z cyklu: mistrzowie drugiego planu

czyli – Krecik & Kumok celebrują niedzielny poranek… no więc. wyobraźcie sobie słoneczny niedzielny poranek. senny czilaut na sofie. z psem u boku i człowiekiem w kuchni. leniwa cisza. i nagle… BANG!!! w jednej chwili – dokladnie w tym samym momencie – Krecik z hukiem wywala na podłogę michę z całym swoim wege-śniadaniem, a...

insza kurtura.

niedziela-niedziela-na ochocie karuzela. chcemy poleżec na trawie, ale nam nie wychodzi. za to kawa wchodzi. to syd. wyższa kultura, zaiste. niedzielna i odświętna. pomachaj mi paluszkiem, serduszkiem. to iga. je suche ciasteczko kruche. i kruszy. rozdrabnia je sobie ochoczo. obok przysiadam, pół jej zjadam. to zazie. siedzi. myśli. kombinuje. dłubie. rzeźbi w składni i...

maybe you’ve found the one

coś się we mnie przestawiło. kliknęło i niespodziewanie wskoczyło w inny slot. trochę mi z tym dziwnie, a trochę lekko. przyglądam się sobie podejrzliwie, bo a nuż. ale póki co – płynę na fali. i wyrzucam. wyrzucam. pozbywam się. ograniczam. zawężam. z mlekiem matki i klimatem wczesnych lat osiemdziesiatych wyssałam namiętną skłonność do gromadzenia...

płaksa-syntaksa.

muszę napisać. skończyć. zacząć. poprawić. przeredagować. zmienić. usiąść. wstać. zetrzeć mopsie siki z podłogi. zapłacić rachunki. pozmywać. uprać. wyspać się. wstać. zjeść coś. albo nie. odchudzić się. zrobić coś. ze sobą. cokolwiek. obciąć włosy. podjąć decyzję. odejść lub zostać. w pracy. decyzja podejmuje się sama. chciałabym zacząć pisać dłuższymi zdaniami. chciałabym znów używać wielokrotnych...

Scroll to top