
„Małe, beżowe figurki, siedzące w pozie tłustego Buddy i patrzące na nas – ludzi – ciemnymi, skrzącymi się oczkami, kręcąc przy tym łebkami i robiąc przedziwne miny, sprawiaja wrażenie, że o czymś myślą. Jeżeli tak, to o czym? Jeśli o nas, to może lepiej nie pytać…”
[S.Kuchlewski, Mops]

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu można prosić, tłumaczyć, przekonywać i zaklinać, ale nie – Miszur robi swoje. już! teraz! na dziedzińcu! na oczach licznie zgromadzonej publiczności – na balkonach i w lożach honorowych. rzecz jasna – solistka czeka na brawa, podczas gdy matka w…

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu spałam źle. przyśniła mi się ex-dziewczyna, która podczas jednej z zażartych dyskusji zaczęła rzucać we mnie gwoździami – a że miała ich na oko 5 kg w papierowej torbie, to sami rozumiecie. nie wiem, jak się stamtąd ewakuowałam, ale…

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu (zaległa notka z marca 2013) nie ma nic słodszego niż śpiący mopsik. mówię wam. mały śpiący mopsik. najlepiej o poranku. w waszym łóżku. mały śpiący mopsik jest cieplutki i wydziela zapach owsianego ciasteczka posmarowanego grubo masłem i miodem.…
![jak dzień relaksu, to tylko z mopsami ;> [+ FILMIK W BONUSIE]](https://zazie.com.pl/wp-content/uploads/2013/01/mopsy_zazie_kumok_miszur_poranek_011-300x200.jpg)
strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu świątek, piątek czy niedziela – nasz poranek zawsze wygląda tak samo: punktualnie o szóstej zero zero Miszur robi pierwsze – ŁUBUDU!!! – czyli rozpędza się w salonie, biegnie przez przedpokój i z hukiem rozbija się o blejtram obciągnięty zagruntowanym…

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu matka – ta wyższa, chudsza, ładniejsza i zdolniejsza – zrobili Pscołę oto niniejsy Pscoła. on ten Pscoła jest mopsem. takim bardziej na wypasie. grubonem kanapowym onże jest. pękatym jak rzeczona pscoła, unoszonym przez cukrową chmurkę różowego balonika. i…

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu Tamisia nie skacze wesoło jak inne mopsy. Siedzi cichutko w kąciku, patrzy ogromnymi oczami na świat, którego nie rozumie. Przez wiele lat zaniedbana, przekazywana z rąk do rąk, wykorzystywana jako maszynka do rodzenia szczeniąt czekała na odmianę losu.…

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu oto moje dwa największe skarby – po 10 kg każdy: cieplutkie, mięciutkie, pachnące mopsikiem i chrupeczkami… niegrzeczne jak jasna cholera i czterdziestu rozbójników! przynajmniej dwa razy dziennie muszą się pokotłować, żując nawzajem swoje uszy i okładając się…

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu mops jaki jest – każdy widzi: korpulentny, mięciutki i żabiooki prosiak na krótkich nóżkach. do kochania za całokształt. osobniczy charakter mopsa pozostaje zazwyczaj w harmonii z jego wyglądem, czyli: kocham cały świat, weź mnie na rączki, daj buziaczka, kocham…

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu jeden z najbardziej rozczulających momentów – chwila, w której zakatarzona Miszur zapowietrza się i nie może złapać oddechu, a Kumok usiłuje ją ratować. no cóż, typowe dla mopsów problemy z oddychaniem – zwane czasem katarem wstecznym (reverse sneezing) –…

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu a tłum ma zawsze rację. dlatego unikam większych zbiorowości. także w pracy. odkąd powróciłam na ciepłe łono frilansu – w pracy nieustannie towarzyszą mi dwa mopsy: zazwyczaj są bardzo pomocne. podrzucają mi hasła i slogany reklamowe, negocjują przez…

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu stare porzekadło głosi, że życie bez mopsa jest możliwe, aczkolwiek zupełnie pozbawione sensu. wakacje tym bardziej. nie wyobrażam sobie relaksu, odpoczynku i wakacyjnej formy życia bez naszych czworonożnych parówek. co prawda auto-podróżowanie z mopsami przez pół Polski to wyzwanie dla…

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu nienawidzę upałów. nie znoszę. umieram wtedy, zawieszam istnienie na kołku w ciemnym chłodnym miejscu. w słońcu słabnę. popadam w stan otępienia, zapieczenia i stuporu. zamykam się w domu i modlę do wentylatora. przez co boleję. serio. wychodzi na to,…
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę zazie.com.pl.
Prawa autorskie i autorstwo treści
Wszystkie teksty publikowane na stronie zazie.com.pl stanowią utwory w rozumieniu ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych i podlegają ochronie prawnej. Autorstwo poszczególnych tekstów jest każdorazowo oznaczane; w przypadku braku wyraźnego wskazania autora, autorką tekstu jest Olga Gromek (Zazie). Kopiowanie, rozpowszechnianie oraz publikowanie treści – w całości lub we fragmentach – bez zgody autora lub właścicielki serwisu jest zabronione. Treści publikowane na zazie.com.pl nie są udostępniane do trenowania modeli językowych, systemów generatywnych ani innych narzędzi sztucznej inteligencji. Jakiekolwiek wykorzystanie treści w tym celu wymaga uprzedniej, pisemnej zgody właścicielki serwisu. Wszelkie prawa zastrzeżone.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek