
„Małe, beżowe figurki, siedzące w pozie tłustego Buddy i patrzące na nas – ludzi – ciemnymi, skrzącymi się oczkami, kręcąc przy tym łebkami i robiąc przedziwne miny, sprawiaja wrażenie, że o czymś myślą. Jeżeli tak, to o czym? Jeśli o nas, to może lepiej nie pytać…”
[S.Kuchlewski, Mops]

Po raz pierwszy przyśniła mi się dzisiaj Kumok – bardzo przelotnie i niewyraźne, ewidentnie była czymś zajęta i zaaferowana, jak zwykle zresztą za życia. A potem w tym śnie umarła i ja w panice – sama! – zaczęłam ją operować. I w końcu ożyła, ale zerwała się i gdzieś…

Tego dnia zarówno pogoda, jak i sceneria, idealnie odzwierciedlały mój wewnętrzny krajobraz: konsekwentna szarość, przejmujący chłód, krople burej wody zalewające oczy i wszechobecny smutek wymarłej, opustoszałej i doszczętnie zrujnowanej przestrzeni. Wiem, egzaltowany i pretensjonalny akapit, ale chciałam jakoś złagodzić opis stanu, który zasadniczo da się streścić słowami: nie chce…

Dowiedzieliśmy się z Wiarygodnego Źródła, że Misia Miszura od jakiegoś czasu bolą zompki, odbierając mu radość życia. A ponieważ radość życia Misia Miszura jest dla nas priorytetem, wybraliśmy się do Najlepszej Psiej Dentystki, która przyjmuje na drugim krańcu świata. Musieliśmy do niej jechać prawdziwym pociągiem. Nie takim zabawkowym jak…

Lepszego ojca dla moich mopsich córek nie mogłabym sobie wymarzyć ❤️ Matka chora w domu, a Tata i Miszur jadą sobie na echo miszurzego serduszka Miszurze serduszko jest jak dzwon!❤️ Mamy zgodę na operację miszurzej japki i usunięcie jej zabafkowych zompkuf

To był naprawdę bardzo, ale to bardzo zły pomysł ze zmniejszeniem dawki paroksetyny i bupropionu. Jak mogłam być taka głupia i posłuchać psychiatry… Kurwa, to ja biorę te leki od lat i to ja znam swój organizm, a nie on, który wykuł na pamięć regułkę, że zespół serotoninowy, drgawki,…

Fotka z Facebooka. Dokładnie rok temu: nasza ukochana Krokodyl Zgniłek ❤️ polecała Wam wtedy świece z naszej domowej manufaktury, które ratowały nasz budżet na leczenie onkologiczne, dzięki któremu wywalczyliśmy dla niej jeszcze 7 miesięcy życia… ❤️ Najpiękniejsze 7 wspólnych miesięcy ❤️ a tu: 11 lat temu ❤️ Kumok…

Szczytem braku taktu, elementarnej przyzwoitości i zwykłej ludzkiej empatii – gdy tuż obok trwa wojna – jest z mojej strony pełne zanurzenie się w depresję, która chowa mnie pod kołdrę, gapi się mną bezmyślnie przez okno albo siedzi moim ciałem nieruchomo przez kilka godzin. Zejście z maksymalnych dawek paroksetyny…

Przyjaciółka od jakiegoś czasu namawia mnie usilnie, choć przeważnie w krótkich żołnierskich słowach, bym się ogarnęła. I że już dosyć tego. Że czas wracać z tej otchłani rozpaczy do życia. I że ona wie, co mi pomoże. I że już czas. Leżę w łóżku, bez siły. Nie wyobrażam sobie…

Dziś jest Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją. Za mną ponad 8 tysięcy dni walki z nawracającą i dosyć lekooporną jej postacią. Tysiące tabletek-antydepresantów, setki godzin psychoterapii, warsztatów, coachingu, dziesiątki przeczytanych książek z cyklu „jak żyć”, mnóstwo cudownych kuracji i niekonwencjonalnych metod. Przez ponad 20 lat przerobiłam już chyba wszystko.…

Od śmierci Kumoka na samą myśl, że miałabym jechać z mopsem do weterynarza – dostawałam prawie ataku paniki. Dzisiaj rano musieliśmy jechać z Miszurkiem do dentysty, umówić się na zabieg. Myślałam, że nie dam rady. Szłam, rycząc. Przecież zawsze dreptały dwie. Moje. Najukochańsze. Kumok i Miszur. Miszurek i Kumuś.…

Po ostrej interwencji mojego psychiatry byłam zmuszona zejść z maksymalnych dawek paroksetyny i bupropionu. Rozumiem jego obawy o moje zdrowie, ale normalne dawki niestety nie trzymają mnie w pionie. Nie wiem, jak teraz pociągnę. – Nie wiem, jak teraz pociągnę… – mówię mu, a on przedłuża wizytę, żeby wytłumaczyć…

Są osoby, bliskie lub dalsze, które z troski o mnie pytają, dlaczego zamieniam mojego bloga i kanały social media w jakąś „księgę pamiątkową ku czci Kumoka” oraz że „czas wrócić do żywych, bo martwi poczekają”… I teraz nie wiem, jak mam im pokrótce wytłumaczyć to, że brak mopsiej powłoki…
ZAZIE
Blog Zazie jest jednym z najstarszych i najdłużej prowadzonych blogów w polskim internecie. Założony w 2002 roku na platformie blog.pl, w 2010 przeniesiony na wordpressa i domenę zazie.com.pl.
Prawa autorskie i autorstwo treści
Wszystkie teksty publikowane na stronie zazie.com.pl stanowią utwory w rozumieniu ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych i podlegają ochronie prawnej. Autorstwo poszczególnych tekstów jest każdorazowo oznaczane; w przypadku braku wyraźnego wskazania autora, autorką tekstu jest Olga Gromek (Zazie). Kopiowanie, rozpowszechnianie oraz publikowanie treści – w całości lub we fragmentach – bez zgody autora lub właścicielki serwisu jest zabronione. Treści publikowane na zazie.com.pl nie są udostępniane do trenowania modeli językowych, systemów generatywnych ani innych narzędzi sztucznej inteligencji. Jakiekolwiek wykorzystanie treści w tym celu wymaga uprzedniej, pisemnej zgody właścicielki serwisu. Wszelkie prawa zastrzeżone.
© 2002 – 2026 · Olga Zazie Gromek