pamiętaj, Olga, w depresję i obłęd nie popada się z dnia na dzień.
tym razem zorientujesz się, że nadchodzi i zdążysz ją w porę powstrzymać,
staniesz jej w poprzek, zareagujesz, odepchniesz kopniakiem z półobrotu, strzelisz w mordę, będziesz szybsza… –
pocieszam się od kilku dni, zaliczając lekką panikę na myśl o swojej metryce,
o zimie, która nadchodzi i o wciąż żywym wspomnieniu minionej, którą niemal przypłaciłam życiem.
daj spokój, Stara, nie takie rzeczy znosiłaś, nie z takimi problemami dawałaś sobie radę. będzie dobrze.
tymczasem w głowie szumią mi słowa znikąd:
że oto mając lat 35, nie warto już niczego zaczynać,
a tym bardziej nie da się niczego znaczącego osiągnąć. oraz że się spóźniłam, nie zdążyłam,
zaprzepaściłam wszystkie szanse. tak oto wchodzę w jesień. życia.
jutro chcę myśleć inaczej.
niestety dzisiaj myślę właśnie tak.

Je t’demande si tu es une bête féroce ou bien un saint
Mais tu es l’un et l’autre et tellement de choses encore;
tu es infiniment nombreux, celui qui méprise,
celui qui blesse, celui qui est, celui qui cherche
et tous les autres ensembles
Tourne-toi
Sois imprudent
Tout n’est pas fragile
N’entends rien autour de toi
Parce que tu es sacré, parce que tu es en vie
Parce que le plus important n’est pas ce que tu es
mais ce que tu as choisi d’être
[Fauve, Blizzard]
Autor: Olga Gromek (Zazie)
Tekst autorski opublikowany na zazie.com.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.


Dodaj komentarz