Zazie

no i znów mi nie po drodze z blogiem. nie wiem, czy to brak czasu, nadmiar roboty czy wiosenne przesilenie, ale ilekroć się tu loguję, momentalnie drętwieją mi palce na klawiaturze, a głowa świeci malowniczą pustką. choć blogowych planów mam bez liku, a pomysłów na teksty jeszcze więcej – to prawda jest taka, że nie wystarczy chcieć i pstryknąć palcami. samo się nie napisze. zdjęcia się same nie obrobią, a mopsie filmiki nie wrzucą

Czytaj dalej…

pospieszne zamiatanie pod dywan

Bardzo ładnie utrzymuję się na powierzchni, na bezpiecznym suchym lądzie. Zaprawdę, całkiem-całkiem. Co znaczy, że staram się nie myśleć zbyt wiele – tylko robić, działać, poruszać się w przestrzeni. Trochę nawet uciekać, przed samą sobą. Nie zawieszam się, a przynajmniej próbuję, trzymam wyobraźnię na wodzy, na krótkim postronku – niczym pół prosiaka, z którym maszeruję przez wieś, udając, że wiem dokąd. Nie rozglądam się, nie daję się zwieść pozorom i

Czytaj dalej…

Nie samym odchudzaniem człowiek żyje

Innymi słowy: trzeba wiedzieć, kiedy sobie docisnąć śrubę, a kiedy poluzować warkoczyki, żeby nie zwariować do końca. Jeśli masz do schudnięcia 10-20-30 kg, to nie łudź się, że miesiąc ścisłej diety załatwi sprawę, a potem jakoś to będzie. Otóż nie będzie. Niestety. To są żmudne miesiące ograniczeń, wyrzeczeń, odejmowania sobie od ust i trzaskania siebie samej po łapach. Dlatego – o ile nie jesteś człowiekiem z żelaza czy spiżu –

Czytaj dalej…

Cześć, wróciłam. No przecież! Zawsze wracam.

Wracam jak zły szeląg, zima zaskakująca drogowców, jak upierdliwa karma i ksiądz po kolędzie. Jestem blogowa recydywistka bez szans na złagodzenie wyroku. Będę się tak tułać po blogosferze jak potępieniec. Nie wiem, co musiałoby się stać, bym na dobre porzuciła bloga Zazie, któremu w lipcu stuknie już 14 lat. I wolałabym się o tym nie przekonywać. Swoją drogą blog to jedyne przedsięwzięcie, które towarzyszy mi już tyle lat i mimo rozmaitych

Czytaj dalej…

LALKI

Brunet wieczorową porą oraz inne strachy na lachy…

Nasze tegoroczne Halloween nie należało do najbardziej udanych - Kumok zafundowała nam noc pełną strachu oraz rajd na ostry dyżur weterynaryjny (o czym w następnej notce).…

Czytaj dalej...

[SPRZEDANA] lalka Blythe na sprzedaż: piegowata Ruby pytała o Ciebie ;)

[wszystko o lalkach Blythe przeczytasz TUTAJ - klik!]   kolejną lalką Blythe na sprzedaż jest słodka piegowata Ruby: jest to przerobiona przeze mnie oryginalna lalka…

Czytaj dalej...

lalka Blythe na sprzedaż: blondynka AMY szuka nowego domu

[wszystko o lalkach Blythe przeczytasz TUTAJ - klik!]   W końcu dojrzałam do tego, by zacząć moje przerobione lalki Blythe trochę odważniej wypuszczać w świat. Dzisiaj…

Czytaj dalej...

MOPSY

[MOPS DO ADOPCJI]: Wiosna z Amelką i Rysiem ♥

Wiosna nadciąga wielkimi krokami, a wraz z nimi słychać tupot małych mopsich stóp... Oto Amelka i Rysio - podopieczni Stowarzyszenia Mopsy w Potrzebie (www &…

Czytaj dalej...

Co robić, gdy Twój mops ma drgawki (część 1)

tytułem wstępu: Nasze mopsy są prześliczne i najukochańsze, ale prawda jest taka, że ich chorobami i dolegliwościami mogłybyśmy obdzielić całą poczekalnię pacjentów lecznicy weterynaryjnej. O…

Czytaj dalej...

zimowe przypadki Kumoka i Miszura

Jak pewnie zdążyliście zauważyć, ostatnia notka o naszych mopsiczkach pochodzi sprzed kilku miesięcy [tutaj], choć facebookowa stronka Kumoka i Miszura jest aktualizowana niemal codziennie  Zapraszamy! ...…

Czytaj dalej...

ODCHUDZANIE

Nie samym odchudzaniem człowiek żyje

Innymi słowy: trzeba wiedzieć, kiedy sobie docisnąć śrubę, a kiedy poluzować warkoczyki, żeby nie zwariować do końca. Jeśli masz do schudnięcia 10-20-30 kg, to nie…

Czytaj dalej...

[ODCHUDZANIE] Dietetyczny matriks.

Większość moich notek odchudzaniowych powinnam chyba zaczynać słowami: “Ja, co prawda, nie jestem dietetyczką, ale moim zdaniem…” - i tu następowałaby litania pytań, wątpliwości, często…

Czytaj dalej...

[ODCHUDZANIE]: Plan awaryjny

Dzisiejsza notka odchudzaniowa - pisana przeze mnie na kolanie, w telefonie, w poczekalni kliniki weterynaryjnej, tuż obok Kumoka podłączonego do kroplówki - będzie o wszystkim…

Czytaj dalej...

ADD/ADHD i DEPRESJA

otwórz usta. wrzuć monetę. wytrzymaj do wieczora.

jakiś czas temu pisałam, że rozstaję się z Seroxtem. niestety rozwód bez orzekania o winie pozostał w sferze moich marzeń. po miesiącu bez codziennych dawek…

Czytaj dalej...

Dlaczego cukier nie krzepi?

  Ostatnia notka na temat mojego uzależnienia od cukru (klik!) wzbudziła spore zainteresowanie - z moich blogowych statystyk wynika, że w jeden dzień przeczytało ją…

Czytaj dalej...

Cześć, jestem Olga. mam 37 lat i jestem… uzależniona.

Od wielu lat. Nie wiem, kiedy dokładnie to się zaczęło. Może jeszcze w liceum, podczas pierwszej depresji. Może na studiach, w czasie stresującej sesji egzaminacyjnej.…

Czytaj dalej...