
„Małe, beżowe figurki, siedzące w pozie tłustego Buddy i patrzące na nas – ludzi – ciemnymi, skrzącymi się oczkami, kręcąc przy tym łebkami i robiąc przedziwne miny, sprawiaja wrażenie, że o czymś myślą. Jeżeli tak, to o czym? Jeśli o nas, to może lepiej nie pytać…”
[S.Kuchlewski, Mops]

No niestety, Matka Zazie nie ma litości i targa całą rodzinę pociągiem do ościennej miejscowości celem dokładnego przebadania mopsich duperelków. Czuczu miało dzisiaj premierowe USG, które wykazało, że wszystkie jego bebeszki są świeżutkie, gładziutkie, pyszne i pachnące nowością, a Miś Miszur miał bilans 12-latka z USG brzuszka i echem…

Upały minęły bezpowrotnie, więc Tata Marcin rozpoczął szkolenie Małego Czuczu na wytrawnego piechura, który na swych drobniutkich nóżkach przemierza całkiem spore odległości – i to w radosnych podskokach! Okazją do takich długodystansowych przebieżek są zwykle odwiedziny u Wujka Rodo i Babci Gosi, którzy mieszkają od nas kawałek i ciut-ciut. Taka…

Czegokolwiek by nie powiedzieć o tym łobuzerskim straszydełku – jedno jest pewne: kocha Misia na zabój. I choć osobliwie wyraża to swoje gorące uczucie – zbyt intensywnie, zbyt agresywnie – Miszurek może być pewien, że oto w końcu dorobił się swojego żarliwego wyznawcy, który jest weń zapatrzony jak – nie…

Zgromadziłam tu sobie wszystkie senne fotki Czuczełka z ostatnich dni, żeby przekonać samą siebie, że to dziecko bywa także spokojne i grzeczne, bo czasem naprawdę wydaje mi się, że ta szczeniaczkowa polka-galopka nigdy nie ustanie. No ale przecież tego właśnie chciałam! :)) …

Matka Zazie kocha późne lato i wczesną jesień, a Czuczełko kocha cały świat i na każdą porę roku reaguje równie entuzjastycznie. Temperatura i nasłonecznienie już nas nie zabijają, więc i spacery są dłuższe, bardziej sportowe i przygodowe. Czuczu co chwila przystaje – wszystkiemu się dziwi (rety!) wszystkim zachwyca (jeny!), a…

Bardzo chciałam mieć wesołego i niegrzecznego szczeniaczka – takiego, jakim kiedyś była Kumok – no i proszę, mam łobuza-wesołka, który napiernicza od rana do wieczora z krótkimi przerwami na regeneracyjną drzemeczkę. Liczę jednak na to, że Małe Czuczu odziedziczy również po Kumoku życiową mądrość, cierpliwość i stoicyzm – dlatego już…

Miś Miszur ma wiele wrodzonych talentów, a jednym z nich jest prowadzenie wojny psychologicznej, wykorzystującej wszelkie znane ludzkości formy manipulacji, wywierania presji, szantażowania i zastraszania przeciwnika. Wojnę z Misiem wywołać bardzo łatwo – ot, na przykład częstując Misia przysmaczkiem. Trzeba bowiem pamiętać, że Miszur nie uznaje pojedynczych gestów, a…

Jak widzicie Miś Miszur, mimo swej łagodnej aparycji, jest w głębi duszy dzikim zwierzęciem, które – gdy zajdzie taka potrzeba – potrafi zapolować na największego mamuta w okolicy, a następnie obgryzać triumfalnie jego kości. Zazwyczaj i Małe Czuczu dostaje resztki z pańskiego stołu, ale ponieważ na razie jest początkującym drapieżcą,…

Mopsia szczeniaczka jest bardzo absorbująca, dlatego dbamy o to, by i nasza seniorka miała swój qualiy-time z Matką Zazie i Ojcem Marcinem. O, na przykład teraz: indywidualny spacerek, podczas którego Miś Miszur najpierw jest niesiona przez swego poddanego, a potem dostojnie przechadza się po swoich osiedlowych włościach i spokojnie kontempluje…

Cali jesteśmy pogryzieni, przeżuci, oślinieni i wyciamkani przez nadpobudliwego szczeniaczka, dla którego największą atrakcją są nasze dłonie. Zabawki, owszem, można nimi potarmosić, ale najlepiej na świecie jest użreć w palec Matkę czy Ojca. Dopiero wtedy życie naszego bombelka Brajanuszka nabiera sensu! …

W nastroju Misiaczka możemy dziś dostrzec schyłek lata i melancholię zwiastująca nadejście jesieni… Miszurek powoli szykuje się do długich jesiennych wieczorów, do gromadzenia zapasów w swojej norce, leniwego leżakowania w ciepełku i rozmyślaniu o naturze świata. Natomiast Czuczu… jakby to powiedzieć, żeby nie urazić naszego kaszojada-waflokrucha… no, szczeniaczkuje – delikatnie…

W spadku po Kumoku dostaliśmy m.in. gumową ssąco-dmuchającą gruchę, która stała się jedną z ulubionych zabawek Małego Czuczu (oprócz plastikowej butelki). Grucha – obsługiwana zazwyczaj przez Tatę Marcina – ma cudowną moc wzbudzania w Czuczełku euforii zabawowej… …
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę zazie.com.pl.
Prawa autorskie i autorstwo treści
Wszystkie teksty publikowane na stronie zazie.com.pl stanowią utwory w rozumieniu ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych i podlegają ochronie prawnej. Autorstwo poszczególnych tekstów jest każdorazowo oznaczane; w przypadku braku wyraźnego wskazania autora, autorką tekstu jest Olga Gromek (Zazie). Kopiowanie, rozpowszechnianie oraz publikowanie treści – w całości lub we fragmentach – bez zgody autora lub właścicielki serwisu jest zabronione. Treści publikowane na zazie.com.pl nie są udostępniane do trenowania modeli językowych, systemów generatywnych ani innych narzędzi sztucznej inteligencji. Jakiekolwiek wykorzystanie treści w tym celu wymaga uprzedniej, pisemnej zgody właścicielki serwisu. Wszelkie prawa zastrzeżone.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek