
„Małe, beżowe figurki, siedzące w pozie tłustego Buddy i patrzące na nas – ludzi – ciemnymi, skrzącymi się oczkami, kręcąc przy tym łebkami i robiąc przedziwne miny, sprawiaja wrażenie, że o czymś myślą. Jeżeli tak, to o czym? Jeśli o nas, to może lepiej nie pytać…”
[S.Kuchlewski, Mops]

Jak zwykle Zima nie może wydostać się z okowów Jesieni – czasem próbuje dać o sobie znać, ale wciąż zbyt nieśmiało i niezdecydowanie, a my czekamy z utęsknieniem aż się zrobi biało! Male Czuczu każdego dnia biega, szuka, sprawdza, wącha, tropi i myszkuje w poszukiwaniu śniegu… …

Mam ochotę wtulić się w te dwa ciepłe śpiące ciałka, ale wiem, że gdy tylko to zrobię – momentalnie gotowe do zabawy Czuczło zacznie mi radośnie skakać po głowie a Miszur, obrażona, że ktoś śmie zakłocać jej świętą drzemkę, od razu wstanie i na obrażonych nóżkach podrepcze do sypialni, wrzaskiem…

Zgodnie z naszą rodzinną dresiarską tradycją – wraz z nastaniem zimy – mopsie dziewczynki przywdziały prawilne outfity ludzi ulicy. O ile Małe Czuczu w swoim dresiku bardziej przypomina maskotkę-przytulankę, o tyle dresiwo Miszura naprawdę robi robotę! Czujecie ten szacunek ludzi ulicy Sezamkowej?

Z niepokojem oczekiwałam pierwszego śniegu, ciekawa jak zareaguje Czuczełko. Bo trzeba Wam wiedzieć, że Kumok nie znosiła zimnego białego gówna pod swoimi małymi łapeczkami i gdy tylko stawiałam ją na śniegu – momentalnie sztywniały jej łapki i przewracała się na bok: „Nie chcę! Nie będę! Nie pójdę!” :( I na…

Małe Czuczu ma już 9 miesięcy i przyznam szczerze, że nie widzę u niej żadnych oznak psychicznego dojrzewania – i nie chodzi tylko o pajacowanie, ale też o ten aspekt dzidziusiowaty, który sprawia, że ten Ciagutek wciąż potrzebuje tulenia, noszenia, kołysania i kangurowania jak mopsie niemowlę! Kiedy pomyślę sobie…

Na naszym kanale Youtube pokasowałam ostatnio jakieś straszne komentarze, że znęcam się nad starym psem, narażając go na nieustanne ataki szczeniaka… Trochę śmiechłam, ale jeśli trzeba, to wytłumaczę raz jeszcze: jako domatorka z zamiłowania, pracując do tego na home-office, mam moje psy na oku zasadniczo przez 24/7. Ponadto Miszurka znam…

To Małe Coś, które na pierwszy rzut oka nie potrafi zliczyć do trzech, regularnie dzień w dzień budzi mnie DOKŁADNIE O TEJ GODZINIE, której danego dnia następuje tzw. świt cywilny przed wschodem Słońca, kiedy „środek tarczy Słońca znajduje się już wyżej niż 6° poniżej linii horyzontu”. Wiem, bo mam appkę…

Dzisiaj wyjątkowo bez bijatyki, bo nastrój prawdziwie jesienny i siostrzyczki oddawały się głównie spanku, przerywanemu spacerami i jedzonkiem. Zwrócie uwagę na te rozkosz malującą się na głupeczkowatym licu Czuczełka, gdy mości się w ciepłym kokonie Miszurkowego futerka <3 …

Dawno nie było wideorelacji z mopsiej bijatyki, prawda? No i proszę, nadrabiamy zaległości! Szczeniaczkowo-senioralna napierdalanka odbywa się u nas niemal codziennie, bo gdy tylko Matka Zazie lub Tata Marcin spuszczą oko z Misia Miszura – Małe Czuczu leci lotem torpedy, by wyznać swemu bóstwu uwielbienie i złozyć hojne dary w…

Ostatnimi czasu Małe Czuczu jest bardzo zajęte, ponieważ fama głosi, że przyszła jesień, więc za punkt honoru nasz Ciągutek postawił sobie osobiste jej spotkanie. No więc szuka jej zawzięcie i dziwuje się światu z właściwą sobie gracją czyli „o rety!” & „o jeny!”. …

Dbamy o socjalizację i życie towarzyskie naszej najmłodszej pociechy, dlatego dzisiaj atrakcją dla Czuczełka jest wizyta Wujka Benka (piesia przygarniętego ostatnio przez Rodziców Matki Zazie). Benio ma jakieś 5 lat, jego pochodzenie owiane jest tajemnicą, a sam Wujo ma w sobie coś z niedźwiadka. Czuczło jest oczywiście zachwycone, bo Benio…

Tradycje dresiarskie są u moich mopsich córek zakorzenione dość głęboko: wystarczy wspomnieć Kumoka i jej ortalionowe pikowane dresiwo haute-couture ze złotym łańcuchem Niestety Osoba, która przez jakiś czas uchodziła za Drugiego Rodzica Kumoka i Miszura, cechująca się jakże wysublimowanym gustem, nakazała mi usunięcie złotego łańcucha, pozbawiając Kumocze…
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę zazie.com.pl.
Prawa autorskie i autorstwo treści
Wszystkie teksty publikowane na stronie zazie.com.pl stanowią utwory w rozumieniu ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych i podlegają ochronie prawnej. Autorstwo poszczególnych tekstów jest każdorazowo oznaczane; w przypadku braku wyraźnego wskazania autora, autorką tekstu jest Olga Gromek (Zazie). Kopiowanie, rozpowszechnianie oraz publikowanie treści – w całości lub we fragmentach – bez zgody autora lub właścicielki serwisu jest zabronione. Treści publikowane na zazie.com.pl nie są udostępniane do trenowania modeli językowych, systemów generatywnych ani innych narzędzi sztucznej inteligencji. Jakiekolwiek wykorzystanie treści w tym celu wymaga uprzedniej, pisemnej zgody właścicielki serwisu. Wszelkie prawa zastrzeżone.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek