którego sik – choć obfity i częsty…

kiedyś w końcu nauczę się odpoczywać. nie biegać, nie myśleć, nie pstrykać zdjęć, nie kombinować bez przerwy w głowie. tylko stać albo leżeć. chłonąć krajobraz. jakieś miłe okoliczności przyrody. nie wiem, obłoczki. słońce. co tam będzie pod ręką. tu i teraz. hell yeah! tymczasem – proszę, oto Wyspa…

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu bez względu na porę roku nie mamy czasu na siedzenie przy stole i celebrowanie świąt. nie udziela nam się nastrój, nie imają się nas porządki z myciem okien, wycieczki do hipermarketów czy pieczenie ciast w noc przed godziną zero.…

ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę zazie.com.pl.
Prawa autorskie i autorstwo treści
Wszystkie teksty publikowane na stronie zazie.com.pl stanowią utwory w rozumieniu ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych i podlegają ochronie prawnej. Autorstwo poszczególnych tekstów jest każdorazowo oznaczane; w przypadku braku wyraźnego wskazania autora, autorką tekstu jest Olga Gromek (Zazie). Kopiowanie, rozpowszechnianie oraz publikowanie treści – w całości lub we fragmentach – bez zgody autora lub właścicielki serwisu jest zabronione. Treści publikowane na zazie.com.pl nie są udostępniane do trenowania modeli językowych, systemów generatywnych ani innych narzędzi sztucznej inteligencji. Jakiekolwiek wykorzystanie treści w tym celu wymaga uprzedniej, pisemnej zgody właścicielki serwisu. Wszelkie prawa zastrzeżone.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek