
„Małe, beżowe figurki, siedzące w pozie tłustego Buddy i patrzące na nas – ludzi – ciemnymi, skrzącymi się oczkami, kręcąc przy tym łebkami i robiąc przedziwne miny, sprawiaja wrażenie, że o czymś myślą. Jeżeli tak, to o czym? Jeśli o nas, to może lepiej nie pytać…”
[S.Kuchlewski, Mops]

Szczeniaczka i seniorka w jednym stały domu – Czuczu zwykle na górze, bo ma w zwyczaju wchodzić Miszurkowi na głowę, przed czym nasza emerytka nie zawsze się wzbrania, co pozwala nam sądzić, że od czasu do czasu czerpie jednak jakąś przyjemność z tej osobliwej relacji z Ciągutkiem-Gumiaczkiem… …

Wiecie już, że nie jest łatwo być mopsim szczeniaczkiem, ale prawdziwym wyzwaniem jest dopiero bycie Misiem Miszurem z jego wewnętrzną neurotyczną otchłanią znaków zapytania, krętych dróg na manowce i katastroficznych wizji zombie-apokalipsy. Misiu pragnie niemożliwego i próbuje nam to przekazać… …

Chyba nie sądzicie, że łatwo jest być szczeniaczkiem? Ledwo się otworzy oczy, a już trzeba ludziom skakać po głowie, gryźć, jojczyć, targać, domagać się i awanturować o *uj wie co. Do tego połykanie jedzenia w biegu, pajacowanie i nieustanna zabawa do utraty tchu, rozpierniczanie wszystkiego w mieszkaniu i zaczepianie Misia…

Powiem tak: Matka Zazie nie mogła sobie wymarzyć nie tylko lepszego towarzysza życia, ale i ojca dla swoich mopsich pociech. Oto człowiek sprawdzony w najtrudniejszych bojach – zarówno w walce o życie i zdrowie Kumoka oraz dobrostan senioralny Misia Miszura, ale i próby okiełznania szczenięcego popierdolenia Małego Czuczu. Wszystkie…

Dzisiaj rano ta piękna, wielka, majestatyczna mopsica o imieniu Miszur (lat 12,7) pojechała z Tatą Marcinem na USG brzuszka i badania krwi ♥ Wrócili z perfekcyjnymi wynikami! – Tata Marcin dumny i szczęśliwy, a Miszur…

Matka Zazie kupiła sobie nowe dresiwo podomowe i od razu wybrała się na spacer z Malym Czuczu. A przy okazji spaceru zahaczyliśmy sobie o Pepco, gdzie – trzymając na rękach szamoczącego się i wierzgającego niedźwiadka – kupiła wieszaki do szafy, a następnie zadowolona pomaszerowała ze swoim małym zwierzem do Paczkomatu.…


Aleśmy się nacieszyli tym śniegiem, no niech mnie! :( Tymczasem Małe Czuczu roznosi nam chałupę! :) Dlatego Marcin zabiera ją na dłuuugie spacery do swojej Babci Gosi i Wujka Rodo, gdzie Czuczu może się wybawić, posocjalizować i przy okazji najeść pyszności bo wiadomo, że z cudzej michy smakuje lepiej ;)…


Nareszcie prawdziwa zima i najprawdziwszy śnieg! Małe Czuczu w lekkim szoku i zachwycie, Matka Zazie również w euforii. Patrzcie jak galopuje przez zaspy! rzecz jasna nie Zazie, tylko ten nasz pierdolnięty Gumiaczek Ciągutek! …

Ja nie wiem, kto w zasadzie wychowuje tego małego piesia… ale coraz częściej mam wrażenie, że w cały ten proces dydaktyczny cichaczem angażuje się Kumok. Bo choć Miszurek do tej pory próbowała przekazać Czuczełku swoje podstawowe wartości – – oscylujące gdzieś pomiędzy nihilizmem, katastrofizmem i spiskową teorią dziejów…

Dzisiaj Kumok skończyłaby 14 lat ❤️ Umarła przeszło rok temu, ale to niczego nie zmienia, bo jest ze mną cały czas i kocham ją najbardziej na świecie ❤️ Jest moją Istotą, moim Duchem Opiekuńczym i Przewodnikiem… Są takie chwile, kiedy wspomnienia chwytają mnie za gardło i przez moment mam…
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę zazie.com.pl.
Prawa autorskie i autorstwo treści
Wszystkie teksty publikowane na stronie zazie.com.pl stanowią utwory w rozumieniu ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych i podlegają ochronie prawnej. Autorstwo poszczególnych tekstów jest każdorazowo oznaczane; w przypadku braku wyraźnego wskazania autora, autorką tekstu jest Olga Gromek (Zazie). Kopiowanie, rozpowszechnianie oraz publikowanie treści – w całości lub we fragmentach – bez zgody autora lub właścicielki serwisu jest zabronione. Treści publikowane na zazie.com.pl nie są udostępniane do trenowania modeli językowych, systemów generatywnych ani innych narzędzi sztucznej inteligencji. Jakiekolwiek wykorzystanie treści w tym celu wymaga uprzedniej, pisemnej zgody właścicielki serwisu. Wszelkie prawa zastrzeżone.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek