
„Małe, beżowe figurki, siedzące w pozie tłustego Buddy i patrzące na nas – ludzi – ciemnymi, skrzącymi się oczkami, kręcąc przy tym łebkami i robiąc przedziwne miny, sprawiaja wrażenie, że o czymś myślą. Jeżeli tak, to o czym? Jeśli o nas, to może lepiej nie pytać…”
[S.Kuchlewski, Mops]

No patrzcie, jakie mam śliczne, grzeczne i kochane dziecko! ♥ Spokojne, cichutkie, nie wadzi nikomu… Chrapie i cichutko popiarduje sobie w kocyk… Śpi tak mocno, że można je głaskać, delikatnie ugniatać, leciutko pociągać za łapki i uszy… Coś tam mruknie, miauknie… buzią pomlaska i pożłopie niewidzialne mleczko…

Nie dalej jak wczoraj pisałam Wam o zacnym pomyśle „wydłużania Czuczełkowej pępowiny” i próbach rozciągnięcia szczeniaczkowej krainy szczęścia także na kolana Taty Marcina. Czy się udało? Na poniższym filmiku widać, że nie bardzo. Matka Zazie siedzi z laptopem na kolanach, Tata Marcin także pracuje, a mopsi pokurcz pajacuje sobie…

Matka Zazie, zmuszona przez nawał pracy, postanowiła wydłużyć nieco pępowinę Czuczełka, które do tej pory – o ile nie nakurwiało akurat zabawą – w chwilach względnego spokoju przybierało formę małej słodkiej huby uczepionej Matki Zazie. Na niemowlęta w podobnej fazie mówi się, że są „nieodkładalne”, bo od razu podnoszą…

Kumok zawsze budziła się wściekła i radosna – wściekła, bo od razu z werwą i zniecierpliwieniem zarządzała wspólne wstawanie, a radosna, bo robiła to ze śmiechem, pół żartem, wygłupiając się i zaczepiając nas. Możecie mi nie wierzyć, ale Kumok naprawdę miała poczucie humoru i uwielbiała się z nami droczyć.…

W naszym domu najwyraźniej zapanowała nowa świecka tradycja: końskie zaloty Czuczełka do Misia o poranku: Zaczepianie, podgryzanie oraz desperackie „szukanie cyca” do niemowlęcego przyssania się Jak widzicie wspaniała monumentalna pryzma Misia Miszura została obleczona w siko-odporny pokrowiec a że o poranku Matka Zazie z Tatą Marcinem mają w…

Matka Zazie z dumą i radością obserwuje, jak Małe Gumadło wykazuje coraz więcej cech i zachowań swojej najstarszej siostry – czyli Kumoka ♥ Bo na pewno nie nauczyło się tego od Misia, która nie uznaje tego typu plebejskich zabaw: Oczywiście, można mówić, że mopsy mają to w genach,…

zatroskany Miś Miszur zwrócił się do mnie z pytaniem, czemu Małe Czuczu szcza na pieluchy i sra po kątach – zamiast jak normalny człowiek i każdy szanujący się pies – kucać pod krzakiem i czynić swe powinności mina Misia wyraża dezaprobatę, lekkie obrzydzenie i cień pogardy dla zwyczajów…

wracam stęskniona do domu, a moi cyrkowcy – w składzie: Kumok, Miszur i Małe Czuczu oraz Tata Marcin – już na mnie czekają: W pełnej gotowości sennej! Za każdym razem, gdy tylko moje obłe cielsko spocznie na powierzchni mniej lub bardziej płaskiej… Małe Czuczu wdrapuje się na mnie,…

Przepłakałam tę majówkę z tęsknoty za Kumokiem, no ale co zrobić… Czuczełko próbowało mnie pocieszać: tuląc się, wariując i gryząc moje palce… cała jestem pogryziona, ośliniona i przeżuta :))) z kolei Misiu obdarowuje mnie swoimi najpiękniejszymi szczerbatymi uśmiechami, od których topnieje mi serce… Gdybym tylko mogła wziąć…

strona główna > codziennik > mopsy > kumok > miszur > czuczu ❤️Kumok i Miszur❤️ nierozłączne. Jest 1 maja 2022 – dokładnie dzisiaj mija rok odkąd Kumok zaczęła swoją walkę z nowotworem serca i dokładnie pół roku odkąd odeszła… Ale i tak każdej nocy śpimy razem i już zawsze będziemy razem.…

Emocjonalnie nadal jestem w czarnej dupie, ale gdy tylko otwieram rano oczy – obok mnie wije się coś tak cieplutkiego, pachnącego i kochanego, że… grzechem byłoby zignorowanie tego żywego dowodu na cudowność życia i piękno świata… tuż obok Czuczełka jaśnieje druga kochana buzia – mój słodki Miś Miszur:…

Mija właśnie rok od chwili, gdy Kumok zaczęła chorować… Dzisiaj jest ze mną słabo, smutno, źle. Kolejny przypływ bólu, żalu i tęsknoty za Kumokiem. Nie walczę z tym. Po prostu to przeżywam. Wiem, że minie. Choć teraz trzyma mnie w pełnym zanurzeniu, bez słońca i bez tlenu, na samym…
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę zazie.com.pl.
Prawa autorskie i autorstwo treści
Wszystkie teksty publikowane na stronie zazie.com.pl stanowią utwory w rozumieniu ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych i podlegają ochronie prawnej. Autorstwo poszczególnych tekstów jest każdorazowo oznaczane; w przypadku braku wyraźnego wskazania autora, autorką tekstu jest Olga Gromek (Zazie). Kopiowanie, rozpowszechnianie oraz publikowanie treści – w całości lub we fragmentach – bez zgody autora lub właścicielki serwisu jest zabronione. Treści publikowane na zazie.com.pl nie są udostępniane do trenowania modeli językowych, systemów generatywnych ani innych narzędzi sztucznej inteligencji. Jakiekolwiek wykorzystanie treści w tym celu wymaga uprzedniej, pisemnej zgody właścicielki serwisu. Wszelkie prawa zastrzeżone.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek