recenzje kosmetyków i opinie o kosmetykach, analiza składu kosmetykó

BEAUTY

[recenzja] Dermedic, HydraIN 2, Krem nawilżający o przedłużonym działaniu

  Czy krem nawilżający o przedłużonym działaniu Dermedic, HydraIN2 faktycznie jest ratunkiem dla odwodnionej skóry i sprawdza się podczas leczenia trądziku? Niestety, mając lat 38 nadal jestem aktywną (choć coraz mniej entuzjastyczną) użytkowniczką wszelkich specyfików antytrądzikowych, a moja skóra – przesuszona i podrażniona licznymi kuracjami z kwasami i retinoidami – od czasu do czasu potrzebuje

Czytaj więcej »

[recenzja], Jadwiga, Polska papka do cery trądzikowej

  Posiadaczkom cer tłustych i skłonnych do wyprysków nie muszę chyba przedstawiać kultowej „Polskiej papki do cery trądzikowej” marki Jadwiga, którą stworzyła wrocławska kosmetolożka Jadwiga Użyczyn Marszewska. Dlaczego piszę o papce per „kultowa”- wyjaśnię w kolejnych akapitach, ale chyba już na pierwszy rzut oka widać, że ani logotyp ani opakowanie kosmetyku nie próbuje przyćmić jego

Czytaj więcej »

[recenzja] Bingo Spa, Cynkowa maska do twarzy (aloes, len, rumianek)

  No to przed nami kolejne arcydzieło kosmetyczne spod szyldu BingoSpa: cynkowa maska (aloes, len, rumianek). Ostatnio męczyłam się z maską błotno-kolagenową, a teraz jestem po kilku eksperymentach z wersją cynkową i niniejszym chciałabym powiedzieć, że…   Producent znowu obiecuje mi cuda na kiju, w które bardzo chciałabym wierzyć, bo bardzo potrzebuję odrobiny magii na

Czytaj więcej »

[recenzja] Bingo Spa, Maska błotna do twarzy z kolagenem

  Maskę błotną z kolagenem BingoSpa dostałam od mojej Mamy (razem z maską cynkową tej samej marki) oraz tekstem: „Nie wiem, co one mają robić, ale na mnie nie działają. Masz, zużyj sobie!”.  No dzięki, mamo, sama bym jej sobie pewnie nie kupiła, bo rzadko trafiam na tę markę w sklepach stacjonarnych. A skoro dostałam,

Czytaj więcej »

[recenzja] Lefrosch krem Squamax, preparat złuszczający naskórek

  Nie wiem, co sobie myślałam, kupując krem Squamax (preparat złuszczający naskórek) marki Lefrosch – specyfik dedykowany pacjentom z łuszczycą, której – dzięki bogu! – nie mam. Wymyśliłam sobie jednak, że skoro krem ów w składzie ma mocznik i kwas salicylowy, to z pewnością poprawi robotę po skarpetkach złuszczających i przywróci moje stopy do okresu…

Czytaj więcej »

Wojna 30-letnia czyli: Jak Zazie z trądzikiem walczy(ła)

  [wiem, ta notka jest strasznie długa, więc pewnie:  TL;DR  – ale przyznam się, że pisałam ją głównie dla siebie, bo strasznie lubię wspominać, a pamięć mam dobrą i drobiazgową, więc wybaczcie ;)] Wiele miesięcy temu, w jednej z notek, pisałam o moim zamiłowaniu do kosmetyków (tutaj), które co prawda nie idzie w parze z modą

Czytaj więcej »

[recenzja] Iwostin, Purritin: żel do mycia twarzy dla skóry tłustej, skłonnej do zmian trądzikowych

  Szanuję płyny micelarne, mleczka, olejki, toniki i resztę, ale oczyszczanie twarzy nie istnieje dla mnie bez tradycyjnej „wody i mydła” – nawet jeśli mydło zostaje zastąpione żelem czy pianką. Nie wyobrażam sobie rozpoczęcia lub zakończenia dnia bez wyszorowania gęby pod kranem czy prysznicem, nawet jeśli specjaliści twierdzą, że płaszcz lipidowy mojej skóry leży i

Czytaj więcej »

[recenzja] Bielenda, Super Power Mezo, Aktywny krem korygujący

  Wiedziona obsesyjną miłością do serum Bielendy z kwasem migdałowym, kupiłam ten aktywny krem korygujący Super Power Mezo marki Bielenda z myślą o stosowaniu go na dzień – pod makijaż, podczas gdy na noc stosuję Uszlachetniony Olejek Arganowy Sebu Control Complex Bielendy Co prawda trochę mnie rozśmieszyły te zapewnienia producenta, że „Skóra młodsza o 10

Czytaj więcej »

[recenzja] Bielenda, Argan Face Oil: Uszlachetniony olejek arganowy + Sebu Control Complex

  Po tym, jak „przejechałam się” (a poślizgnęłam się naprawdę srogo!) na olejku Nuxe, który miał mnie ulepszyć, odmienić, odmłodzić, nawilżyć i uszczęśliwić, a zamiast tego wysuszył mi twarz, przetłuścił włosy i oblepił ciało – do wszelkich „cudownych olejków” kosmetycznych podchodzę jak do jeża. A juz z pewnością nigdy więcej nie wyskoczę z takiej kasy

Czytaj więcej »

[recenzja] Bielenda, Super Power Mezo Serum (aktywne serum korygujące z 10% kwasem migdałowym)

  czyli: moje odkrycie kosmetyczne minionego roku Recenzowane na blogach już po wielokroć, wychwalane i ganione, ale dla mnie: najlepsze! Tytułem wstępu muszę przyznać, że kosmetyki Bielendy stawiałam dotąd gdzieś pomiędzy Sorayą a Dax Cosmetics, na jednej z niższych półek w supermarkecie, gdzie i tak zazwyczaj nie zaglądam, bo kosmetyki dla mojej problematycznej cery staram

Czytaj więcej »

Zazie w świecie kosmetyków

  To trochę głupie, co napiszę, ale faktem jest, że jednym z moich najskrytszych i pilnie strzeżonych sekretów była i jest pewna – nieco wstydliwa – miłość. A dokładniej – miłość do kosmetyków. Da-bum-tssss! Afekt ów jest we mnie tyleż silny, co niestety nieodwzajemniony. Natura obdarzyła mnie dosyć dyskusyjną urodą (dla prawdziwych amatorów gatunku, no

Czytaj więcej »

„MY LIFE IS BESED ON A TURE STORY” czyli: “Moda jest sposobem na to, żeby powiedzieć, kim jesteś, zanim jeszcze się odezwiesz”

To będzie przydługa notka o tym, jak starzejąca się blogowa frustratka z pryszczem i mopsami – pod bezkształtnym płaszczykiem nonszalanckiej obojętności modowo-urodowej – cierpi na głębokie kompleksy estetyczne i marzy jej się smukła kibić, pantofelek na szpilce oraz płaszczyk (bynajmniej nie z obojętności, tylko z butiku), ale za cholerę się do tego nie przyzna, bo

Czytaj więcej »

szafiarsko-włosiarsko-badziewiarska notka tylko dla dziewczyn

  w komentarzach pod poprzednią notką – bardziej niż rozmiar mojego tyłka – zainteresował co poniektórych stan moich włosów, do tego stopnia, że dostałam kilka maili z żądaniem wyjawienia jakowejś tajemnicy, którą rzekomo skrywam w zakamarkach swojego kołtuna… a ponieważ zawsze chciałam mieć modowo-trendsettersko-szafiarskiego i kosmetyczno-urodowo-wizażowego blogusia – dostałam wiatru w żagle moich wielkich stylowych

Czytaj więcej »