Codziennik
zwyczajne życie w słowach i obrazach
Codziennik
zwyczajne życie w słowach i obrazach
Codziennik
zwyczajne życie w słowach i obrazach
Codziennik
zwyczajne życie w słowach i obrazach
Codziennik
zwyczajne życie w słowach i obrazach
Poprzedni
Następny

Codziennik Zazie • Zwyczajne życie w słowach i obrazach

wiosenno-letni apdejt z życia Kumoka i Miszura

Przeglądając archiwum bloga, rzadko kiedy wracam do notek będących zapisami depresyjno-maniakalnej sinusoidy, emocjonalnych wyziewów czy pseudoegzystencjalnego bełkotu. Zawsze za to – z radością i wzruszeniem – wracam do wpisów o mopsach. Bo w sumie tylko one się liczą, od lat pozostając na pierwszym miejscu mojej codziennej życiowej “Listy Wdzięczności”. Każdego dnia dziękuję losowi za tych

Czytaj więcej »

rok z małym hakiem

cały problem polega na tym, że się boję. po prostu boję się, że pisząc tego bloga, nie wytrzymam i popłynę, wylewając z siebie cały ten żal, ból i resztę badziewia, które w sobie noszę. nie mam z kim o tym pogadać, bo przecież oficjalnie już sobie ze wszystkim poradziłam, jest dobrze, jestem w związku, jestem

Czytaj więcej »

nowe życie Kumoka i Miszura czyli mopsy Zazie w Pruszkowie

Desant kosmitów czyli mopsy w Pruszkowie Emocjonującą jesień i kawałek zimy mopsy spędziły z Mamą Zazie w słodkim królestwie Jadzi i Maszy, co było ekstra, bo wiadomo, że w kupie raźniej, a i w nos komu dać jest dla Kumoka większy wybór, a nie tylko plaskać po ryju wciąż i wciąż biednego Miszura. Coś czuję,

Czytaj więcej »

Zazie Całkiem Nowa i do tego z Pruszkowa

Gdyby ktoś rok temu powiedział mi, że po tej ciężkiej zimie wyjdzie wreszcie słońce i ostatecznie jednak przeżyję ten koniec świata, jakim było rozstanie z Syd; a zaraz potem zakocham się i zwiążę z facetem (?!); że ucieknę z Warszawy i osiądę w Pruszkowie, a na deser będę podrygiwać niczym wielka Buka w teledysku Kasi

Czytaj więcej »

wróciłam. przecież zawsze wracam.

– od tylu już lat, z uporem wartym zapewne nieco lepszej sprawy niż pisanie najbardziej niepoczytnego bloga w internetach. i choć nadchodząca (za miesiąc) 16 rocznica istnienia blogusia Zazie nie zobowiązuje mnie do niczego, to jednak trochę żal byłoby mi porzucić to miejsce. przecież to kawał mojego życia. pewnie dlatego – przez ostatnie 9 miesięcy

Czytaj więcej »

365 dni Nowego Życia ♥ STYCZEŃ 2018: pojechać na spacer do Pruszkowa i przypadkiem kupić tam mieszkanie

Niektórzy mówią, że zawsze spadam na cztery łapy. Oczywiście, że tak, ale przeważnie widzicie (i czytacie) mnie dopiero wtedy, kiedy już na nich w miarę stabilnie stoję. Te momenty, w których leżę, umieram, płaczę, rzygam, czołgam się i pełzam, zostawiam dla siebie. I tak oto całą jesień minionego roku – dosłownie – przeleżałam: skulona na

Czytaj więcej »

wprost z końca świata na jego nowy początek

W ostatnich dniach astronomicznego i kalendarzowego lata 2017 Syd powiedziała, że nie możemy dłużej być razem. Potem zapadła cisza, nastała ciemność i szybko przyszła deszczowa jesień. Od samozniszczenia ciała i pogrzebania ducha, od złych myśli i jeszcze gorszych uczynków, od bezpowrotnego pogrążenia się w czarnej rozpaczy i żałosnego kołatania do zamkniętych drzwi uchroniła mnie Przyjaciółka,

Czytaj więcej »

czas pieczenia pierników

jest inaczej. jest dobrze. powoli odbudowuję swój świat. ze słodko-gorzkich resztek, kolorowych ścinków, dziwno-fantastycznych szczątków i mgliście zapamiętanych fragmentów dawnej siebie. brodzę po kolana wśród zgliszczy już na wpół pogrzebanego kolosa na glinianych nogach. wszystko skruszało i rozwiało się na cztery strony. tym razem muszę zadbać o mocne fundamenty. żadnej fuszerki, żadnego pośpiechu. zero kompromisów, zwłaszcza

Czytaj więcej »
Ścinawka Górna, Dwór Sarny w Ścinawce Górnej

Sarna na Dworze

Ścinawka Górna, Dwór Sarny w Ścinawce Górnej                                                                                                

Czytaj więcej »

Sierpniowe Arboretum

Wojsławice, Arboretum w Wojsławicach, ogród botaniczny Uniwersytetu Wrocławskiego                                                                                              

Czytaj więcej »

mopsie lato Kumoka i Miszura

wraz z nadejściem wiosny i lata mopsie parufki powróciły do uprawiania tradycyjnych form leżingu i smażingu balkonowego oraz popierdalania kurcgalopem po okolicznych parkach i trotuarach: Miszur w postaci huby symbiotycznie przyrośniętej do człowieka, Kumok jako niezależny obserwator z ramienia Tajemniczej Ręki Znikąd…     ale do czasu. po kiego wafla niezależnośc, skoro matka siem obudzili

Czytaj więcej »

mansjony nierzeczywistości | wzór skróconego wyobcowania.

odgradzam się zawsze, wszędzie i w każdy możliwy sposób. potrzebuję zaledwie kilku wprawnych ruchów, by ustawić barykadę. nieustannie tnę przestrzeń ostrą geometrią lęku.   Father of light, father of death, give us your wisdom, give us your breath Summoner says that Jupiter is the loneliest planet                  

Czytaj więcej »

drogi i bezdroża ziem południowych

Każdego roku przychodzi taki czas – przez niektórych zwany wakacjami lub urlopem – kiedy freelancerski team kreatywny Zazie & Syd  pakuje komputery do samochodu… …i przewozi je na południe Polski: do Wrocławia lub Kłodzka, by tam – w pięknych okolicznościach przyrody – oddawać się kolejnym fazom maniakalnego stukania w klawiaturę (Zazie) i projektowania perfekcyjnych kompozycji

Czytaj więcej »

Palimpsesty Przestrzeni. Rekonstrukcja.

Projekt „Palimpsesty przestrzeni. Rekonstrukcja” to opowieść, w formie spektaklu site-specific, inspirowana baśnią „Vela” Josefa Štefana Kubína. Narracja dotyka stereotypów i archetypów kulturowych, kobiecości i męskości, tożsamości, tabu, transgresji, potrzeby wolności oraz okrutnej natury człowieka. Cykliczność pewnych zdarzeń oraz fantazmatów narodzin i śmierci, przedstawionych w pełnej demonicznych pierwiastków, charakterystycznej dla słowiańskiej baśni ludowej formie, stanowi punkt wyjścia do rozważań na temat współczesnej tożsamości i odpowiedzialności człowieka. Poprzez

Czytaj więcej »