Zazie

[ODCHUDZANIE]: Sytuacja jest – rzekłabym – dynamiczna…

Przeanalizowawszy wszelkie za i przeciw, postanowiłam, że jednak na razie nie zostanę Pudzianką. Co nie znaczy, że zamierzam wrócić do bycia Grycanką. Nie będę jednak ukrywać, że moje plany zostały pokrzyżowane. Bom się wkurwiła. Ostro. Nie wiem dokładnie, na co i na kogo, bo chyba póki co nie dojdę, czy większy wpierdol powinnam dostać ja sama czy może mój metabolizm. Chociaż pewnie na jedno wychodzi. Jakkolwiek. Już mówię. Zajarałam się tymi treningami

Czytaj dalej…

ODCHUDZANIE: Ruszyłam z kopyta i patataj

Nie da się ukryć, że od lat działam według dobrze znanego sobie schematu. To znaczy: mam problem. Dajmy na to. Przykładowo. Mam duży problem. Dużo za duży. Taki duży, że ojapierdolę. Cóż ja pocznę, co ja zrobię. To znaczy… Doskonale wiem, co mam począć i zrobić. Ale nie mogę. Nie teraz. Ojajebie, jak ja bardzo nie mogę. Mija tydzień. No nie dam rady, w żadnym wypadku. Nie ma szans. Gdybym

Czytaj dalej…

ODCHUDZANIE: Kryzysy. Rozczarowania. Zwątpienia. || Oraz: koniec tego pierdolenia.

dzień 03:   czwartek, 4 sierpnia 2016 Przez tydzień nie pisałam notek odchudzaniowych – z prostej przyczyny:  przeżywam kryzys. Kryzys wiary w sens odchudzania, ideę diety, zasadność ćwiczeń fizycznych oraz całą resztę tego badziewia, które jako proces miałoby zaowocować 10-kilogramowym spadkiem wagi.  Chcę schudnąć, jasne, że chcę. Ale po drodze dopada mnie tyle wątpliwości, codziennych smutków, zwątpień i rozczarowań, że czasem po prostu opadają mi ręce. Oraz dostaję migreny. Łeb mnie napierdala. Z

Czytaj dalej…

ODCHUDZANIE: Przetrwają najgrubsi czy najpiękniejsi?

dzień 02:   wtorek, 26 lipca 2016 wstałam o 6.00 rano, po zaledwie 4 godzinach snu. prysznic, spacer z Mopsimi Paróweczkami, a następnie… szturm na lodówkę.   ⇒ odżywianie wg programu METABOLIC BALANCE (czytaj…) no to sobie dzisiaj poszalałam…. śniadanie:   jajko na twardo, 3 plasterki sera owczego, banan, mango  – nie, to nie jest Metabolic Balance, tylko mega-skucha! obiad:   ser kozi typu feta, awokado, cykoria, oliwki   – a 1,5h później:  kawałek łososia zapiekanego w

Czytaj dalej…

LALKI

Brunet wieczorową porą oraz inne strachy na lachy…

Nasze tegoroczne Halloween nie należało do najbardziej udanych - Kumok zafundowała nam noc pełną strachu oraz rajd na ostry dyżur weterynaryjny (o czym w następnej notce).…

Czytaj dalej...

[SPRZEDANA] lalka Blythe na sprzedaż: piegowata Ruby pytała o Ciebie ;)

[wszystko o lalkach Blythe przeczytasz TUTAJ - klik!]   kolejną lalką Blythe na sprzedaż jest słodka piegowata Ruby: jest to przerobiona przeze mnie oryginalna lalka…

Czytaj dalej...

lalka Blythe na sprzedaż: blondynka AMY szuka nowego domu

[wszystko o lalkach Blythe przeczytasz TUTAJ - klik!]   W końcu dojrzałam do tego, by zacząć moje przerobione lalki Blythe trochę odważniej wypuszczać w świat. Dzisiaj…

Czytaj dalej...

MOPSY

Mops w czasie wakacji i letnich upałów. Po co w ogóle o tym piszę?

Mimo że poprzednia notka o kontrowersyjnej kwestii strzyżenia mopsa (klik!) - wywołała w niektórych zakamarkach internetu osobliwą gównoburzę - zamierzam kontynuować swoje radosne wywody na temat zdrowia,…

Czytaj dalej...

Mops w czasie upałów (1) || SIERŚĆ: strzyc, golić, skracać? czy cierpliwie wyczesywać?

Odwieczny spór “golono czy strzyżono” tego lata zyskuje zupełnie nowe nowe oblicze za sprawą lawinowo rosnącej grupy osób, które - wziąwszy sprawy (oraz golarki) w…

Czytaj dalej...

Mopsikowy apdejt z ostatniego półrocza + filmowe migawki z życia Kumoka i Miszura

  W "Listach do Redakcji" często pytacie mnie, jak wygląda moje życie... No więc wygląda ono mniej więcej tak:     Jak pewnie już wiecie przez…

Czytaj dalej...

ODCHUDZANIE

[ODCHUDZANIE]: Sytuacja jest – rzekłabym – dynamiczna…

Przeanalizowawszy wszelkie za i przeciw, postanowiłam, że jednak na razie nie zostanę Pudzianką. Co nie znaczy, że zamierzam wrócić do bycia Grycanką. Nie będę jednak…

Czytaj dalej...

ODCHUDZANIE: Ruszyłam z kopyta i patataj

Nie da się ukryć, że od lat działam według dobrze znanego sobie schematu. To znaczy: mam problem. Dajmy na to. Przykładowo. Mam duży problem. Dużo…

Czytaj dalej...

ODCHUDZANIE: Kryzysy. Rozczarowania. Zwątpienia. || Oraz: koniec tego pierdolenia.

dzień 03:   czwartek, 4 sierpnia 2016 Przez tydzień nie pisałam notek odchudzaniowych - z prostej przyczyny:  przeżywam kryzys. Kryzys wiary w sens odchudzania, ideę diety,…

Czytaj dalej...

ADD/ADHD i DEPRESJA

otwórz usta. wrzuć monetę. wytrzymaj do wieczora.

jakiś czas temu pisałam, że rozstaję się z Seroxtem. niestety rozwód bez orzekania o winie pozostał w sferze moich marzeń. po miesiącu bez codziennych dawek…

Czytaj dalej...

Dlaczego cukier nie krzepi?

  Ostatnia notka na temat mojego uzależnienia od cukru (klik!) wzbudziła spore zainteresowanie - z moich blogowych statystyk wynika, że w jeden dzień przeczytało ją…

Czytaj dalej...

Cześć, jestem Olga. mam 37 lat i jestem… uzależniona.

Od wielu lat. Nie wiem, kiedy dokładnie to się zaczęło. Może jeszcze w liceum, podczas pierwszej depresji. Może na studiach, w czasie stresującej sesji egzaminacyjnej.…

Czytaj dalej...