
„Małe, beżowe figurki, siedzące w pozie tłustego Buddy i patrzące na nas – ludzi – ciemnymi, skrzącymi się oczkami, kręcąc przy tym łebkami i robiąc przedziwne miny, sprawiaja wrażenie, że o czymś myślą. Jeżeli tak, to o czym? Jeśli o nas, to może lepiej nie pytać…”
[S.Kuchlewski, Mops]

Nacieszcie się widokiem spokojnego Misia Miszura w miłym otoczeniu na kilku poniższych zdjęciach, bo zaraz na scenę wjeżdża jak torpeda Małe Czuczu i daje osobliwy popis dzikich wygibasów z plastikową butelką…

Oto ten cudowny moment dnia – o poranku – gdy Misiu budzi się ze snu w całkiem dobrym nastroju, pełen ufności wobec świata, który jeszcze nie zdążył wkurwić Misia swoimi dziwnymi zasadami, których nie dość, że Misiu nie rozumie, to jeszcze ma je centralnie w swojej niedźwiedziej pupie… Oto ta…

Czuczu – jak większość małych istot – jest najgrzeczniejsze wtedy, kiedy śpi. I sprawdza się tutaj teoria, dlaczego małe istoty są takie słodkie, kochane, mięciutkie i bezbronne. Żeby człowiek, doprowadzony do stanu białej gorączki łobuzerstwem i awanturnictwem małej istoty, nadal kochał ja najmocniej na świecie… …

Kiedy tak patrzę na poniższe zdjęcie, to dochodzę do wniosku, że niby mamy w domu słodkiego zwinnego szczeniaczka, ale tak naprawdę, to spójrzcie – jaki to pokurcz! mały trol, psuj, niegrzecznik i awanturnik! Nieustannie nakurwia, pajacuje, szarpie, niszczy i rozpiernicza, a potem arogancko patrzy nam prosto w oczy, dając do…

Kocham te szczeniaczkowe senne wygibasy naszego małego gumiaczka-ciągutka, to wyciąganie wonnych łapek, pokazywanie napęczniałego brzuszka, to nieustanne wicie się pośród kocyków i poduszek – takie ufne, bezbronne i niemowlęce…

Bardzo dbamy o święty spokój Misia Miszura, chroniąc go przed większością(!) zabawowych ataków Czuczełka, jej natarczywą miłością i nieumiejętnością respektowania cudzych granic. Ale od czasu do czasu… pozwalamy na trochę tych „silniejszych bodźców”, żeby się nam ten stary mopsi kocur nie zamknął do reszty w swojej tajemniczej bańce… …

Nie chwaląc się, jestem idealną mopsią matką: gruba, rozłożysta, miękka i ciepła! Można na mnie leżeć, można po mnie pełzać, wtulać się, nurkować i zasypiać w czułych objęciach. Czy mam jakieś inne zalety? Nie wiem :))

Nie ustajemy w próbach wychowania Czuczełka na mądrego, odważnego, wesołego i dobrego pieska. I powiem szczerze: nie musimy się zbytnio wysilać, bo to dziecko jest tak wspaniałe, że samo mogłoby dawać lekcje z rezolutności i radości życia :)) …

Łóżeczko, w którym śpimy razem z trójką naszych mopsiczek, to nasza święta, bezpieczna i dobra przestrzeń. To nasza łódź, którą sobie żeglujemy po oceanie nocy, pomiędzy światami, pomiędzy strefami, pomiędzy wspomnieniami, tęsknotami, marzeniami a snami… Tu zawsze jesteśmy razem. …

Czuczełko powitało nas dzisiaj w nastroju słodkim, dzidziusiowatym i kochanym… cały poranek spędziła ze swoim grającym kołysanki wielorybkiem i miną małego biedaczka, który potrzebuje utulenia no jak nie ukochać takiego dzieciątka mopsiego…? no i to by było na tyle, jeśli chodzi o dzisiejszą grzeczność… następnym…

Misiu drepcze sobie pomalutku na swoich stareńkich nóżkach… a gdy tylko się zmęczy, to zaraz Tata Marcin bierze ją na rączki! Ten wspaniały przywilej Kumoka odziedziczyła teraz Miś Miszur i bardzo jest z tego dumna! Tymczasem Kumok dogląda swoich dwóch dzieciakuff na spacerniaczku: bo dobrze wie, że rodzice…

Dziś mija 7 miesięcy bez Kumoka 💔 i zarazem 7 tygodni odkąd czas zatoczył koło, a jeden z równoległych światów – ten najbardziej nieprawdopodobny i zachwycający – zahaczył o moją czasoprzestrzeń. Niech trwa całe swoje życie. I kolejne półtorej dekady mojego ❤️
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę zazie.com.pl.
Prawa autorskie i autorstwo treści
Wszystkie teksty publikowane na stronie zazie.com.pl stanowią utwory w rozumieniu ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych i podlegają ochronie prawnej. Autorstwo poszczególnych tekstów jest każdorazowo oznaczane; w przypadku braku wyraźnego wskazania autora, autorką tekstu jest Olga Gromek (Zazie). Kopiowanie, rozpowszechnianie oraz publikowanie treści – w całości lub we fragmentach – bez zgody autora lub właścicielki serwisu jest zabronione. Treści publikowane na zazie.com.pl nie są udostępniane do trenowania modeli językowych, systemów generatywnych ani innych narzędzi sztucznej inteligencji. Jakiekolwiek wykorzystanie treści w tym celu wymaga uprzedniej, pisemnej zgody właścicielki serwisu. Wszelkie prawa zastrzeżone.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek