
oto początek nowego roku – rzekłam. i tak się stało. wstałam rano, bez przytomności, ale jednak. byłam na siłce, nie mówię że nie – spociłam się, zmęczyłam, wszystko jak trzeba. nie przewidziałam jednak, że moje “nowe” to także “nowe” dla innych. jak zwykle. wieczorem zadzwonił do mnie K. – czyli…

Michelle Gurevich, gdzie byłaś całe moje życie…? komu do tej pory śpiewałaś i dlaczego ja znalazłam Cię dopiero teraz…? I met you in the middle of a snowstorm. in my head. i pokochałam żarliwą namiętną miłością od pierwszych siedmiu nut: to jest właśnie to. te dźwięki. to jestem cała ja. jako…

chyba nikt mi nie zaprzeczy, że przebojem tegorocznego lata jest – [och nie, błagam, tylko nie seksistowskie i plagiatorskie „Blurred lines” Robina Thicke] – ale bezbłędnie optymistyczny i lekki kawałek Daft Punk z Pharrellem Williamsem: oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie zaczęła drążyć youtube’a na okoliczność pierdyliarda coverów tej uroczej…

za każdym razem, kiedy przechodzę blogowy kryzys i jestem o krok od zawieszenia, skasowania czy wystrzelenia tego całego bajzlu w kosmos – zadaję sobie jedno konkretne pytanie: – czy ja właściwie muszę pisać tego bloga? nie, nie muszę. trudno, świetnie. czyli wracam do pisania. a że nie mam aktualnie do…

jest rok 1994. kwiecień, może nawet maj. wielki, szary, rozciągnięty sweter mojego ojca. potwornie gryząca szorstka wełna noszona na gołe ciało w ramach bliżej niesprecyzowanej pokuty. siedzimy z Piotrkiem na dwóch końcach łóżka, czytamy Herberta i słuchamy ‘rearviewmirror’ przez głośnik kasetowego dyktafonu panasonic. czuję w sobie zawrotną prędkość, z którą…

na przykład Tobą. everything about you is how I’d wanna be your freedom comes naturally everything about you resonates happiness now I won’t settle for less give me all the peace and joy in your mind everything about you pains my envying your soul can’t hate anything everything about…

taka cudna piosenka z tak beznadziejnym tekstem, no fenomen po prostu! wiosna, wiosna, chodzę cała nakręcona, pobudzona, nadwrażliwa na bodźce. studzę się czerwoną herbatą i czarnym chlebem, puszczam z wiatrem przez pracowe okno bańki mydlane. a poza tym – moje oczy są dzisiaj jadowicie zielone, czyli: kupiłam sobie kolorowe…

chyba Wam jeszcze nie pisałam, że… lubię zbierać wszelkie możliwe wersje i aranżacje moich ulubionych piosenek. gromadzę je sobie w osobnych folderach i słucham całymi seriami. ot, takie małe zboczenie. którym chyba zacznę się z Wami dzielić. jeszcze godzinę temu miałam ochotę popełnić seppuku. ale posłuchałam sobie jednej serii i…

rzadko, naprawdę rzadko i w wyjątkowych przypadkach ulegam fascynacjom męskimi wokalami. i moja orientacja nie ma tu nic do rzeczy. po prostu – w męskich głosach zazwyczaj brakuje mi tego rozdzierającego liryzmu, krystalicznej wrażliwości i absolutnego wyczucia rytmu. owszem, zdarzają się wyjątki. george, jeff, thom. a teraz jamie. poległam. z…

po raz pierwszy usłyszałam go pewnej listopadowej krakowskiej nocy, siedząc na podłodze w kazimierskim mieszkaniu kolegi. nieruchomo. obojętnie. śmiejąca sie wszystkim w twarz, z zaciśniętymi zębami. pięściami. gotowa do skoku. zawczasu przygotowana. profilaktycznie znieczulona. zaocznie wydrążona. w kilka lat po fakcie. w środku poorana niczym mielone mięso. pozszywana byle jak,…
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę zazie.com.pl.
Prawa autorskie i autorstwo treści
Wszystkie teksty publikowane na stronie zazie.com.pl stanowią utwory w rozumieniu ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych i podlegają ochronie prawnej. Autorstwo poszczególnych tekstów jest każdorazowo oznaczane; w przypadku braku wyraźnego wskazania autora, autorką tekstu jest Olga Gromek (Zazie). Kopiowanie, rozpowszechnianie oraz publikowanie treści – w całości lub we fragmentach – bez zgody autora lub właścicielki serwisu jest zabronione. Treści publikowane na zazie.com.pl nie są udostępniane do trenowania modeli językowych, systemów generatywnych ani innych narzędzi sztucznej inteligencji. Jakiekolwiek wykorzystanie treści w tym celu wymaga uprzedniej, pisemnej zgody właścicielki serwisu. Wszelkie prawa zastrzeżone.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek