O wiele rzeczy za dużo, by zmieścić w tak małym pudełku…

  • lalki Blythe
  • mopsiki Kumok i Miszur
  • odchudzanie
  • tanie książki

Latający Bauagan Zazie

Posted by on lip 23, 2014 in *, * BLOG ZAZIE, *ADHD, OCD, DEPRESJA I INNE CUDOWNE ZJAWISKA | 14 comments

Latający Bauagan Zazie

żeby w miarę sprawnie funkcjonować potrzebuję codziennej rutyny, regularności, stałych ram czasowych, nieprzekraczalnych granic oraz miękkiej bandy, od której mogłabym się łagodnie acz zdecydowanie odbijać za każdym razem, kiedy próbuję się wyłamać. czyli właściwie co chwilę. niestety wolność, dowolność, swoboda i freelance są tak naprawdę budujące tylko i wyłącznie dla tych “zdrowych”, zorganizowanych, o nieupośledzonej uwadze, nienaznaczonych chaosem i wewnętrznym kociokwikiem. tymczasem ja męczę się tą wolnością i miotam. nieporządek...

read more

no to jestem…

Posted by on lip 22, 2014 in *, * BLOG ZAZIE, *ADHD, OCD, DEPRESJA I INNE CUDOWNE ZJAWISKA, *ME, MYSELF & I czyli DOWÓD OSOBNOŚCI | 0 comments

no to jestem…

tak jak bloga z dnia na dzień porzuciłam, tak niniejszym – z dnia na dzień, jak gdyby nigdy nic – wracam do niego. a przynajmniej taki mam zamiar. przez ten czas, kiedy mnie tu nie było, usiłowałam bezskutecznie okiełznać rzeczywistość. to trudne. ale przynajmniej próbuję. pojawił się cień szansy na zmianę, bo teoretycznie – zamiast dołującego mnie Medikinetu – mogłabym brać Stratterę. paroksetyna i atomoksetyna wydają się pasować do siebie, tak na pierwszy rzut oka. chciałabym bardzo, tak naprawdę mocno i bardzo,...

read more

co nieco, beleco oraz pstro.

Posted by on cze 30, 2014 in *, * BLOG ZAZIE, *ADHD, OCD, DEPRESJA I INNE CUDOWNE ZJAWISKA, *ME, MYSELF & I czyli DOWÓD OSOBNOŚCI | 4 comments

co nieco, beleco oraz pstro.

ostatnio nie pisałam, więc się nazbierało. już mi lepiej, więc słowa wylewają się ze mnie strumieniowo, wielokanałowo i trochę bez sensu. ale nie zamierzam ich porządkować, nie chce mi się ciosać zgrabnych notek. chce mi się być głupią i nieprzemyślaną. lepsze to niż zawstydzone trzymanie języka za zębami, żeby się przypadkiem nie wydało, że mam w głowie pstro. nico. bełkot. kolorowe papierki. oraz to i tamto. mam do zrobienia kilka lalek Blythe, do napisania trochę tekstów, do zrzucenia 10 kilogramów, do skończenia parę projektów. powinnam...

read more

trochę liter po nic.

Posted by on cze 28, 2014 in *, * BLOG ZAZIE, *ME, MYSELF & I czyli DOWÓD OSOBNOŚCI | 4 comments

trochę liter po nic.

przynajmniej wiem, po co piszę bloga. mówienie pewnych rzeczy “na głos” przynosi mi ulgę. zrzucam to z siebie, spuszczam powietrze, wytracam nadmiar energii. najtrudniej jest zacząć, potem już idzie samo. o tyle, o ile. tej na przykład notki nie chce mi się pisać wcale oraz w ogóle - ale ją piszę, żeby cokolwiek tu było, bo jakoś po występach ciężkiego kalibru trudno mi tak ot-po prostu wrzucic zdjęcia pierdzących mopsików (nie żeby były mniej istotne, o nie! wręcz przeciwnie) albo fotorelację z jedzenia bezglutenowego makaronu w nowootwartym...

read more

Attention Deficit Disorder (ADD) – życie na granicy jawy i snu

Posted by on cze 27, 2014 in *, * BLOG ZAZIE, *ADHD, OCD, DEPRESJA I INNE CUDOWNE ZJAWISKA, *ME, MYSELF & I czyli DOWÓD OSOBNOŚCI | 9 comments

Attention Deficit Disorder (ADD) – życie na granicy jawy i snu

poniżej wklejam Wam – na początek – artykuł jasno i przystępnie opisujący problem ADD. autorką poniższego tekstu jest psycholożka i terapeutka – AGATA MAJDA - założycielka Polskiego Towarzystwa ADHD od siebie: podkreśliłam, pogrubiłam i zakolorowałam te fragmenty, które według mnie są szczególnie ważne – choć tak naprawdę cały ten tekst jest o mnie. niestety trochę mnie demaskuje, tutaj – przed wami, na blogu - ale mówiąc szczerze: mam to gdzieś. gorzej już chyba być nie może. myślę sobie, że jeśli ktokolwiek...

read more

szklanka może być do połowy pełna lub pusta. albo rozjebana w drobny mak.

Posted by on cze 26, 2014 in *, * BLOG ZAZIE, *ADHD, OCD, DEPRESJA I INNE CUDOWNE ZJAWISKA, *ME, MYSELF & I czyli DOWÓD OSOBNOŚCI | 5 comments

szklanka może być do połowy pełna lub pusta. albo rozjebana w drobny mak.

napiszę to najprościej jak się da, bez zbędnych ozdobników, bo nie o fajną notkę tutaj chodzi, tylko o mnie. jestem to winna tym wszystkim czytelnikom bloga, którzy do mnie piszą, pytając, co się dzieje i dlaczego. powiem wam szczerze – jestem zmęczona. jestem zmęczona fchuj. jestem zmęczona sobą. nie rzeczywistością, nie ludźmi, nie życiem. to wszystko jest akurat super oraz ekstra, serio. jestem zmęczona użeraniem się ze sobą, ciągłą szamotaniną, praniem po ryju, zmuszaniem się, pilnowaniem i przywoływaniem do porządku. nie, nie mam...

read more

echo papa whisky alfa

Posted by on cze 21, 2014 in *, * BLOG ZAZIE | 0 comments

echo papa whisky alfa

jestem mentalną fetyszystką. uwielbiam się podniecać, jarać i ekscytować. jako królową chaosu i dekoncentracji, najbardziej kręcą mnie rzeczy totalnie mi obce, a więc: nauki ścisłe, inżynieria, medycyna, precyzja, skupienie, odpowiedzialność i nerwy ze stali. dlatego fascynują mnie ludzie wykonujący najtrudniejsze zawody świata - ci, którzy bez mrugnięcia okiem, dłubią ostrymi narzędziami w półkulach mózgowych, zszywają mikroskopijne naczynia krwionośne, konstruują cyber maszyny i inteligentne budowle, programują komputery w dziwnych...

read more

o tym jak po 12 latach blogowania wylądowałam na komisariacie…

Posted by on cze 4, 2014 in *, * BLOG ZAZIE, *INTERNET BLOGOSFERA i SOCIAL MEDIA | 14 comments

o tym jak po 12 latach blogowania wylądowałam na komisariacie…

Pisałam ostatnio, że jestem niesamowicie spokojnym człowiekiem. Dopóki się nie zdenerwuję. Bo jeśli to nastąpi, to nie sposób mnie zatrzymać, więc logiczne, że lepiej uważać. Od wielu lat – a dokładniej dwunastu – niektórzy z czytelników bloga Zazie sporadycznie testowali moją wytrzymałość nerwową na okoliczność bluzgów w komentarzach, prostackich wyzwisk pod moim adresem, czy niewybrednych maili z żenującymi podtekstami. Spoko luz – internet zniesie wszystko, a ja jeszcze więcej. Po tylu latach zabawy w blogowanie naprawdę...

read more

tymczasowe zawieszenie broni.

Posted by on cze 1, 2014 in *, * BLOG ZAZIE, *ADHD, OCD, DEPRESJA I INNE CUDOWNE ZJAWISKA, *ME, MYSELF & I czyli DOWÓD OSOBNOŚCI | 0 comments

tymczasowe zawieszenie broni.

wszyscy mówią: kocham cię. no dobra, może nie do końca, że kocham, bo wszyscy mówią: pisz! a ja im mówię, że nie mogę i tłumaczę, że nie umiem. przecież piszesz bloga! – mówią, a ja im na to, że blog to nie jest pisanie. blog to są odpadki rzeczywistości, to jest ukradkowe wymiotowanie pod stół, dyskretne pierdzenie w kuluarach, zawstydzone bekanie w kołnierz, szlochanie w mankiet i pod wiatr. to nie jest pisanie, lecz po-pisywanie. to jest zaledwie ołówka temperowanie, niespieszne ostrzenie języka, nerwowe rozpisywanie świeżego wkładu...

read more

let me down gently

Posted by on maj 31, 2014 in *, * BLOG ZAZIE, *ADHD, OCD, DEPRESJA I INNE CUDOWNE ZJAWISKA, *ME, MYSELF & I czyli DOWÓD OSOBNOŚCI | 0 comments

let me down gently

ileż razy można sobie powtarzać, przekonywać się, wpychając palec w ziejącą ogniem ranę? otóż wiele, wiele razy. i z każdym kolejnym przyjmować to do wiadomości jeszcze głębiej, godząc się pokornie na istniejące status quo - coraz mocniej uświadamiając sobie, że nic oraz nigdy. dobra, w porządku. nie szkodzi, nic się nie stało. jest OK. nic nie wiem. nic nie wiem.        ...

read more

nienawidzę pisania. męczę się jak w kamieniołomach. może jednak powinnam zmienić zawód?

Posted by on maj 30, 2014 in *, * BLOG ZAZIE, *ADHD, OCD, DEPRESJA I INNE CUDOWNE ZJAWISKA, *ME, MYSELF & I czyli DOWÓD OSOBNOŚCI, *REKLAMA COPYWRITER i SŁOWA DO WYNAJĘCIA | 5 comments

nienawidzę pisania. męczę się jak w kamieniołomach. może jednak powinnam zmienić zawód?

  Pewien angielski piłkarz wypowiedział zdanie, które bardzo mi się podoba: “Strzelanie goli to moja praca”. Podoba mi się ono z wielu względów. Jest w nim radość z gry w piłkę i stwierdzenie, że futbol to praca jak każda inna, ale też radość z pracy. A pisanie to z kolei moja praca. Piszę chętnie. Prawie pięć lat byłem w szpitalu, więc doceniam to, że mam w domu działającą maszynę do pisania “Consul”. Kiedy było ze mną bardzo źle, napisałem sobie na kartce, którą włożyłem pod szkło: “Tylko praca może cię uratować”. Nie powinienem długo...

read more

moment przejścia. na czworaka. pod stołem.

Posted by on maj 18, 2014 in *, * BLOG ZAZIE, *ME, MYSELF & I czyli DOWÓD OSOBNOŚCI | 0 comments

moment przejścia. na czworaka. pod stołem.

to była dziwna noc. planowałam się nie upić. ale się jednak upiłam. i to gruntownie. czystą wódką. chyba nawet tańczyłam. czy coś w tym stylu. tej nocy wydarzyło się coś jeszcze. musicie wiedzieć, że zasadniczo jestem niespotykanie spokojnym człowiekiem, kwiatem lotosu i niewzruszoną taflą jeziora, która przyjmie w swe odmęty absolutnie wszystko i momentalnie wygładzi lustro wody jak gdyby nigdy nic. mam dużą pojemność na czynnik ludzki, podwójnie wzmocnioną odporność na bullshit i wysoki próg wytrzymałości interpersonalnej. dopóki się nie...

read more

ODCHUDZANIE: jak schudłam 15kg i nadal lecę w dół – czyli: Metabolic Balance (Zrównoważona Przemiana Materii)

Posted by on maj 15, 2014 in *, * BLOG ZAZIE, *ODCHUDZANIE i ĆWICZENIA | 28 comments

ODCHUDZANIE:   jak schudłam 15kg i nadal lecę w dół – czyli: Metabolic Balance (Zrównoważona Przemiana Materii)

chcieliście poczytać o szczegółach mojej diety, więc proszę – napisałam Wam wszystko, co wiem. jesli ktoś zacznie mi teraz marudzić, że „Too long, didn’t read” – to nie ręczę za siebie.  buziaczki!   Ci, którzy śledzą na blogu Zazie moje wieloletnie zmagania z rzeczywistością, wiedzą, że jakiś czas temu something went wrong, skutkiem czego popadłam w wielomiesięczną depresję i z 55-kilogramowej dziewczyny przeistoczyłam się w zawodnika sumo, a moja mutant-masa dobiła do 85kg. gruba sprawa, sami przyznacie....

read more

ODCHUDZANIE: minus 15kg czyli połowa sukcesu za mną! :)

Posted by on maj 14, 2014 in *, * BLOG ZAZIE, *ODCHUDZANIE i ĆWICZENIA | 11 comments

ODCHUDZANIE:  minus 15kg czyli połowa sukcesu za mną! :)

kiedy 3 lata temu dostałyśmy z Syd kredyt hipoteczny na 30 lat i kupiłyśmy nasze wymarzone mieszkanie na Starej Ochocie - moją spontaniczną reakcją, której właściwie do dzisiaj nie potrafię sobie racjonalnie wytłumaczyć - było włączenie na full “sing hallelujah!’ dr albana [klik!] i uogólniony atak radości wraz poczuciem absolutnego szczęścia o ile ataki radości&szczęścia wpisują się w moje jestestwo bez dwóch zdań, o tyle dr alban, którego nigdy nie darzyłam jakąś szczególną atencją wraz z jego przeterminowanym hiciorem – nadal...

read more

nuclear fission

Posted by on maj 13, 2014 in *, * BLOG ZAZIE, *ME, MYSELF & I czyli DOWÓD OSOBNOŚCI | 1 comment

nuclear fission

zimno. ciepło. gorąco. i znowu zimno. all four seasons in one day. emotional landscapes. oraz the land between solar systems. moja skorupa nie wytrzymuje tego naporu żywiołów. taka jestem niby twarda, a tu proszę – pękam. kruszeję. eroduję. erotyzuję. teoretyzuję, rzecz jasna. nic się nie dzieje, spokojnie. zaciągam suwak pod samą szyję, unoszę wysoko podbródek. zadzieram nosa. i idę dalej.      ...

read more

music gets the best of me

Posted by on maj 12, 2014 in *, * BLOG ZAZIE, *ME, MYSELF & I czyli DOWÓD OSOBNOŚCI, *MUZYKA | 2 comments

music gets the best of me

kiedy myślę o tym, co mnie w życiu nakręca, pobudza, nastraja, rozgrzewa, wzrusza, otwiera, zamyka, zamraża, spina, rozluźnia, podnieca, studzi, doprowadza do euforii, ekstazy, łez i stuporu – myślę o muzyce. jestem totalnie dźwiękowo-zewnątrzsterowna, można mnie koncertowo zmanipulować przez uszy. jestem uzależniona od muzyki i nie potrafię bez niej żyć - ot, banał wypowiadany przez większość ludzi na naszej planecie. i pięknie. nie ufam tym, którzy nie słuchają muzyki. od najwcześniejszego dzieciństwa wszystkie moje wspomnienia,...

read more

wiosenne dłutowanie w plastiku

Posted by on maj 7, 2014 in *, * BLOG ZAZIE, *DOLLINA LALEK ZAZIE, *DOLLS and DOLLIES | 0 comments

wiosenne dłutowanie w plastiku

przełamałam weekendowo-majówkową senność i od kilku dni znów melduję się w pracowni wczesnym rankiem. włączam głośną muzykę, podkręcam basy, otwieram pudełka z narzędziami i zabieram się do roboty: moimi ofiarami są dwie zielonowłose TBL’owe lalki Blythe, którym nadałam imiona: Vesna oraz Primavera.     jako pierwsza na moim stole operacyjnym wylądowała Vesna. zawsze zanim rozmontuję lalkę – przepraszam ją trochę i obiecuję, że nie będzie bolało.     lalki mi wierzą. są spokojne. pozwalają mi na wszystko.  ...

read more

gwiezdne psy i świnia w kosmosie

Posted by on maj 6, 2014 in *, * BLOG ZAZIE, *NASZE MOPSY - KUMOK i MISZUR | 1 comment

gwiezdne psy i świnia w kosmosie

tuż za włazem Sputnika z jednej strony rozciąga się fosforyzująca zielenią Galaktyka Liściastego Chlorofilu, z drugiej zaś – bezkresne połacie Błękitu Turnbulla ze skał heksacyjanożelazianu, pośród których dryfują sobie mopsy: pozapinane w kosmo-kapoki chroniące ich gumowate ciałka przed naporem elektromaterii i deszczem kwazarów   Młodszy Aspirant Miszur, zwiesiwszy głowę za burtą kosmodromu, emituje w mroczną otchłań narkoleptycznie wyziewy ze swych miękkich trzewi wraz z banieczkami somnambulicznej ektoplazmy…  ...

read more

into the groove

Posted by on maj 5, 2014 in *, * BLOG ZAZIE, *ODCHUDZANIE i ĆWICZENIA | 13 comments

into the groove

schudłam już 14kg. jeszcze tylko kilogram i – tak jak sobie sama obiecałam - napiszę wam wszystko o mojej diecie. dlaczego dopiero po utracie równych 15kg? ot, z wrodzonej przekory. zważywszy na to, że do tej pory miałam raczej w zwyczaju popisywać się swoim słomianym zapałem, ogłaszać wszem i wobec, że oto: “odchudzam się, zaczynam nowe życie i zmieniam się na lepsze”, wpierdalając sobie beztrosko na boku “tę ostatnią w moim życiu” tabliczkę czekolady, pizzę, słoik masła orzechowego oraz pół pudełka tofifi. teraz miało być inaczej. i...

read more

miejska majówka

Posted by on maj 4, 2014 in *, * BLOG ZAZIE | 7 comments

miejska majówka

siedząc w ciasnym kokonie własnej głowy, nie wykazuje się jakiejś szczególnej chęci na rozmaite formy życia stadnego. usiłując jednak wyjść poza windokrąg urojonych postaci z materii nieożywionej i ich pokrętnych życiorysów, bywa, że się człowiek zagalopuje w rozpaczliwie wskrzeszanym entuzjazmie i nieopatrznie rzuci hasłem: „juu-huu, piknik na trawie!”, którym praktycznie od razu dostaje rykoszetem w łeb. no więc piknik. na trawie. ojezu. z braku lepszych lokalizacji lądujemy pod mostem. mostem łazienkowskim, który jest...

read more

kosmici, golemy, zombiaki i ich rosnące mózgi – czyli: potwory i spółka

Posted by on kwi 28, 2014 in *, * BLOG ZAZIE, *DOLLINA LALEK ZAZIE, *DOLLS and DOLLIES, *ZABAWKI. PRECJOZA. KURIOZA. | 0 comments

kosmici, golemy, zombiaki i ich rosnące mózgi – czyli: potwory i spółka

bestiarium laboratoryjne profesora Jaköba von Burkhardta rośnie w siłę: a ja z lubością dokładam, dokładam i dokładam…   moim potrzebom i pragnieniom wychodzą naprzeciw periodyki dziecięce oto w najnowszym numerze Kaczora Donalda czeka nas Szkielet Demona, który świeci w ciemności. Szkielet Demona o naturalnym umaszczeniu wysokooktanowego szafiru to prawdziwy okaz zaawansowanej ewolucji – zwróćmy uwagę na szpony służące do wczepiania się w tak zwany „kołtun”   nabywszy Szkielet Demona, po kilku godzinach nie...

read more

hello, spring!

Posted by on kwi 25, 2014 in *, * BLOG ZAZIE | 0 comments

hello, spring!

radosne poranne „dzień dobry” w bramie naszej ochockiej kamienicy: chodzę jakaś taka zadowolona, pełna pomysłów i entuzjazmu. zupełnie jak nie ja. wygrzebuję z kamienicznego śmietnika opowiadania fantastyczne pisarzy radzieckich, a w głowie mam same nie pstryknięte jeszcze zdjęcia. Sue Ryder wita mnie słońcem w konarach drzew… a mnie się gęba śmieje i nie chce przestać!   Astr. ma dzisiaj urodziny i robię jej kartkę – to my za 50 lat: no i tak o.    ...

read more

Sputnik ląduje na zielonej trawie

Posted by on kwi 22, 2014 in *, * BLOG ZAZIE, *REKLAMA COPYWRITER i SŁOWA DO WYNAJĘCIA | 0 comments

Sputnik ląduje na zielonej trawie

lądowanie w codzienności obyło się bez ofiar, aczkolwiek zyskało postać siarczystego jebnięcia w glebę pokrytą trawnikiem: oraz kocykiem. czyli: zebranie statutowe Sputnik Studio   wszyscy jesteśmy poważni, odważni, zwarci, gotowi, bojowi. i odmieniamy oblicze świata. przynajmniej mopsiego.   Bułka pada płazem przed pudlem, zaś Nindża nakurwia galopem celem pożarcia wyżej wspomnianego   także galopem bieży Buba, pożarłszy uprzednio w krzaczorach wiadro rozmoczonego chleba   nażarłszy się po kokardę, Buba beka…  ...

read more

wielka cisza. wielka noc. wielki spokój. || i mama. i buja. i słońce. i alleluja..

Posted by on kwi 21, 2014 in *, * BLOG ZAZIE, *ME, MYSELF & I czyli DOWÓD OSOBNOŚCI | 0 comments

wielka cisza. wielka noc. wielki spokój. || i mama. i buja. i słońce. i alleluja..

jak powszechnie wiadomo – wszelkie święta spędzamy poza czasoprzestrzenią powszechnego świętowania. jak najdalej od wszystkiego. i jak najbliżej siebie. tym razem – zupełnie niespodziewanie – przygarnęli nas Nasi Najmilsi Ochocianie do swojej leśnej głuszy… …której nie ma na żadnej mapie, w żadnym przewodniku, ani na żadnej z gps’owych tras. zgubić się po drodze tak z pięć razy – to mało. ruszyłyśmy w drogę późnym wieczorem – mopsy w stanie uogólnionej euforii, my zaś totalnie wycieńczone...

read more

nothing is good enough.

Posted by on kwi 17, 2014 in *, * BLOG ZAZIE, *ADHD, OCD, DEPRESJA I INNE CUDOWNE ZJAWISKA, *ME, MYSELF & I czyli DOWÓD OSOBNOŚCI | 2 comments

nothing is good enough.

okazuje się, że kwestia odchudzania i moje beznadziejne ciuchy to dopiero początek. aby życie ze mną było możliwe i nie groziło załamaniem nerwowym tudzież innymi obrażeniami psychofizycznymi, muszę jeszcze zmienić w sobie pierdyliard rzeczy, począwszy od sposobu, w jaki wstaję z łóżka. na nie wiem czym skończywszy. póki co – rozpierdalam każdy system. łącznie z systemem nerwowym osoby towarzyszącej. wiosna, wiosna, ach to ty. oh, you know… I’m so fuckin’ tired. Just tell me what you’ve got to say to me I’ve been...

read more

nie wyglądam dziś przesadnie ładnie…

Posted by on kwi 16, 2014 in *, * BLOG ZAZIE, *ME, MYSELF & I czyli DOWÓD OSOBNOŚCI | 2 comments

nie wyglądam dziś przesadnie ładnie…

dni mijają tak szybko, że nie wyrabiam. no po prostu nie wyrabiam na zakrętach. od rana do wieczora latamy Sputniczkiem po całej galaktyce i siejemy chaos. ja dodatkowo sypię jeszcze brokatem i cekinami. nadal chudnę, ale jakos tak mimochodem. nie myślę o tym zbyt wiele, bo i o jedzeniu jakoś tak niespecjalnie marzę. zjadam ze smakiem przygotowane przez Syda – dokładnie odmierzone i zważone porcje - ciesząc się jak dziecko na widok jabłka z cynamonem. więcej nie chcę. i nie dyskutuję. jedyny problem jest taki, że wraz z ubytkiem ciała...

read more

poniedziałeczek.

Posted by on kwi 14, 2014 in *, * BLOG ZAZIE, *ME, MYSELF & I czyli DOWÓD OSOBNOŚCI, *ODCHUDZANIE i ĆWICZENIA | 3 comments

poniedziałeczek.

zostawić w łóżku dwie chrapiące paróweczki pachnące siuśkiem, chrupkiem i ciepełkiem… żaden kurwunia problem. już lecę! because I’m happy! clap along if you feel like happiness is the truth! hell yeah! pochmurny, lodowaty poranek i wyjący na dzień dobry alarm w Sputniku. poniedziałek, poniedziałeczek, poniedziałkunio. zawsze następuje po piąteczku. czego chcieć więcej? przyjechali funkcjonariusze i spisali mnie z dowodu osobistego, bo oczywiście nie znałam hasła. to znaczy znałam… tak mniej więcej i podałam na infolinii trzy...

read more

___________

Posted by on kwi 10, 2014 in *, * BLOG ZAZIE, *ADHD, OCD, DEPRESJA I INNE CUDOWNE ZJAWISKA, *ME, MYSELF & I czyli DOWÓD OSOBNOŚCI | 1 comment

___________

nie mam nic do napisania. od dwóch miesięcy czekam na wieści z gruzji. i nic. cisza. uparcie trenuję wewnętrzny spokój. albo obojętność. wszystko byle tylko utrzymać się na powierzchni racjonalnego myślenia o ludziach i faktach.            ...

read more

silent disco.

Posted by on kwi 8, 2014 in *, * BLOG ZAZIE, *ADHD, OCD, DEPRESJA I INNE CUDOWNE ZJAWISKA, *ME, MYSELF & I czyli DOWÓD OSOBNOŚCI | 2 comments

silent disco.

kwiecień plecień, ostro ryje banię i zmusza mnie do ekwilibrystyki godnej słonia w składzie porcelany lub mrówki w trybikach chińskiego zegarka. męczę się i wkurwiam, tracąc energię na bezcelowe i bezproduktywne kontredanse z nieistniejącym, wydumanym i rozbuchanym ponad granice wyobraźni… czymś. czepiam się jak tonący brzytwy i z nadmiaru ułańskiej fantazji jeszcze wywijam kończynami, och, jak bardzo tańczę. mylę kroki, gubię rytm, sama sobie boleśnie depczę po palcach i wykręcam ramiona. ale wspinam się z uporem maniaka na to rusztowanie...

read more

między słowami. między słoniami. słońmi. dłońmi.

Posted by on kwi 7, 2014 in *, * BLOG ZAZIE, *ME, MYSELF & I czyli DOWÓD OSOBNOŚCI | 2 comments

między słowami. między słoniami. słońmi. dłońmi.

74,5kg i spada. moja dietetyczka mówi, że idę na rekord i chwali moją żelazną dyscyplinę. a jednak. okazuje się, że potrafię. mocno trzymam się zasad, bo chyba w końcu zrozumiałam, że oszukać mogę tylko i wyłącznie siebie, tracąc na tym po wielokroć. no więc w kwestii odchudzania – zęby w ścianę i do przodu. inne tematy nadal stanowią problem, który ledwo co dotykam kijem, ale i tak tylko z daleka, żeby nie ukruszyć czubka tej góry lodowej albo – co gorsze – nie puścić krwisto czerwonej farby na gładkiej tafli jeziora, co...

read more

szafiarsko-włosiarsko-badziewiarska notka tylko dla dziewczyn

Posted by on kwi 4, 2014 in *, * BLOG ZAZIE | 18 comments

szafiarsko-włosiarsko-badziewiarska notka tylko dla dziewczyn

w komentarzach pod poprzednią notką – bardziej niż rozmiar mojego tyłka - zainteresował co poniektórych stan moich włosów, do tego stopnia, że dostałam kilka maili z żądaniem wyjawienia jakowejś tajemnicy, którą rzekomo skrywam w zakamarkach swojego kołtuna… a ponieważ zawsze chciałam mieć modowo-trendsettersko-szafiarskiego i kosmetyczno-urodowo-wizażowego blogusia – dostałam wiatru w żagle moich wielkich stylowych spodni dresowych w rozmiarze XXL i oto lecę, oto mknę i furkoczę 30 cm ponad chodnikami. co prawda nie zrobię wam...

read more

moje pierwsze 10 kilo

Posted by on kwi 1, 2014 in *, * BLOG ZAZIE, *ODCHUDZANIE i ĆWICZENIA | 13 comments

moje pierwsze 10 kilo

poszło! poszło! poszło w cholerę i nie wróci, mam nadzieję. przede mną jeszcze 20kg do zrzucenia – dopiero wtedy osiągnę stan zen: czyli 55 kilogramów, z którymi żyłam do – mniej więcej – 32 roku życia i było mi z nimi całkiem OK, zarówno fizycznie, jak i psychicznie. nie wiem, czy ubytek 10 kg jest zauważalny dla otoczenia, bo nadal skrzętnie ukrywam ciało pod maskującymi “namiotami” i “spadochronami”. do normalnych ciuchów wrócę być może za kolejne 10kg, na razie się tylko czaję, a odchudzony tyłek podziwiam w lustrze na...

read more

piękny słoneczny chujowy dzień

Posted by on mar 29, 2014 in *, * BLOG ZAZIE, *ADHD, OCD, DEPRESJA I INNE CUDOWNE ZJAWISKA, *ME, MYSELF & I czyli DOWÓD OSOBNOŚCI | 3 comments

piękny słoneczny chujowy dzień

ależ nic się nie stało, doprawdy. ja tylko pakuję manatki i wracam na tarchomin, złożywszy uprzednio broń i wypowiedzenie z pracy. to koniec, tak będzie lepiej, zostańmy wszyscy przyjaciółmi i nie kontaktujmy się już więcej. niestety nie jestem w stanie ciągnąć dłużej tego wszystkiego, bo jestem nic nie warta, głupia i beznadziejna. oraz nie nadaję się do niczego i nie potrafię funkcjonować jak normalny człowiek. oraz: odchudzanie nie rozwiąże żadnego z moich problemów.. - tak o to przeżywam PMS w piękny słoneczny chujowy dzień sobotni. i w...

read more

hej-ho, pani mi grozi?

Posted by on mar 27, 2014 in *, * BLOG ZAZIE, *ODCHUDZANIE i ĆWICZENIA | 17 comments

hej-ho, pani mi grozi?

  pamiętacie mój wpis, w którym demaskuję marketingowy bullshit odchudzający znany w internecie pod nazwą “keton malinowy”? http://zazie.com.pl/2014/02/odchudzanie-cuda-wianki-i-keton-malinowy-co-uderza-do-glowy/ otóż napisała dzisiaj do mnie pewna pani z firmy whitedotseo.com ———————————————– Witam Pracuję w firmie, która jest właścicielem strony keton-malinowy.pl Proszę o niezwłoczne usunięcie naszych autorskich elementów graficznych z Pani...

read more

I got my head checked. by a jumbo jet.

Posted by on mar 27, 2014 in *, * BLOG ZAZIE, *ADHD, OCD, DEPRESJA I INNE CUDOWNE ZJAWISKA, *ME, MYSELF & I czyli DOWÓD OSOBNOŚCI | 7 comments

I got my head checked. by a jumbo jet.

byłam dziś u mojego Doktora od Grzeczności Stosowanej - spóźniłam się niechcący pół godziny, zameldowałam się, wyspowiadałam i obiecałam poprawę. po raz kolejny usłyszałam, że ADHD ma się na całe życie i choćbym nie wiem co i nie wiem jak – to nie ma bata, zostanie ze mną na forever. gdybym mu w końcu uwierzyła i przestała się ze sobą szarpać, może byłabym spokojniejsza i zawsze-kurva-uśmiechnięta. tyle że Syd oszalałaby już do reszty. tak więc nie. przyjmijmy, że nie mam ADHD, jestem po prostu niegrzeczna, niedobra, narowista i...

read more

chleb. ser. makaron. czekolada. dużo czekolady.

Posted by on mar 26, 2014 in *, * BLOG ZAZIE, *ME, MYSELF & I czyli DOWÓD OSOBNOŚCI, *ODCHUDZANIE i ĆWICZENIA | 0 comments

chleb. ser. makaron. czekolada. dużo czekolady.

nie dalej jak wczoraj kozaczyłam na blogu, że taka jestem twarda, zdietowana i wcale nie cierpię z głodu. oł jee, wystarczyło poczekać aż nadejdzie PMS - dzisiaj gotowa jestem odgryźć sobie głowę. więc kiedy ssanie w żołądku osiąga poziom krytyczny i zaczynam z nerwowo omiatać rzeczywistość wzrokiem w poszukiwaniu czegoś konkretnego i naprawdę sycącego - biorę siebie na sposób i uderzam w kimono. nawet na godzinę, byle tylko dotrwać do ustalonej pory kolejnego posiłku. no chyba że jestem w pracy – wtedy pluję jadem i zieję ogniem na...

read more

jasna strona mocy.

Posted by on mar 25, 2014 in *, * BLOG ZAZIE, *ADHD, OCD, DEPRESJA I INNE CUDOWNE ZJAWISKA, *ME, MYSELF & I czyli DOWÓD OSOBNOŚCI, *ODCHUDZANIE i ĆWICZENIA | 3 comments

jasna strona mocy.

na liczniku 76,5kg i waga poooowoli spada. co mnie cieszy, bo startowałam z 84kg uzbieranych od jesiennej edycji odchudzania. jem trzy razy dziennie – w odstępach minimum 5h - precyzyjnie ważone i zbilansowane odżywczo porcje pod pełną kontrolą dietetyka. talia się wysmukla, tyłek znika. nie męczę się jakoś straszliwie, nie cierpię z głodu, nie słaniam się z braku sił, więc chyba przeżyję. orbitreki i inne cuda techniki tymczasowo odstawiłam, bo najpierw muszę wyregulować metabolizm i ustabilizować poziom insuliny. uspokoiłam się. nie...

read more

splash!

Posted by on mar 24, 2014 in *, * BLOG ZAZIE, *ADHD, OCD, DEPRESJA I INNE CUDOWNE ZJAWISKA, *ME, MYSELF & I czyli DOWÓD OSOBNOŚCI | 0 comments

splash!

lecz po nocy przychodzi dzień, a po burzy…   dżdżownice wyłażą z ziemi. wracałam do domu w wieczornych strugach marcowego deszczu i tak mi było lekko, jakby to wszystko, o czym tutaj marudzę, nie miało większego znaczenia. a więc jednak – pojedyncze rysy i głębokie bruzdy nie psują bezsprzecznej urody krajobrazu. muszę je po prostu przeskakiwać. nie zawsze wiesz, co czuję. wczoraj wieczorem w ciepłym wiosennym powietrzu gdy wygłaszałem tyradę przeciwko komuś kto jest mi obojętny, to właśnie miłość do ciebie rozpaliła mnie, i czy...

read more

karuzela z wariatami

Posted by on mar 24, 2014 in *, * BLOG ZAZIE, *ADHD, OCD, DEPRESJA I INNE CUDOWNE ZJAWISKA, *ME, MYSELF & I czyli DOWÓD OSOBNOŚCI | 1 comment

karuzela z wariatami

opierdol z rana jak śmietana. nieco kwaśna i gorzka, ale do przełknięcia. moja wina. nie byłabym sobą, gdybym czegoś nie spieprzyła. i się rozpieprzyła. taka karma. life goes on. an on. and on. and on. poboli i przestanie, nic ci nie będzie. nic z tego nie będzie. słowo na dziś: πράγμα. pamiętaj, że musisz być użyteczna. choć trochę. dasz radę, nie przesadzaj. wyjrzyj przez okno. oto park. pies biały. pies czarny. dwa płowe, jeden podpalany. rower. matka z wózkiem. wycieczka przedszkolaków. młody mężczyzna z gołą klatą ćwiczy pomiędzy...

read more

a ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebie?

Posted by on mar 23, 2014 in *, * BLOG ZAZIE, *ADHD, OCD, DEPRESJA I INNE CUDOWNE ZJAWISKA, *ME, MYSELF & I czyli DOWÓD OSOBNOŚCI | 9 comments

a ty z tej próżni czemu drwisz, kiedy ta próżnia nie drwi z ciebie?

przynajmniej raz w tygodniu czuję się najgorszym copywriterem świata oraz najbrzydszą dziewczyną pod słońcem. przez resztę dni jest znośnie, co znaczy, że udaje mi się przemykać niezauważoną – bez potykania się o własne niezgrabne ciało i koślawe kadłubki zdań pokrętnie złożonych. myślę sobie, że chciałabym się schować jeszcze bardziej, nie rezygnując jednak z uczestnictwa w świecie, który – bądź co bądź – darzę prawdziwie namiętną miłością. tymczasem kontakty z ludźmi oraz zmaganie się z międzyludzką codziennością,...

read more

readme.txt

Posted by on mar 22, 2014 in *, * BLOG ZAZIE, *ADHD, OCD, DEPRESJA I INNE CUDOWNE ZJAWISKA, *ME, MYSELF & I czyli DOWÓD OSOBNOŚCI | 0 comments

readme.txt

nikt nie przypuszcza. nikt nie wie. sama przed sobą ledwo się do tego przyznaję. ale to jest. jest. trwa od wielu miesięcy. i nie słabnie. nie odpuszcza. nie daje mi spokoju. powiedzmy, że traktuję to jako obsesję. z bogatego repozytorium dotychczasowych koszmarów - ta akurat jest wyjątkowo bezbolesna. choć równie męcząca i wiodąca mnie donikąd – na manowce frustracji i połoniny absurdu. milczę. milczę. mam zamknięte usta. od czasu do czasu daję tylko znaki oczami. strzelam na oślep. w powietrze. we can fight our desires but when we...

read more

motionless wheel. nothing is real.

Posted by on mar 21, 2014 in *, * BLOG ZAZIE, *ME, MYSELF & I czyli DOWÓD OSOBNOŚCI | 2 comments

motionless wheel. nothing is real.

wiosnę przywitałam w nastroju bardziej niż ponurym. no cóż, zdarza się. biorę to za dobry znak udanego sezonu - na przekór wszystkiemu nie dopadł mnie słomiany zapał, okołosłoneczna euforia i płonny entuzjazm wiosennej równonocy. odwrócona plecami do wszystkiego czekam na. cokolwiek.        

read more

spacerownik nocny.

Posted by on mar 18, 2014 in *, * BLOG ZAZIE, *ME, MYSELF & I czyli DOWÓD OSOBNOŚCI | 4 comments

spacerownik nocny.

jestem na diecie. oraz w szoku. chudnę. wszystko przez Czmudę, bo ona też. a ponieważ chwalić dnia przed zachodem słońca tym razem nie będę, skóry na niedźwiedziu dzielić jeszcze nie zamierzam, ani tym bardziej mówić ‘hop!’ w trakcie rozbiegu - więc wszelkie szczegóły i inne rewelacje zostawię dla siebie. na inne tematy także pomilczę jeszcze chwilę. w ciszy hoduję muchomory. przynajmniej tyle mi wolno. w parku pachnie baziami. albo innymi wykluwającymi się oseskami chlorofilu. łażę alejkami kilka razy dziennie, ostrożnie omijając długie...

read more

zmiana współrzędnych neuronu

Posted by on mar 14, 2014 in *, * BLOG ZAZIE, *ME, MYSELF & I czyli DOWÓD OSOBNOŚCI | 1 comment

zmiana współrzędnych neuronu

jest mi dobrze. jest mi tak dobrze, że aż sama się sobie dziwię. oraz trochę światu, że mi na to pozwala. codziennie wstaję o szóstej, w radosnym pośpiechu, nie dosuszam włosów, biegnę przez park, przysiadam w porannym słońcu na Ławeczce Entuzjazmu im. Sputnik Studio i trwam sobie przez kilka chwil, przeprowadzając ekspresowo małą fotosyntezę… potem idę trzy kroki dalej, otwieram właz Sputnika, odblokowuję alarm, odsłaniam okna, robię sobie kawę, podwijam rękawy i do roboty. trzy poranne godziny – przed pracą – to mało, ale...

read more

melancholia

Posted by on mar 11, 2014 in *, * BLOG ZAZIE, *ME, MYSELF & I czyli DOWÓD OSOBNOŚCI, *ODCHUDZANIE i ĆWICZENIA | 8 comments

melancholia

odbudowałam dioramę ogrodu, słuchając możliwie najsmutniejszych piosenek świata. teraz czeka mnie budowa laboratorium cybernetycznego Jakoba von Burkhardta. poza tym – niczym baron Munchausen – próbuję samą siebie wyciągnąć za włosy z bagna. a raczej z kanału, w którym ugrzęzłam jakiś czas temu, spuszczając się w dół rzeki razem z falą pierwszych roztopów na przednówku. chciałam popłynąć z prądem, na szerokie wody, w sztormy i nawałnice, nec mergitur. nie dotykaj. albo przytul. okazało się jednak, że wciąż jestem za gruba i...

read more

please don’t let them look through the curtains

Posted by on mar 7, 2014 in *, * BLOG ZAZIE, *ADHD, OCD, DEPRESJA I INNE CUDOWNE ZJAWISKA, *ME, MYSELF & I czyli DOWÓD OSOBNOŚCI | 3 comments

please don’t let them look through the curtains

początek marca to czas słuchania smutnych piosenek i lekkiego niedowierzania, że oto w jednym kawałku udało nam się przetrwać zimę. teraz już z górki, byle do wiosny, truchtem, przez brudne ulice i organiczne resztki minionego sezonu. biegnę, przystając co chwilę. czekam, nasłuchuję. z małego skrawka ziemi gdzieś pomiędzy turcją, armenią, azerbejdżanem a rosją nie dochodzą do mnie żadne wieści, ani słowa, żadnego znaku. nic. ze strachu o K. bolą mnie czasem wnętrzności. chciałabym, żeby ktoś obiecał mi, że nie będzie wojny. jest jeszcze parę...

read more

calm down, firestarter

Posted by on mar 4, 2014 in *, * BLOG ZAZIE, *ADHD, OCD, DEPRESJA I INNE CUDOWNE ZJAWISKA, *ME, MYSELF & I czyli DOWÓD OSOBNOŚCI | 4 comments

calm down, firestarter

chodzę jakaś taka przestraszona, nastroszona i wypatroszona - jakbym nie potrafiła odnaleźć się w sytuacji: że oto można i trzeba żyć gdzieś tak pośrodku, między udręką a ekstazą, nie zbliżając się zanadto do żadnej z nich, nie ocierając się ani o górne ani o dolne rejestry, balansować pokornie niczym cyrkowa foka na rozbujanej piłce, nie zahaczając o ostre krawędzie skrajności, nie rozpierdalając się o własne zmienne nastroje, impulsywne, kompulsywne, obsesyjne, maniakalne i depresyjne pierdoły. jakie to trudne, żmudne i nudne. jakie to...

read more

out of order

Posted by on mar 4, 2014 in *, * BLOG ZAZIE, *ME, MYSELF & I czyli DOWÓD OSOBNOŚCI | 0 comments

out of order

dzisiaj jestem w nastroju nieprzysiadalnym. boli mnie brzuch, głowa i ego. wstałam rano i pognałam do pracowni, gdzie – jeszcze lekko nieprzytomna - nadziałam się twarzą na suche gałęzie stojące w zgrabnym snopku przy drzwiach. jednak niezrażona, kontynuowałam mój poranny – tworzony własnie naprędce – rytuał. nowa świecka tradycja. uznawszy, że niechybnie przyszła wiosna - pootwierałam w pustym jeszcze Sputniku wszystkie okna na przestrzał, a następnie zamarzłam i zaczęłam się trząść, kichać i szczękać zębami. aktualnie...

read more

jadą wozy kolorowe z zabawkami…

Posted by on mar 3, 2014 in *, * BLOG ZAZIE, *ME, MYSELF & I czyli DOWÓD OSOBNOŚCI | 2 comments

jadą wozy kolorowe z zabawkami…

oto nadszedł dzień, w którym lwia część moich gabinetów osobliwości, mojej wielopokoleniowej zoologii fantastycznej i tekturowo-gipsowej architektury, moich fantasmagorycznych wykwitów plastikowej flory i fauny, moich artefaktów życia, symulakrów rzeczywistości i reszty przyległości opuszcza mury naszego staroochockiego mieszkania… i rusza w drogę, przez park, po wielkich wiosennie rozmoczonych liściach. mówiąc wprost: głupi ma zawsze szczęście, a Zazie ma swoją własną… PRACOWNIĘ!!! własną. niepodległą. malutką. kochaną. przytuloną boczkiem...

read more

omujborze!!! … czyli resztki topniejącego śniegu w technikolorze

Posted by on lut 27, 2014 in *, * BLOG ZAZIE, *PODRÓŻE. WYPADY. EKSCESY. | 5 comments

omujborze!!! … czyli resztki topniejącego śniegu w technikolorze

w tym roku przede wszystkim miało być blisko. oraz tanio. ale takie rzeczy to tylko w Lidlu, jak się okazuje… Terchova w słowackich Tatrach zaprezentowała nam się na pierwszy rzut oka całkiem zacnie – omiatałam okolicę wzrokiem na tyle dyskretnie, by nie zauważać szarozielonych połaci krajobrazu o konsystencji rozmoczonego gówna, a tym bardziej nie pozwolić im wejść w kadr mojego różowego ajfonka, który miał pełnić rolę jedynego aparatu dokumentującego tę turystyczno-krajoznawczą porażkę sezonu narciarskiego 2013/2014. mam w życiu...

read more