domowy chów prosiąt: dużo fotek, dużo filmików, dużo MOPSIKÓW!

Przyłazi rano Takie Coś do łóżka, wpiernicza się na człowieka i… … wszystko wokół człowieka musi pachnieć mopsikiem. sam człowiek też.   Dalej poranek wygląda mniej więcej tak:   Niektórzy są jeszcze nieprzytomni, bo przez pół nocy demolowali mieszkanie:   Miszur na autopilocie pochłania swoje śniadanko…   i nagle okazuje się, że miseczka Miszurka jest...

Przygody Dziewczyny Bez Paroksetyny

Niestety nie będzie to malownicza i rzewna historyjka – w stylu “Przerwanej lekcji muzyki” – o tym, jakaż to ja jestem skomplikowana, wyjątkowa i ekscentryczna. Przepraszam, nie jestem już nastolatką, nie kupuję takich bredni. Nie będę też ich sprzedawać. Zadowalam się stwierdzeniem, że mój mózg funkcjonuje źle. Po prostu źle. Nieprawidłowo. Moje płaty czołowe...

rzeczywistość w pełnym świetle

Uczę się ciebie, człowieku. Powoli się uczę, powoli… leczę się z ciebie, człowieku. powoli się leczę, powoli… mijają miesiące. właśnie powoli mija mi kwiecień. patrząc wstecz na bloga, widzę, że lata temu pisałam notki/wrzucałam fotki – gdzie byłam, co robiłam, z kim się spotkałam, co widziałam. i pewnie to jest ciekawsze niż fakt że...

Nie mam już cierpliwości ani siły do pewnych rzeczy…

mam w sobie wieczny chaos i permanentny rozpierdol. czy to dziwne, że łaknę spokoju? od lat, dzień w dzień, szukam go w sobie, wokół siebie, wszędzie. na nowo uczę się poczucia własnej wartości, poczucia sensu. rozpaczliwie próbuję odzyskać choć cząstkę tej siły do życia, którą miałam kiedyś. zapierdalam więc na terapię, biorę leki, ćwiczę na świeżym...

enough is enough

powiem tak: czuję się emocjonalnie rozjechana czołgiem. emocjonalnie rozjechana czołgiem tak się nie robi. tak się po prostu nie robi. mimo własnych problemów i ograniczeń staram się dawać z siebie wszystko. i naprawdę wiele zniosę oraz jeszcze więcej wytrzymam, ale nawet ja mam swoje granice, po przekroczeniu których moja zielona ośla łączka staje się polem minowym....

Scroll to top