
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie.
Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę zazie.com.pl.
Powstał w czasach, kiedy internet był jeszcze miejscem pisania i czytania, a nie performansu i lansowania chwilowych trendów.
Nigdy nie gromadził tłumów, nie zdobywał nagród, nie był projektem tworzonym pod zasięgi i popularność.
Przetrwał mody, social media i algorytmy. Może dlatego, że nigdy nie był od nich zależny.
Istnieje nadal, bo wciąż mam coś do powiedzenia – nie zawsze mądrze, niekoniecznie głośno, rzadko kiedy efektownie.

nie wiem, czy wiecie, ale oprócz turlania mopsów, bawienia się lalkami i pisania bloga, robię coś jeszcze. a raczej przede wszystkim. otóż – pracuję. w pocie czoła, z kredytem hipotecznym na karku i fiskusem sięgającym do kieszeni. jestem copywriterką i niniejszym szukam zleceń. wymyślę i napiszę Wam, co tylko chcecie.…
![jak dzień relaksu, to tylko z mopsami ;> [+ FILMIK W BONUSIE]](https://zazie.com.pl/wp-content/uploads/2013/01/mopsy_zazie_kumok_miszur_poranek_011-300x200.jpg)
strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu świątek, piątek czy niedziela – nasz poranek zawsze wygląda tak samo: punktualnie o szóstej zero zero Miszur robi pierwsze – ŁUBUDU!!! – czyli rozpędza się w salonie, biegnie przez przedpokój i z hukiem rozbija się o blejtram obciągnięty zagruntowanym…

uparcie przywracam się do życia. reanimuję. resuscytuję. sama sobie głowę podtrzymuję. wkurwia mnie własna słabość. oraz przewlekłość tego stanu. a także nikłe szanse na wyeliminowanie raz na zawsze problemu depresji, obsesji i deficytów uwagi. będę się z tym pierdolić aż do później starości, kiedy to pewnie chwyci mnie alzheimer i…

nie było mnie troszkę i ciut ciut, gdyż cierpię na jakiś uogólniony niedowład w dziedzinie słowa pisanego. przepraszam, że nie złożyłam Wam życzeń – ani świątecznych, ani noworocznych, że nie rozesłałam wirtualnych kartek, nie odpisałam na smsy i maile. ale trudno mi formułować myśli i budować zdania, że o niuansach składni…

ostatnio w mailach i komentarzach (zwłaszcza pod poprzednią notką) zaczęły się pojawiać natarczywe apele nieznanych mi osób o wsparcie dla tej czy innej – także mi nieznanej – osoby chorej na raka. apele pełne pretensji i oskarżeń. “no bo skoro nagłaśniałaś na blogu sprawę Chustki, a teraz Kseny, to pomóż…

i ukazywało w nieskończonych ewolucjach złocistą matematykę swych kół i trybów. W okresie najkrótszych, sennych dni zimowych, ujętych z obu stron, od poranku i od wieczora, w futrzane krawędzie zmierzchów (…) miasto rozgałęziało się coraz głębiej w labirynty zimowych nocy, z trudem przywoływane przez krótki świt do opamiętania, do powrotu. …

pozbierać się. pomalować pazury. chociaż u jednej ręki. dokończyć tekst. zamknąć projekt. wysłać. odznaczyć, że zrobione. zrobić kreski na powiekach. iść do lekarza na ósmą rano. zwiększyć dawkę. kupić żywicę. epoksydową lub akrylową. ale zastanowić się najpierw. przemyśleć. wyczyścić buty. odpisać na zaległe maile i zamówienia. nie reagować na zaczepki.…

jest jak jest. czyli przeważnie śmiesznie. nie mogę traktować siebie zbyt serio, bo bym oszalała. jeszcze bardziej. daj se siana, jesienny mały boże. jak długo można mieć trądzik młodzieńczy i duchowe rozterki dojrzewania płciowego? jak często można tracić poczucie sensu życia i gubić swój własny wątek? ile razy dziennie da…

chyba byłyśmy wyjątkowo grzeczne w tym roku, bo wczoraj – zupełnie niespodziewanie – odwiedził nas Święty Mikołaj! ;))) prawdziwy najprawdziwszy! zmarznięty pan o czerwonym nosie w czerwonej kurierskiej czapce przyniósł nam do domu ogromne pudło, postawił w przedpokoju, wziął podpis i uciekł w srebrno-granatową noc zimową. stałam nad paczką, dzwoniąc…

– mamusiu, gdy już umrzesz, będę cię odwiedzał na cmentarzu i będę cię nadal kochał. – ja też będę Cię zawsze kochać. i będę z Tobą wszędzie, wystarczy, że spojrzysz w niebo – ja tam będę. będę nad Tobą czuwała i Cię chroniła. – a w deszczu będziesz? – jasne!…
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę zazie.com.pl.
Prawa autorskie i autorstwo treści
Wszystkie teksty publikowane na stronie zazie.com.pl stanowią utwory w rozumieniu ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych i podlegają ochronie prawnej. Autorstwo poszczególnych tekstów jest każdorazowo oznaczane; w przypadku braku wyraźnego wskazania autora, autorką tekstu jest Olga Gromek (Zazie). Kopiowanie, rozpowszechnianie oraz publikowanie treści – w całości lub we fragmentach – bez zgody autora lub właścicielki serwisu jest zabronione. Treści publikowane na zazie.com.pl nie są udostępniane do trenowania modeli językowych, systemów generatywnych ani innych narzędzi sztucznej inteligencji. Jakiekolwiek wykorzystanie treści w tym celu wymaga uprzedniej, pisemnej zgody właścicielki serwisu. Wszelkie prawa zastrzeżone.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek